Czym jest półśrodek? – To alternatywa pomiędzy 2 skrajnymi opcjami, najczęściej najbardziej optymalna i dostosowana do potrzeb.

Chyba to jest najlepsza definicja minivana, auta na pograniczu segmentu „B” i „C”, podłączonego pod kompresor i nadmuchanego, by stanowić alternatywę dla obu tych segmentów.

Tą drogą poszedł m.in. Citroen, Fiat, Kia, Opel, Nissan czy Renault. Czy słusznie? Fiatów Idea – jak na lekarstwo, Renault Modus – dość dużo ale głównie z importu, a dziś próżno szukać nowego w salonie. Kia – kusi ekstrawagancją, a Opel Meriva designem.

A czym kusi testowany Citroen C3 Picasso w swojej najbogatszej odmianie z silnikiem rodem z BMW 1.6 VTI 122 KM?

Postaram się wyjaśnić……

 

 

Pierwsze wrażenie, warto też poczekać na drugie

Gdy stałem przy tym aucie zastanawiałem się w czym tkwi jego fenomen, konkurencja odpuszcza [Przykład Renault Modus], a C3 Picasso jest bądź, co bądź istotnym egzemplarzem w gamie koncernu PSA.  A może to magia nazwiska Picasso, w końcu od blisko 15 lat sprzedano 3 miliony Citroenów Xsara/C4 Picasso?!

Trudno powiedzieć, ale na pewno gabarytami model ten bardziej trafia w gusta miłośników marki i jest dużym konkurentem dla C4, a jeszcze większym dla modelu C3.

Sylwetka? – podobno jeśli jest coś do wszystkiego to jest do niczego, druga teoria mówi, że nie nigdy w parze nie idzie funkcjonalność z wyglądem.

W tej kwestii mam mieszanie uczucia i sam nie wiem jakie stanowisko zająć, bo ani ten model nie jest brzydki, ani piękny, powiedzmy, że jest neutralny. A dzięki drobnemu liftingowi C3 Picasso zyskał nowe światła ledowe [podobnie jak Citroen Berlingo], przeprojektowane logo, dodano nowy kolor [niebieski atrament] do palety i…. to wszystko.

Od czasu gdy pierwsze C3 Picasso zjechało z taśmy produkcyjnej w Słowackiej Trnawie [2009] minęło już blisko 4 lata, a przy tak minimalistycznym liftingu [2013] to może nie tyle odwaga marki by pozostać przy tym produkcie w takiej formie, ale pewności siebie.

Cóż… C3 Picasso jest nieco przysadzistym mini autobusem [na wzór Mercedesa 614], który został zmniejszony do segmentu „K”.

Dość krótka maska i wypuszczona ku przodowi szyba razem z bocznymi trójkątami sprawia wrażenie masywności, pozostała część linii nadwozia przypomina rodzinne kombi bądź vana. Z boku linia jest zwarta z drobnymi przetłoczeniami, a wszystko to zwieńczają 17 calowe felgi z niskoprofilowymi oponami.

 

Cóż sylwetka zapewne już nie wzbudza takich emocji jak przy debiucie, ale skłamałbym jakbym powiedział, że jest nudna i nijaka. Dość przysadzista sylwetka połączona z dużą liczbą powierzchni szklanych sprawia wrażenie jakby większego. Przy dość wysokiej konstrukcji [1631 mm] dodatkowe relingi optycznie „pompują” małego Citroena i znacznie lepiej „malarskiej” C3 z nimi niż bez.

 

Zajrzyjmy do wnętrza

Jeśli ktoś spodziewał się, że wnętrze będzie nawiązywać do Citroena C3 jest w błędzie.  W środku jest inaczej, nie potrafię tego do końca zdefiniować… zegary wylądowały jak w C4 Picasso w środkowej części konsoli, do dyspozycji niczym w statku kosmicznym mamy 4 wyświetlacze : prędkościomierz,  komputer, wskaźniki i outsider – nawigacja 7″ [umieszczona jakby przypadkowo o 10 cm bliżej].

Ale jeżeli już ogarniemy ten układ znajdziemy wiele analogii do innych samochodów z koncernu PSA, np panel automatycznej klimatyzacji, czy nawigacja i tempomat : Peugeot 3008, 5008, RCZ.

Jednak muszę przyznać, że zawsze liczy się pierwsze wrażenie i to w wersji EXCLUSIVE jest znacznie lepsze niż w opcji Attraction czy Seduction, które mają tapicerki w fikuśnych kolorach z materiału.

W odmianie testowej jest to czarny welur, którym również wyłożono panele boczne jak i obicia foteli czy podłokietnik, został połączony z materiałem dobrej jakości i wnętrze to diametralnie różni się od tego w odmianie podstawowej, może też za sprawą dodatków chromowanych których jest pod dostatkiem.

Wnętrze trochę przypomina mi Renault Espace III generacji – fotele w formie krzesła, duża ilość powierzchni szklanych, a zarazem dobra widoczność, przedzielony słupek „A” i konsola z zegarami ulokowana centralnie. Oczywiście jest mniej miejsca, ale czy aż tak bardzo?

Paradoksalnie przyznam, że na miejscu kierowcy łatwiej było mi dobrać optymalną pozycję niż w testowanym ostatnio BMW 1, mimo że nie przepadam za wysokim siedziskiem. Minusem tych foteli jest na pewno słabe trzymanie boczne, ale kto tu mówi, żeby rodzinnym minivanen „ciąć ostrą dziewięćdziesiątkę…”

Dodatkowy komfort daje podłokietnik – którego próżno szukać w niższych wersjach.

Mały van od Citroena może pochwalić się 7″ nawigacją centralną, obsługiwaną przez ten sam system co w innych modelach marki – MyWay, jednak gdy patrzę na konsolę centralną łączę się w cierpieniu z konstruktorami którzy mieli nie lada problem by wkomponować nawigację.

Cóż widać, że jest ona jakby „trochę na siłę” umiejscowiona, ale gorzej to wygląda w katalogu niż podczas jazdy, ponieważ można spokojnie podróżować i mieć baczenie na wszystkie 4 ekrany niczym w bojowym odrzutowcu.

 

Gdybym powiedział, że nie podoba mi się wnętrze C3 Picasso, pewnie bym skłamał. W wersji EXCLUSIVE prezentuje się na prawdę okazale i wszystkim tym którzy zastanawiają się pomiędzy wersją SEDUCTION i EXCLUSIVE polecam odnaleźć taki egzemplarz w salonie by móc samemu zauważyć różnicę.

Promocyjna jak na tę klasę wydaję się cena szklanego dachu, który objętościowo jest podobny do tego stosowanego w nowej Toyocie Auris lecz tu kosztuje tylko 2900 zł.Jeśli jest w nas nuta romantyzmu i lubimy podziwiać gwiazdy nocą – warto!

Podstawowa pojemność bagażnika nie jest zbyt kusząca [380 l] jednak podobnie jak w Renault Modus możemy regulować tylną kanapę 1/3 – dzięki temu zyskamy kolejne 120 litrów. Może się narażę, ale czuję się w tym aucie znacznie bardziej przestronnie niż w C5….

 

Rodzinne zawieszenie?!

Rok temu miałem okazję jeździć Citroenem C3Picasso 1.4 VTI 95 KM w wersji seduction, doposażonej jedynie w lakier metalik w standardowym ogumieniu 185/60R15.

W efekcie nie byłem zadowolony, a wręcz przeciwnie nawet trochę przerażony, gdyż auto lubiło się w zakręcie nienaturalnie przechylić, na pewno za sprawą dość wysokiego nadwozia [1620mm]. Oczywiście zawieszenie było zestrojone komfortowo i dobrze tłumiło nierówności [również te poprzeczne] to z całej tej przejażdżki głównie ten aspekt zapamiętałem…

Nie mówię, że w tej wersji jest idealnie, bo nadal konstrukcja podatna jest na przechyły, ale pierwszy raz cieszę się, że testowa odmiana została wyposażona w opcjonalne alufelgi z oponami o rozmiarze 205/45R17, które nota bene również jak dach szklany nie należą do drogich – 850 zł.

Dzięki tak niskiemu postawieniu samochodu, obniżył się nieznacznie środek ciężkości, usztywniło się zawieszenie i auto stało się mniej wrażliwe na przechyły boczne. One owszem występują, ale w Renault Modusie Grand czy Oplu Merivie jest podobnie.

Niestety trzeba się z tym liczyć że zawieszenie w tego typu samochodzie nie będzie perfekcyjne, bo jeśli miałoby być w 100% komfortowe to przy tak wysokiej sylwetce na pierwszym zakręcie w szklanym dachu widzielibyśmy asfalt.

Paradoksalnie ratunkiem stają się niskoprofilowe opony, które trochę na naszych drogach wyglądają egzotycznie, ale poniekąd usztywniają zawieszenie. Układ kierowniczy też jest trochę ospały, wolałbym szybszą reakcję – ale nie wykluczone, że jestem spaczony po ostatnim teście BMW 1….

 

Z BMW do Citroena

Można powiedzieć, że z testowanego BMW 1 przesiadłem się w dużej mierze też po części do BMW, ponieważ pod maską testowanego Citroena C3 Picasso drzemie jednostka 1.6 VTI o mocy 120 KM. Dzięki zastosowaniu układu zmiennych faz rozrządu jednostka ta osiąga dość wysoki moment obrotowy jak na tę pojemność 160 Nm.

Niestety przyjemność z jazdy psuje trochę duża masa pojazdu w przypadku modelu C4 z tą samą jednostką silnikową 1.6 VTI przyspieszenie jest lepsze o 1,1 sekundy [10,8], jednak dużą rolę tu odgrywa masa, ponieważ C3 Picasso jest cięższe od większego brata o 80 kg.

Oczywiście jednostka VTi charakteryzuje się nienaganną pracą, jest cicha, dobrze wkręca się od niskich obrotów, a maksymalny moment obrotowy 160 Nm osiąga  przy 4250 obr/min co nie jest wygórowaną wartością i nie trzeba jednostki żyłować mocno na obrotach. Dużym plusem jednostek VTi jest fakt, iż zbudowane są w oparciu łańcuch rozrządu.

I gdyby nie to, że do gustu tak przypadła mi wersja EXCLUSIVE to miałbym dylemat czy warto dopłacać do do silnika 1.6 VTI i nie pozostać przy bazowej odmianie 1.4 VTI 95 KM ze względu na to, że mają zbliżone osiągi [0,3 sek, 0-100 km/h]. Jednak producent nie pozostawił nam wyboru i w topowej odmianie jest dostępna tylko jednostka 1.6.

 

A jak ze spalaniem? Średnio w teście samochód spalił 6,9 l/100 km, ale trudno oczekiwać by przy masie 1375 kg i silniku o mocy 120 KM było mniej. Natomiast na trasie przy jednostajnej jeździe i prędkości 100-110 km/h wynik rzędu 5,5 l/100 km jest jak najbardziej realny. W mieście przy gęstym ruchu komputer wskazywał 9,1 l/100 km.

Można powiedzieć, że wartości te są akceptowalne, owszem dla miłośników ekonomii przydałby się system start/stop z silników e-HDI, ale akurat nie gustuję w tym wynalazku.

 

C3 Picasso mimo 120 KM nie jest mistrzem dynamiki, ale w głównej mierze przez masę, natomiast trudno narzekać! Silnik 1.6 VTI chętnie wkręca się na obroty, jest przy tym cichy.

Jednak brakuje mi 6 biegu, choć podczas jazd wcześniej jednostką 1.4 VTI nie narzekałem na ten brak, to w tym egzemplarzu mimo wydłużonych przełożeń kilkukrotnie łapałem za dźwignię i miałem zamysł by wrzucić 6-tkę…. ale tam jest wsteczny! Jeżeli nie zależy nam na tak bogatym wyposażeniu, silnik 1.4 będzie w 100% wystarczający!

moto-opinie.COM radzą : Dziś krótko, ponieważ model ten przypadł mi do gustu… C3 Picasso mimo, że po liftingu nie jest najnowszym modelem na rynku pod kątem designu, na pewno jego sylwetka już się zdążyła opatrzyć… ale…..

on nadal jest pewnego rodzaju indywidualistą i przydomek PICASSO nie jest przypadkowy. Nie można temu modelowi odmówić przestronności i chyba tym sobie zaskarbił największą rzeszę klientów ponieważ wstrzelił się idealnie pomiędzy C3 i C4 i albo oczy mnie mylą albo widzę C3 w wersji Picasso więcej na drodze niż flagowych C4. Przede wszystkim cenię w nim pojemność, choć bagażnik w tym najbardziej komfortowym ustawieniu nie jest olbrzymi za to pasażerowie nie mogą narzekać na brak miejsca zarówno z przodu jak i z tyłu. Cena ponad 70000 zł na pewno nie jest tak łatwo akceptowalna, ale to jest problem dobrze wyposażonych wersji, gdyż cenowo „wchodzą” w wyższą klasę…

 

MOCNE STRONY : 

[+] niepowtarzalny wygląd

[+] przestronne wnętrze nawet w tylnej części

[+] dobra pozycja za kierownicą

[+] minimalistyczny słupek A

SŁABE STRONY

[-] brak podświetlenia lusterek w osłonach

[-] dość skomplikowana obsługa audio

 

DANE TECHNICZNE :

Silnik : benzynowy
– Pojemność skokowa : 1598 cm3,
– Maksymalna moc : 120 KM
– Maksymalny moment obrotowy : 160 Nm przy 4250 obr/min

– Skrzynia biegów : manualna, 5-biegowa

– Napęd : na przednią oś
Osiągi
– Przyspieszenie 0 – 100 km/h (s) : 11,9
– Prędkość maksymalna : 188 km/h
Zużycie paliwa :
– Cykl miejski (l/100 km) : 9,5
– Cykl pozamiejski (l/100 km) : 5,5
– Cykl mieszany (l/100 km) : 6,9
– Pojemność zbiornika paliwa :  50 l.
Wymiary :
– Długość (mm) : 4080
– Wysokość (mm) : 1620
– Szerokość (mm) : 1730
– Rozstaw osi (mm) : 2540
– Pojemność bagażnika : od 385 litrów

Masa (kg) :
– Masa własna pojazdu : 1375 kg

CENA TESTOWEJ WERSJI :  74000 zł

 

 

TEST : Citroen C3 Picasso 1.6 VTI
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY65%
WNĘTRZE75%
ZAWIESZENIE66%
CENA75%
JAKOŚĆ70%
SPALANIE76%
71%WYNIK

11 komentarzy

  1. w

    co z tymi fotelami,bo nie rozumiem.Na Teneryfie mam nowe C3 picasso,ciagle jezdzimy po gorach a zakretow tam nie do piliczenia i NIE ma zadnych problemow z fotelami.Chyba ze ktos lubi wbic sie tak,zeby boki fotela trzymaly go za jego boki jak wielka lapa ,ale ja tego nie lubie i jest to tutaj kompletnie niepotrzebne.
    Auto idzie jak wsciekle,na normalnych drogach prawie nei trzeba zmienaic biegow,bo przyspiesza bez problemu nawet na 5-e od samego dolu.A jesli sie nei dusi gazu,wizyty na stacji sa baaaardzo rzadkie.
    Czyzby dla Polski robili cos innego ????

    Odpowiedz
  2. C3 Picasso

    Jestem właścicielem nowego C3 Picasso. Wysoka cena to tylko chwyt marketingowy, żeby sprzedawcy mogli zaproponować „gigantyczny” rabat.
    Bez dodatkowych negocjacji moje auto kosztowało ok 30 tys mniej niż cena katalogowa! Wnętrze i owszem jest przestronne ale do wyjazdów urlopowych z rodziną trochę brakuje miejsca na bagaż.

    Odpowiedz
  3. insane-cat-pose

    „To jest badziewie a nie samochód !!!!!!!!!!!!” ciekawa opinia, tylko czy jest czymś podparta? Może jakaś argumentacja, zamiast propagandowych haseł typu „Wolność dla Pikusia”?

    Odpowiedz
  4. Marek

    W przyszłym tygodniu inwestuję w samochód i po miesiącu czytania komentarzy szala przechyla się na stronę Citroën C3 Picasso Exclusive, nie jestem tylko pewien z jakim silnikiem wybrać, mam ochotę na 1.6 HDI 110km, jakieś za lub przeciw panowie?

    Odpowiedz
    • grzegorz

      C3 picasso jest super, w trasie i po mieście; silnik 1.6HDI 90 km jak dla mnie wystarczający – jak jadę sam jest ok a jak jadę z rodzina to w rajdowca się nie bawię….turbo robi swoje nie nażekam na przyspieszenie- polecam ten samoch. i silnik diesla. Najwiekszym plusem tego sam. jest jego przestronność – mówię to też w imieniu pasażerów

      Odpowiedz
  5. paweł

    mam możliwość kupić citroena c3 1,6 wti. cena 180 tyś. rocznik 2011. proszę pomóżcie czy warto.

    Odpowiedz
  6. michal

    bardzo dobry samochod disel 1,6 z 109 koni ekslusiw mam przebieg 120tys rok 2009 wymienilem klocki i nic wiecej tankuje i pali okolo 4,9litra w miescie-super samochod -warto kupic polecam-jest bardzo wygodny

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.