Diesel w hot hatchu? Jeszcze parę lat temu nikt by nie pomyślał o takim zestawieniu. Jednak przez różne wytyczne ekologów producenci byli zmuszeni do takiego posunięcia. Od paru lat jest dostępny w ofercie chociażby Golf GTI w dieslu czyli Golf GTD. Dzisiaj przyszło mi się zmierzyć z nowym graczem na rynku – Fordem Focusem ST 2.0 TDCi. Czy był to przelotny romans czy miłość na dłużej przekonacie się za chwilę.

 

WYGLĄD ZEWNĘTRZNY

Gdy odbierałem Focusa jakoś nie przemawiał do mnie jego szary kolor. Nie wiem czemu, po prostu nie mogłem się przekonać. Do sportowego auta wybrałbym raczej coś rzucającego się w oczy jak np. kolor pomarańczowy czy czerwony, które są dostępne w palecie Forda. Jednak parę dni i kolor mi się spodobał. Do tego te czarne, obłędne felgi…

Przód Focusa już w wersji „cywilnej” jest bardzo zadziorny, z grillem ściągniętym od Astona Martina, co zaliczam na plus. W wersji ST zderzak jest przemodelowany, posiada duże otwory i grill, który jest polakierowany na czarno i swoją strukturą przypomina plaster miodu, do tego znaczek ST, który informuje innych, że mają przechlapane – trochę to wygląda jakby auto chciało wszystkich pożreć na dzień dobry.

Do tego reflektory ksenonowe, które są skrętne i mają w sobie światła dzienne LED. Jazda nocą to czysta przyjemność, światła świecą na dużą odległość i bardzo szeroko, przez co mamy bardzo dobrze oświetlone pole przed sobą.

 

Patrząc na auto z boku rzucają się w oczy duże, czarne koła i sportowy próg obniżający optycznie auto. Tył osobiście do mnie nie przemawia, wolałem chyba ten sprzed faceliftingu, ponieważ miał większe reflektory, te obecne zanikają przy masywnym zderzaku. We wcięciu zderzaka znajdziemy tłumik rodem z Lamborghini Aventadora.

Oczywiście z tyłu jest też znaczek ST, obok którego spokojnie mógłby się znaleźć napis TDCi, ponieważ kierowca nie może mieć powodów do wstydu, że kupił diesla by oszczędzać.

 

WYGLĄD WEWNĘTRZNY

W wersji ST znajdziemy we wnętrzu kilka smaczków, które podkreślą wyjątkowość auta. Mam tutaj na myśli fotele RECARO z idealnym trzymaniem bocznym, delikatnie spłaszczoną na spodzie kierownicę z logiem ST, aluminiową gałkę zmiany biegów, dodatkowe zegary na podszybiu, czerwone wskazówki na liczniku czy widoczne dopiero po zmroku podświetlone na czerwono klamki, schowki w drzwiach oraz przestrzenie na nogi z przodu. Może się wydawać, że to mało, jednakże ani razu nie myślałem, że czegoś w tym wnętrzu brakuje.

Tym bardziej, że wnętrze po liftingu to wg mnie jedno z najbardziej ergonomicznych wnętrz w tej klasie. Wszystko jest na swoim miejscu, nie trzeba niczego szukać, no i w końcu Ford wstawił do Focusa „normalny” ekran multimedialny, na którym po pierwsze coś widać, po drugie,  jest dużo prostszy w obsłudze.

Miejsca z przodu jest pod dostatkiem, mały, duży, każdy znajdzie wygodna pozycję, jedynie osoby przy kości mogą mieć problem, ponieważ będą ich uwierać fotele albo osoby bardzo drobne, które jak wpadną w fotel tak zostaną w niego wklejone.

Jeżeli chodzi o pozycję za kierownicą to przyczepiłbym się tylko do jednego, do umiejscowienia dźwigni (tak, tak, tutaj nie ma elektroniki) hamulca ręcznego. Jest ona za bardzo cofnięta względem pozycji kierowcy, co niejednokrotnie mi przeszkadzało, poprzednik miał to lepiej rozwiązane – hamulec znajdował się na wysokości skrzyni biegów. Z tyłu jak na sportowe, rodzinne auto przystało znajdziemy ISOFIXy, a także całkiem sporą ilość miejsca na nogi dla dorosłych pasażerów.

Całość przestrzeni dopełnia bagażnik o pojemności 316 litrów, który nie jest mistrzem w swojej klasie i posiada dość wysoki próg załadunku, ale jakby nie patrzeć mamy jeszcze w ofercie do wyboru wersję kombi, więc zapewne osoby szukające większej przestrzeni ładunkowej zdecydują się właśnie na jego zakup.

 

SILNIK

Takie pytanie mi zadało wiele osób, które miałem przyjemność zabrać w podróż Focusem ST. Owszem, wewnątrz słychać delikatny klekot, ale jest on słyszalny tylko gdy silnik jest zimny i samochód stoi, potem można zapomnieć o jakimkolwiek dźwięku. Focus ST w dieslu to zaprzeczenie silnika wysokoprężnego. Nie ma turbodziury, wkręca się na obroty jak szalony i gubi moment obrotowy dopiero gdy wskazówka pokaże 4000 obr/min. Ogólnie uwielbiam diesle właśnie za ich moment obrotowy, ale po teście Focusa, żaden dwulitrowy motor konkurencji nie może się z nim równać. Nie może, koniec kropka.

Jazda tym autem to czysta przyjemność, szczególnie w zakresie 2000-3000 obrotów, ponieważ wtedy wchodzi do gry tuba basowa/syntezator dźwięku, coś co generuje tak przyjemny furkot dla ucha, że uśmiech nie schodzi z twarzy. Generalnie przy jeździe po mieście w grę wchodzą biegi 3-4, ponieważ właśnie wtedy mamy wysoki moment obrotowy i ten genialny dźwięk.

 

Przewiozłem parę osób i wszyscy byli pod wrażeniem przyspieszenia i dźwięku silnika, który wg nich w ogóle nie przypominał diesla. Pewnego dnia zabrałem Babcię od lekarza i powiem tak, jeszcze nigdy nie widziałem Babci takiej uśmiechniętej podczas jazdy autem, która po opuszczeniu pojazdu stwierdziła „rewelacyjne auto, aż chce się dalej jechać” – czy można chcieć lepszej opinii? Warto też wspomnieć o spalaniu.

Naprawdę, jak na tą moc i wrażenia z jazdy chyba nie można sobie wymarzyć  lepszego. Wartości na trasie oscylowały w granicach 6.7 litra przy jeździe autostradowej i około 7.5 litra w mieście – gdzie jak pisałem wyżej, głównie jeździłem na 3-4 biegu, aby mieć frajdę z jazdy. Jak na 185 konne auto wydaje mi się, że nie są to duże wartości, a wręcz idealne.

 

ZAWIESZENIE

Jak pewnie wszyscy wiecie Focus od dawna jest chwalony za właściwości jezdne. Jest to jedno z lepszych aut w klasie, jak nie najlepsze. Taki stan ma się od pierwszej generacji po aktualną, gdzie z każdą generacją/faceliftingiem jest coś poprawiane. W wersji ST zawieszenie jest delikatnie obniżone i utwardzone, jednak pomimo obecnych 18 calowych felg nie stracimy zębów przy pokonywaniu nierówności.

Sam byłem zaskoczony, bo profil opony jest niski – 235/40. Niestraszne autu były łódzkie nierówności i nierówne przejazdy kolejowe.

Przełożenie skrętu kierownicy na koła jest aż dziwnie bezpośrednie, lekkie ruszenie kierownicą powoduje mocny skręt – trzeba uważać. Po paru manewrach się przyzwyczaiłem, ale ze średnią przyjemnością wspominam manewry parkingowe.

Średnica zawracania jest odczuwalnie bardzo duża, koło kierownicy nawet się nie obraca półtora razy w jedną stronę, a koła przy maksymalnym skręcie kierownicy w niewielkim stopniu zmieniają swoje położenie. Ale coś za coś, w trakcie jazdy rewelacja, bo czujemy auto bardzo dobrze, ale na parkingu musimy szukać szerszych miejsc. Na pochwałę zasługuje system ESP, który praktycznie nie ingeruje w poczynania kierowcy, nawet przy ostrzejszym pokonywaniu zakrętów! Ujawnia się dopiero przy ostrzejszych startach z miejsca.

Oczywiście można włączyć tryb sportowy lub całkowicie dezaktywować ESP, ale nie ma sensu, bo przy normalnym działaniu nie narzuca się.

 

moto-opinie.COM radzą : Bardzo się cieszę, że miałem możliwość jazdy tym autem. Porównując go chociażby do Seata Leona FR 2.0 TDI 184KM, to powiem tak – nie można zestawić tych aut, ponieważ Seat odpada w przedbiegach. A że w Leonie jest ten sam silnik co w Golfie GTD i Octavii RS TDI, to wg mnie Focus ST TDCi jest liderem w klasie hot hatchów z dieslem pod maską.

To co dostajemy w Focusie to zadziorny wygląd, baaardzo dynamiczny silnik wysokoprężny, świetne fotele i uśmiech od ucha do ucha w trakcie każdej przejażdżki.

Odpowiadając na pytanie postawione na początku – nie, nie był to przelotny romans, jest to miłość na dłużej i mam nadzieję, że kiedyś taki Focus stanie u mnie pod domem i zostanie na dłużej. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko gorąco polecić ten samochód. 

 

PLUSY:
[+] rewelacyjny dźwięk silnika!
[+] prowadzenie i dynamiczna jednostka napędowa
[+] bardzo wygodne fotele RECARO
[+] niskie spalanie
[+] agresywny wygląd z przodu
[+] w końcu ergonomiczne wnętrze
MINUSY:
[-] złe umiejscowienie hamulca ręcznego
[-] problemy z manewrowaniem na parkingu

DANE TECHNICZNE :
Silnik – diesel,
– Pojemność skokowa – 1997 cm3,
– Maksymalna moc – 185 KM
– Maksymalny moment obrotowy – 400 Nm
– Skrzynia biegów – manualna, 6-biegowa
– Napęd ? na przednią oś
Osiągi :
– Przyspieszenie 0 – 100 km/h (s) ? 8,1
– Prędkość maksymalna – 217 km/h
Zużycie paliwa :
– Cykl miejski (l/100 km) – 5,0
– Cykl pozamiejski (l/100 km) ? 3,8
– Cykl mieszany (l/100 km) – 4,2
Wymiary :
– Długość (mm) – 4362
– Wysokość (mm) – 1471
– Szerokość (mm) – 1823
– Rozstaw osi (mm) – 2600
Pojemność bagażnika : 316 – 1215 litrów
CENA WERSJI PODSTAWOWEJ : 117500 zł
CENA TESTOWEJ WERSJI :  136120 zł

TEST : Ford Focus ST 2.0 TDCi
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY88%
WYGLĄD WEWNĘTRZNY84%
JAKOŚĆ86%
ZAWIESZENIE93%
SILNIK95%
CENA79%
88%WYNIK

15 komentarzy

  1. Tomek

    Dlaczego tylko trzeba dopłacać za podstawowy tempomat? I to w samochodzie za grubo ponad 100 koła…

    Poza tym skoro taki dobry jest ten silnik z PSA i ma 400Nm to dlaczego tak blado wyglądają osiągi tej Foki na tle 184KM/380Nm z VAG-u?

    „Całkiem spora ilość miejsca z tyłu” – bez przesady, jest go tam po prostu mało. Dużo mniej niż u konkurencji, poniekąd poprzez bardzo masywne i grube fotele Recaro.

    Poza tym moim zdaniem Focus ST w porównaniu do konkurencji typu Skoda RS – VW GTD – Seat FR – Peugeot GT, ma najfajniej skrojone wnętrze z przodu i najlepszą deskę i najlepsze felgi i najlepszą trakcję. Ale są też minusy, o których wspomniałem wyżej. Dla mnie GTD jest w ogólnym rozrachunku lepsze, chociaż nie we wszystkich aspektach.

    Odpowiedz
    • Waldemar Florkowski

      Miałem okazję jeździć nowym Focusem po torze, trochę kilometrów tak zrobiłem i bieżnika z opon zostawiłem. Dla mnie zmiany po lifcie w zawieszeniu w końcu sprawiły, ze Focus powrócił do pierwszej generacji. Świetnie się prowadzi, ok max moment obrotowy czasem trudno poskromić ale auto ok.
      Co do konkurencji GTD ok, ale najbardziej byłem rozczarowany Leonem FR…

      Odpowiedz
      • Kaylee

        Ah j’avais compris qu’il voulait que tu LE rencontre en soir??e Webmaster.Bah nous c’est le 20 octobre. Donc tu prends un string, une paire de chaussette, et tu ram?¨ne ta fraise .Y’a 45 minutes Didier ( Jeansairien ) me disais ?§a serai cool que Toxic monte, j&;8e17#aim2rai bien le rencontrer et parler avec .Tu vois comme le monde est petit

  2. Damian

    Ładny Ford. Ma taki miejski styl i wykończenie. Szary kolor pasuje, biały lub zielony nie nadaję mu takiego sportowego stylu.

    Odpowiedz
  3. lusi

    200-3000 obr./min to naprawde „ogromny” zakres obrotów uzytecznych. jezdzilem Foką ST po lifcie i dieslem i benzyna. Diesel nie ma podejscia do benzyny. jest dramatycznie malo elastyczny. jak nie masz 1800 obr. to nie probuj wyprzedzac. w benzynowej wersji pelny ciag jest od 2500 do 6000 obr. czyli jakies 3500 obr. gdzie auto idzie pelnym ogniem. poza tym masa silnika diesla jest znacznie wyzsza i czuc to w zakretach. Zgodze sie z jednym, na tle innym diesli jest super, bo ma zawias, skrzynie i ukl. kierowniczy jak ze sportowego wozu. Ale dzwiek silnika ma do dupy, sorty, to ten sam silnik co ma PSA tyle, że wydech fajniejszy i rezonator przy podszybiu.

    Odpowiedz
  4. Hannah

    Ent??o me responde Fernando: 1) As m??quinas e oper??rios j?? est??o no local ? 2) Se n??o, quando estar??o ? 3) E aonde caber??o os guindastes e gruas sem interferir no tr??nsito ? 4) E como ficou a mudan?§a na Lei de Zotaemenno, j?? foi aprovada ?

    Odpowiedz
  5. auto insurance

    They’d need that thing called ‘leadership’ which is what half of their rhetoric is against, they have group discussions with spirit fingers that waste more time than the outcome is worth.  I’m behind their cause, not the execution.  I am the 50% of the 99% that isn’t Occupying because the other 50% of the 99% is 50% useless.

    Odpowiedz
  6. Jacek Mazura

    posiadam forda focusa w tym wydaniu i mam w związku z tym pytanie – kupiłem przyczepę ładunkową i potrzebuję haka holowniczego. znajomy mówi, że najlepsze są Westfalia. haki tej firmy mają też dobre opinie w internecie, jednak są dość drogie, macie jakieś doświadczenia? albo coś godnego polecenia?

    Odpowiedz
  7. Krzysiek Nowak

    Szczerzę sporą czasu kierował mną durny stereotyp Fordów, że nie dobre, złe i w ogóle ble, wyzbyłem się go dopiero gdy znajomy dał mi się przejechać nowym Focusem, wersja ST. No powiem nie spodziewałem się takich wrażeń, masakra, piękne auto. Od tej pory nie powiem złego słowa na Ford’a

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.