Odważnie można powiedzieć, że w tym roku model CR-V stał się pełnoletni, ponieważ od debiutu pierwszej generacji na Tokyo Motor Show minęło właśnie 18 lat. Ale z racji swojej wybredności pierwszą jak i drugą generację pominę, ponieważ nie był to jeszcze czas dopalaczy które wdychali projektanci.

Dopiero gdy nastał rok 2006 i na rynku pojawiła się 3 odmiana tego popularnego modelu poczułem zew wizji artystycznej, która do mnie zaczęła przemawiać… powoli przemawiać!

Tak, tytułem wstępu streściłem 17 lat z ważnej gałęzi życia marki Honda jaką był i jest model CR-V.

 

 

Przyjrzyjmy się z bliska…

Maciej nie tak dawno testował identyczną Hondę CR-V ale z silnikiem 2.0, w której wyglądzie wypatrywał podobieństwo tego modelu do Volvo, oczywiście po części się z tym zgodzę, jednak przednie światła przypominają mi bardziej SAAB-a – pierwotnie, to też ten sam kierunek.

Nie odkryję novum jak powiem, że model ten prezentuje się najładniej ze wszystkich 4 generacji, jednak nie jest to taka oczywistość, ponieważ na przykładzie Mitsubishi rękami i nogami będę się zapierał i mówił, że poprzednik Outlandera jest ładniejszy.

Stylistycznie nie ma tu większych udziwnień, sylwetka bardziej przypomina mi duże kombi niż typowego SUV-a ale dzięki temu zabiegowi bagażnik ma aż 589 litrów! Wow!

honda CR-V i-dtec

No właśnie ale czy to typowy SUV?

Testowa odmiana ma napęd na przednią oś i prześwit 16,5 cm, to około 1-2 cm więcej niż zwykłe osobowe auto, chyba właśnie w tym tkwi urok SUV-ów, że stają się one coraz bardziej osobowe… Plus? Minus? – raczej plus!

 

Pokłon i do środka

Zarówno w testowanym Civicu jak i CR-V wnętrze wykonane jest z tworzyw wysokiej jakości, dobrze spasowanych i przyjemnych w dotyku.

Natomiast naszywka na fotelach wprawiła mnie w niepohamowany śmiech, ponieważ spodziewałem się, że środkowa część fotela wykonana jest z alkantary, jednak producent starał się upewnić mnie w tym przekonaniu prezentując ten oto wpis…

deska honda CR-V i-dtec

A skoro już jesteśmy przy fotelach, są wygodne, co prawda ze średnim trzymaniem bocznym jednak siedzimy na nich dość wysoko i z perspektywy kilkuset kilometrów mogę powiedzieć, że nie odczuwałem nadmiernego zmęczenia.

Widoczność jest dobra, może poza spojrzeniem w tył, gdzie dość wysoko poprowadzono krawędź szyby, lecz w 100% rekompensuje nam to kamera parkowania połączona razem z czujnikami.

Przy okazji pospacerowałem sobie po pozostałych miejscach i przy moim wzroście 180 cm nawet wygodnie siedziało mi się na tylnej kanapie, choć gdy teraz patrzę na zdjęcia z testu i widzę zaokrąglenie w tylnej części nadwozia przychodzi mi do głowy taka myśl:

Dwóch japońskich konstruktorów już kończy projekt o nazwie CR-V i w ostatniej chwili przypomina im się, że może być on również sprzedawany na innych rynkach, dlatego w ostatniej chwili w photoshopie przy pomocy wtyczki „skraplanie” podwyższają tylną część nadwozia, ku uciesze pasażerów.
.

Przy okazji przepastnie wielkiego bagażnika, na pochwałę zasługuje system składania tylnych oparć jak i płaska podłoga po wykonaniu tej czynności.

Cr-V bagażnik

Testowa odmiana CR-V to wersja Lifestyle czyli pośrednia posiadająca oczywiście to co najważniejsze czyli 6 poduszek, ABS, ESP, klimatyzacja automatyczna, system START/STOP, ale również przednie reflektory bi-ksenonowe z układem samopoziomującym, radio cyfrowe DAB, kamerę parkowania i fotele skórzane [z alkantarą]

Aha….. w standardzie jest również 5 gwiazdek otrzymanych w 2013 roku w testach zderzeniowych EURO Ncap.

Powiedzmy, że po tym jak przejrzałem dokładnie cennik, jest to najbardziej optymalna wersja wyposażenia.

 

Zawieszenie

To chyba już jakaś moda by do SUV-a zastosować silnik o pojemności 1.5-1.7 z napędem 2WD, w pierwszej kolejności ze względu na cenę, a w drugiej z racji na obniżenie masy.

Przygotowując lżejszy silnik przesyłający moment obrotowy wyłącznie na przednie koła, zajęto się również podwoziem. Niższa masa własna z pewnością przekłada się na zastosowanie mniejszych tarcz hamulcowych, a to z kolei obniża wagę nieresorowaną.

Czwarta generacja CR-V powstała na płycie podłogowej poprzedniczki, która została gruntownie zmodernizowana. Poprawki objęły zawieszenie i układ kierowniczy. Przednia część zawieszenia oparto  na kolumnach McPhersona z dolnymi wahaczami przymocowanymi do kolumny pomocniczej i stabilizatorze poprzecznym.

Natomiast tył skonstruowano na układzie wielowahaczowym z aluminiowymi zwrotnicami i stabilizatorem.

felga cr-v

„W zawieszeniu zamontowano też miększe sprężyny, jednak aby podtrzymać odpowiednie zachowanie auta w zakrętach, zwiększono średnicę tylnego stabilizatora o 1 milimetr, a sztywność tylnych wahaczy wzdłużnych zwiększono o 13%.” – tak podaje producent, a gdy przełożymy to na wariant jezdny mogę powiedzieć, że znacznie lepiej czuć układ kierowniczy, a nadwozie stykające się z nawierzchnią poprzez 18 calowe felgi obute w opony 225/60 R18 jest dość sztywne i nie przechyla się nadmiernie.

 

Mały diesel, a jednak potrafi zaskoczyć

Ok, zbliżamy się do końca roku i na testy zaczynam spoglądać z perspektywy 12 miesięcy, jednak, po próbie sprzed 2 miesięcy modelu Civic z tym samym silnikiem 1.6 i-DTEC, dochodzę do wniosku, że jest to jedna z najlepszych jednostek z jakimi miałem okazję się spotkać w 2013 roku, oczywiście nie patrzę tu przez pryzmat 500 konnej V8, którą ostatnio jeździłem, lecz bardziej silników dla każdego.

Silnik CR-V 1.6

W Civicu zadziwiała mnie dynamika, tej bądź co bądź małej jednostki, ale przede wszystkim spalanie – udało mi się osiągnąć wynik 2,9 l/100 km i wbrew pozorom nie było to jakieś trudne wyzwanie.

W tym wypadku jednak bardziej bałem się o stosunek pojemności/mocy vs masa własna pojazdu [około 1540 kg]. W rzeczywistości te 210 kg większego balastu, mniej opływowa sylwetka znacząco nie wpłynęły na pogorszenie osiągów, z racji tej iż test Civica z tym silnikiem przeprowadzałem niedawno miałem dobrą okazję do porównania.

Spodziewałem się znacznej różnicy w dynamice jazdy, tym bardziej, że wiem jak to było na przykładzie chociażby Renault Megane i Scenica 1.5 dCi, czy Citroena C4 i C4 Picasso 1.6 HDI.

Dopiero pod koniec testu zagłębiłem się w dane katalogowe i zauważyłem, że z dodatkowym  ponad 200 kilowym bagażem CR-V przyspiesza gorzej do pierwszej setki względem analogicznego Civica tylko  o 0,7 sekundy!

Wiedziałem również, że nie jestem w stanie osiągnąć identycznego spalania jakim legitymował się Civic 1.6 i-DTEC, jednak za wszelką cenę chciałem zobaczyć gdzie jest granica :

 

RUCH AUTOSTRADOWY :

–  prędkość 80 km/h [odcinek testowy 15 km]  –3,7 l/100 km
– prędkość 95 km/h [odcinek testowy 10 km]   4,5 l/100 km
– prędkość 115 km/h [odcinek testowy 25 km]  –5,3 l/100 km
– prędkość 140 km/h [odcinek testowy 45 km]  –6,2 l/100 km

RUCH MIEJSKI :

– Jazda nocna [odcinek testowy 15 km] –4,9 l/100 km

– Jazda dzienna [odcinek testowy 13 km] –5,4 l/100 km

 

Oczywiście by osiągnąć spalanie 3,7 l/100 km nie jadłem śniadania, ale też nie składałem lusterek i zaklejałem wlotów powietrza, w moim przekonaniu jest to najniższe spalanie jakie możemy osiągnąć przy w miarę cywilnej jeździe.

W mieście spalanie na uśrednionym poziomie jazdy nocnej i dziennej – 5,2 l/100 km uważam za bardzo dobry wynik tym bardziej, że w modelu CR-V 2.0i A/T wynik był o ponad 50% większy!

Co prawda nie miałem okazji jeździć modelem z silnikiem 2.2 i-DTEC (4WD) jednak patrząc tylko przez pryzmat księgowego z kalkulatorem w ręku który porównuje 2 identyczne wersje uważam, że dopłata rzędu 20700 zł za 30 KM i napęd 4WD to jednak dość dużo…

Może jak będę miał okazję przejechać się taką odmianą wrócę do tego wątku!

 

moto-opinie.COM radzą : rzadko mi się to zdarza, ale ostatni czas miałem dość mocno zakręcony i nie miałem okazji zaznajomić się ze specyfikacją testowanego modelu przed jego odbiorem.

Suma summarum wyszło to na dobre, ponieważ gdy wyjeżdżałem spod centrali Hondy już na drugim skrzyżowaniu spojrzałem czy na pewno dostałem silnik 1.6 i-DTEC czy przez pomyłkę nie 2.2 i-DTEC. Byłem nastawiony na bardziej „ślamazarną” jazdę, a wbrew pozorom nie było tak źle!

O testowym silniku 1.6 i-DTEC mógłbym pisać poematy, tak jak wspominałem na początku uznaję tę jednostkę za jedną z najlepszych z jakimi miałem styczność w 2013 roku, ze względu na spalanie i kulturę pracy.

Cena wersji testowej Lifestyle 1.6 i-DETEC to bagatela 128600 zł, nie jest to mało, ale podam przykład z mojego podwórka – mój znajomy jeździ już od dobrych paru lat Hondą Accord 2.0 z 2004 roku z LPG, w chwili obecnej ma przebieg około 420 tys KM i chyba właśnie to jest magią tej marki.

 

 

MOCNE STRONY :

[+] nowoczesny design

[+] świetna jednostka 1.6 i-DTEC

[+] dobrze spasowane elementy deski rozdzielczej

[+] zaskakująco duża pojemność bagażnika – 598 litrów

SŁABE STRONY :

[-] komputer pokładowy który wymaga przyzwyczajenia

[-] dopłata 5500 zł do systemu nawigacji

 

DANE TECHNICZNE :

Silnik : turbo diesel
– Pojemność skokowa : 1597 cm3,
– Maksymalna moc : 120 KM
– Maksymalny moment obrotowy : 300 Nm przy 2000 obr./min

– Skrzynia biegów : automatyczna 6-biegowa

– Napęd : 4×2
Osiągi :
– Przyspieszenie 0-100 km/h (s) : 11,2
– Prędkość maksymalna : 182 km/h
Zużycie paliwa :
– Cykl miejski (l/100 km) : 4,8

– Cykl pozamiejski (l/100 km) : 4,3
– Cykl mieszany (l/100 km) : 4,5
– Pojemność zbiornika paliwa : 58 l.
Wymiary :
– Długość (mm) : 4570
– Wysokość (mm) : 1685
– Szerokość (mm) : 1820
– Rozstaw osi (mm) : 2630
 Pojemność bagażnika : 589 / 1669 l

Masa (kg) :
– Masa własna pojazdu : 1540 kg

Gwarancja :

-Gwarancja podstawowa [miesiące] : 36 lub 100000 km

-Gwarancja na perforację nadwozia [miesiące]  : 144
-Gwarancja na powłokę lakierniczą [miesiące]  : 36

CENA EGZEMPLARZA TESTOWEGO  : 128700 zł 

TEST : HONDA CR-V 1.6 i-DTEC
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY76%
WNĘTRZE82%
ZAWIESZENIE69%
CENA74%
JAKOŚĆ71%
SPALANIE100%
79%WYNIK

7 komentarzy

  1. Marek Jan

    To auto jest bajeczne bez względu na silnik, niesamowicie mi się podoba nowa stylistyka tej marki, czekam na odświeżonego Accorda bo tak na dobrą sprawę to nie mam na co zmienić ;)

    Odpowiedz
  2. Kan33

    Ciekawy jestem jak z żywotnością tej nowej jednostki, bo słychać w mediach dużo dobrego jednak 16. i 120 KM to dość wysilone parametry, z drugiej strony japoniec, cholercia wie.

    Odpowiedz
  3. Waldemar Florkowski

    Tak jeszcze na bieżąco… na plus zapisuję działanie systemu start stop, który wykazywał się inteligencją!

    Odpowiedz
  4. Lucjan

    Aż miło popatrzeć na takie spalanie. Przy zakupie kolejnego auta na pewno spojrzę na tą jednostkę silnikową.

    Odpowiedz
  5. gość

    Kiedy patrzę na Hondę, zastanawiam się kto projektuje wygląd tych paskudnych samochodów. Przeklinam Japończyków którzy poświęcili małego HR-V na opasłą kobyłę CR-V. Blacha w Hondzie jest najgorsza z jaką się spotkałem – prawie jak papier, koroduje w oczach. Więc dlaczego jeżdżę Hondą? A znacie samochód z tak wydajnym i bezawaryjnym silnikiem? Oczywiście obroty do 3000 i prędkość do 90 km/h bo wyżej silnik pali jak czołg podobnie też wyje, ale czy naprawdę potrzebujemy czegoś więcej? Tu prędzej buda się rozpadnie niż nastąpi uszkodzenie silnika a nawet jeśli, to silniki Hondy należą do jednych z łatwiejszych w naprawie. Oczywiście mowa o starszych silnikach przy nowszych jednostkach może okazać się, że elektronika podważy ich bez awaryjność a przebieg 500 000 km bez remontu nie będzie możliwy. Klienci kupują jednak samochody na 5-7 lat (później rozwód i szuka się frajera, który to odkupi). Nikt z klientów nie patrzy czy klamka będzie jeszcze sprawna kiedy auto przekażemy wnukom. Również wielu producentów uważa, że za 15 lat rynek pojazdów zmieni orientację na napędy elektryczne, stąd w projektach spalinowych jednostek napędowych coraz mniej jest zaangażowania a więcej skupienia na obecności w rynku przyszłościowym. Nie wykluczone, że już lepszych silników spalinowych w samochodach Hondy nie zobaczymy.

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.