Raz, dwa, trzy, cztery i…. PIĘĆ! Dopiero za piątym razem i po blisko 20 latach, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że Koreańczykom udała się sztuka tworzenia modelu Elantra. UFFF
Wszystkie poprzednie wersje napawały nudą, tradycjonalizmem i podkreśleniem że plastik to towar przyszłości – ponieważ był wszechobecny, a w dodatku nie najwyższych lotów.

Koreańczyk z włoską nutą…

Wraz z Elantrą V generacji, można powiedzieć że południowokoreańska firma wykonała dobry krok budując nowe centra laboratoryjno-technologiczne, zatrudniając coraz to lepszych inżynierów, projektantów i stylistów. Ponieważ model ten wyznacza nowy trend w klasie i mimo, że jest już obecny 2 lata na rynku, pod kątem designu jest według mnie nadal w ścisłej czołówce.

Konstrukcja nadwozia jest kontynuacją linii modelu ix35 – Fluidic Sculpture – charakteryzującej się obłymi przetłoczeniami, zaczynając od przeprojektowanego zderzaka, przez maskę błotniki, drzwi i kończąc na tylnej części nadwozia, która jest po prostu obłędna i na pewno w moim przekonaniu jest największym walorem stylizacyjnym tego modelu.
Ponadto Hyundaia Elantrę charakteryzuje nowatorskie podejście do projektowania, które coraz częściej stosowane jest przez markę , będąc jej autorskim pomysłem, a mianowicie four-door coupe.

Jednym słowem bryła Elantry przypada do gustu, podczas testu miałem okazję spotkać się z wieloma osobami, które wręcz zachwycały się linią tylnej części tego miejskiego sedana.
W moim przekonaniu tak jak już wspominałem Hyundai ma dużego asa w rękawie, w tym segmencie by móc odważnie konkurować designem!
Warto podkreślić, mając na względzie wagę Hyundaia Elantry V generacji dla całego koncernu, że na potrzeby tego modelu zaprojektowano także nową płytę podłogową, co oznacza, że nowa Elantra potraktowana został naprawdę jako odważny projekt pod każdym względem.

Zajrzyjmy do środka….

Zaraz po premierze miałem okazję zobaczyć wersję Comfort Plus – czyli podstawową za 57900 zł, która powiedzmy była poprawna lecz nie napawała pozytywną nutą, natomiast w testowej wersji Style jest zupełnie inaczej – cieplej i bardziej przytulniej.
Już patrząc na sam kokpit można się przekonać, że projektanci pracowali nad linią specjalnie dla tego modelu. Zegary są czytelne, konsola środkowa rozbudowana z zachowaniem odpowiednich proporcji i ergonomii. 

 

 

 

 


Dobre wrażenie robią, materiały użyte do budowy konsoli centralnej, jak przypomni mi się tylko poprzednia generacja zwana też Avante, dochodzę do wniosku, że dzieli je przepaść.
Czuć oczywiście nutę koreańską przy projektowaniu, jednak górna część konsoli jest wykonana z miękkiego tworzywa, które nawet przy -15 °C nie skrzypiało i nie wydawało nieprzyjemnego odgłosu.

Fotele to również dobra strona modelu Elantra, dlaczego nie bardzo dobra? Ponieważ zabrakło mi trochę lepszego trzymania bocznego, jednak twardość była na optymalnym poziomie, również siedzisko było dostatecznej długości.
Nawet podczas długiej podróży – jednorazowa trasa 550 km, nie było odczuwalne większe zmęczenie.
Jednak nie tylko ja na to zwróciłem uwagę, ale i współtowarzysze podróży.
W Elantrze siedzi się niezwykle nisko, jak w aucie sportowym, ale w końcu w ta sylwetka kipi dynamizmem więc przyjmijmy, że tak jest lepiej.

Co ciekawe, pasażerowie z tyłu również nie powinni marudzić iż ich kolana po podróży tym autem będą obtarte, jak na tę klasę jest dość dużo miejsca, by w 4 osoby móc udać się w dłuższą podróż.

I gdybym naprawdę miał się do czegoś przyczepić to jedynie do słabego spasowania elementów w drzwiach – rączka, która wydawała nieprzyjemne dźwięki, przy mocniejszym szarpnięciu, po za tymi szczegółami nie mam większych uwag i by to zrównoważyć przyznam, że polecam tą czerwoną tapicerkę, ponieważ wygląda zadziornie ale ma również ciekawą fakturę.
Sedanowe zawieszenie….

Trudno tak dokładnie ocenić, ponieważ podczas testu spadły gigantyczne ilości śniegu, a sama podróż była przez to niezwykle utrudniona. Jednak z tego co udało mi się wywnioskować zawieszenie Elantry określę jako „midium” – tak po środku stawki, czuć było podczas ostrzejszych zakrętów (o ile o takich możemy mówić zimą) przechył, szczególnie tylnej części nadwozia, ale an tym zyskiwał komfort ogólny i ile razy sobie przypominałem, że to rodzinny, miejski sedan… noga sama ustępowała z pedału gazu.

Zawieszenie wykonano standardowo, bez zbędnych udziwnień,  przednie zostało zaprojektowane jako niezależne, typu MacPherson, oparte na sprężynach śrubowych. Zawieszenie tylne to belka skrętna. Zastosowano również amortyzatory gazowe. Czyli schemat!

Wyposażenie Elantry…

Nie ma tutaj fajerwerków, nawet w wersji Style za około 70000 zł, ale moim zdaniem to celowy, zabieg ponieważ od dobrego wyposażenia jest model i40.
Na pokładzie Elantry znalazła się klimatyzacja automatyczna – dwustrefowa, z bardzo wydajnym systemem odparowywania szyb, tak przydatnym zimą.
Cieszyły również podgrzewane fotele (z dwustopniową regulacją), na których to nie bałbym się podgrzać domowych pierogów, ponieważ zamiast grzałki był chyba tam palnik z butlą gazową – idealne rozwiązanie przy tak srogich mrozach podczas których miałem okazję testować Hyundaia.

Ale jednej rzeczy nie mogę pojąć i zrozumieć… a wyszło to zupełnie przypadkowo podczas tej dłuższej trasy. Gdzie jest w tym radiu fabrycznym RDS? Wydawało mi się, że w chwili obecnej jest to już niepisany standard jak okrągła kierownica, klamka, czy 4 koła.
Mam nadzieję, że ta sytuacja rozwiąże się w niedługim czasie i Azjaci pomyślą też o Europejczykach.

Co ciekawe fabrycznie wbudowany system ESP, załączał się niezwykle szybko, bardzo asekuracyjnie, nawet przy najmniejszym uślizgu, dlatego w ramach protestu postanowiłem przez większość testu używać przycisku ESP OFF.

Jedno serce….

Jeżeli chodzi o jednostkę napędową, to na rynku europejskim model ten jest dostępny z całkowicie nowym silnikiem benzynowym. Jest to motor o pojemności 1,6 o nazwie GDI, posiadający bezpośredni wtrysk paliwa oraz moc 132 KM osiąganych dość wysoko, bo aż przy 6300 obr/min.
Silnik ten charakteryzuje się łatwym wkręcaniem na obroty, niczym japońska szlifierka, a za sprawą dość wysokiego momentu obrotowego jak na wolnossącą jednostkę 158 Nm, można było poczuć się jakby to była znacznie większa pojemność silnika.

Przez to, że zima jak zwykle zaskoczyła drogowców, nie miałem sposobności by móc bardziej docisnąć,  jednak czuć było pewną lekkość przy dynamicznym przyspieszaniu  ale na największa pochwałę zasługuje skrzynia biegów, gdyż lewarek był niezwykle precyzyjny, biegi wchodziły niczym w masło i trudno się było pomylić.
A 6-cio biegowa skrzynia biegów, dobrze stopniowała moc auta!

Trudno oczekiwać by wolnossąca jednostka 1.6 z której wyciśnięto, aż 132 KM, była mistrzem spalania, ale dzięki otaczającej aurze i tak udało mi się poprawić wyniki katalogowe.
W mieście (około 300 km) spalanie wyniosło 8,1 l/100km, co jest wartością w moim przekonaniu dobrą, ponieważ nie oszczędzałem auta, jednak na trasie 4,9-5,1 l/100km jest czymś zupełnie normalnym przy prędkości około 90-100 km/h.
Więc jak widać nie potrzeba jednostek uturbionych, naszpikowanych elektroniką, by móc uzyskać równie dobre spalanie, przy zachowaniu prostoty konstrukcji i co najważniejsze mniejszej awaryjności.

Szkoda, że producenci odchodzą od klasycznych jednostek 1.6 (110-130 KM) na rzecz małych bączków, których jedyną siłą jest grzejąca się do czerwoności turbina. Na szczęście Hyundai w modelu Elantra postawił na tradycjonalizm i może być to zapewne dobrym prognostykiem jeżeli chodzi o bezawaryjność tej konstrukcji.

moto-opinie.COM radzą : Już mniej więcej 2 lata na rynku, a linia nadwozia nadal budzi pozytywne emocje, to dość trudne zadanie by z sedana zrobić auto o dynamicznej sylwetce, ale firma Hyundai ma do tego predyspozycje – wystarczy spojrzeć na i40. W podstawowej odmianie Elantra kosztuje 57900 zł i tutaj pokuszę się o stwierdzenie, że względem ceny był to odważny krok i duża pewność co do wartości produktu, ponieważ cena jest zbliżona do konkurencji.

Co prawda producent na rynku Polskim oferuje tylko jedną jednostkę silnikową, ale dynamiczną i zarazem ekonomiczną, a co najważniejsze opartą na starym utartym schemacie silników 16V.

Może wersja Classic Plus jest zbyt uboga, a wersja Style mimo wszystko już zbyt droga, gdyż kosztuje około 70900 zł, ale zawsze najlepszy jest złoty środek i jak w tym przypadku postawiłbym na wersję Comfort, która jest najlepszym kompromisem cenowym dla miejskiego sedana – 64900 zł. I ten design…. cóż, w tym segmencie próżno szukać sedana o tak dynamicznej sylwetce.



MOCNE STRONY :

[+] linia nadwozia
[+] dynamiczny i oszczędny silnik 1.6
[+] wydajna klimatyzacja
[+] pojemny bagażnik z dość dużym „gardłem” załadunkowym
[+] faktura tapicerki

SŁABE STRONY :

[-] spasowanie rączki w drzwiach
[-] brak RDS i AF w radiu!
[-] niezbyt wydajne reflektory, szczególnie w nocy

DANE TECHNICZNE : 

Silnik – benzynowy
– Pojemność skokowa – 1591 cm3,
– Maksymalna moc – 132 KM
– Maksymalny moment obrotowy 158 Nm – 1250-48500 obr/min
– Skrzynia biegów – manualna 6MT
– Napęd – przednie koła
Osiągi:
– Przyspieszenie 0 – 100 km/h (s) – 10,2
– Prędkość maksymalna – 200 km/h
– ECO – brak
Zużycie paliwa:
– Cykl miejski (l/100 km) – 8,5 [test : 8,0]
– Cykl pozamiejski (l/100 km) – 5,2 [test 5,0]
– Cykl mieszany (l/100 km) – 6,4 [ test 6,2]
– Pojemność zbiornika paliwa :  50 l. / rezerwa 6 l.
Wymiary:
– Długość (mm) – 4530
– Wysokość (mm) – 1445
– Szerokość (mm) – 1775
– Rozstaw osi (mm) – 2700
– Pojemność bagażnika – 485 l.
Masa (kg)
– Masa własna pojazdu – 1161 kg
– Dopuszczalna masa całkowita – 1770 kg

CENA WERSJI PODSTAWOWEJ : 57900 zł
CENA WERSJI TESTOWEJ : 73000 zł


Test : Hyundai Elantra 1.6 GDI Style
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY83%
WNĘTRZE57%
ZAWIESZENIE76%
CENA75%
JAKOŚĆ70%
SPALANIE75%
73%WYNIK

6 komentarzy

  1. Kasia

    Mojemu mężowi strasznie się podoba ten model! Kwestia czasu, teraz czas spłacić Octavię :)

    Odpowiedz
  2. Łukasz

    Linia nadwozia jest bajeczna, w tej klasie jest to jeden z liderów. Jest to sedan, ale jest mu bliżej do np. Opla Insignii, niż do Renault Thalia (nie na darmo nazywanym Talibanem).
    Pewne wątpliwości mam odnośnie niektórych elementów wewnątrz auta (np. zegarek), ale myślę, że w liftingu zostaną dopracowane. Są to drobiazgi, więc pewnie się czepiam. Generalnie za tą cenę to jedno z przyjemniejszych aut na rynku.

    Odpowiedz
  3. dk

    Artykuł fajny. Mam jedno zastrzeżenie do autora – Hyundai Polska ma w ofercie tylko silnik MPI o mocy 132 KM , niestety.
    Wziąłem wóz na jazdę testową latem i zgadzam się co do ogólnych odczuć. W porównaniu z benzynowym focusem 1,6 mk2 (100 KM) elantra jest super – cicha, miła w dotyku i siedzeniu. Co prawda zawieszenie było ciut twardsze i wyczuwalne, ale co można powiedzieć o wozie po przejechaniu nim 15 kilometrów (trochę autostrady i dróżki powiatowe)?
    Moje negatywne odczucie to stosunek długości do masy. Elantra jest o kilkadzieścia kg lżejsza od i30, a nieporównywalnie dłuższa. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  4. addam44

    Autor sie myli.
    Elantra ma silnik MPi tj.z tradycyjnym wtryskiem a GDi jest np.w i40.

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.