Podczas tegorocznego Super testu ekonomii 2014 gdy jechałem modelem Infiniti Q50 3.5 V6 HYBRID 364 KM i wyciskałem z niego ostatnie poty drugim egzemplarzem podążał Łukasz Szewczyk z autocentrum.pl – to był właśnie ten egzemplarz, który otrzymałem teraz do testu.

Mój wynik jak na hybrydę był o 1.9 l/100 km gorszy, względem chociażby najlepszej Skody Rapid Spaceback 1.2 TSI Style Plus 105 KM, więc jak widać z Infiniti źle nie było, Łukaszowi udało się uzyskać 4,74 l/100 km w Infiniti Q50 2.2d Premium. Od razu zapowiedziałem, w centrali, że jeszcze w tym roku chcę sprawdzić to auto po swojemu, bez żadnych checkpointów, przy prawdziwej mocnej ECO próbie.

Dużo wody w Wiśle nie upłynęło jak w moim garażu pojawił się diesel z logiem Infiniti na atrapie, w mieniącym się perłowym kolorze…

 

WYGLĄD ZEWNĘTRZNY

Nowy design marki wyróżnia model Q50, który ma być początkiem czegoś nowego, jednak projektanci nie zapomnieli o historii marki i cały czas wzorowali się na utartej linii.

W/g producenta model ten to następca modelu „G”, ale nie „SUPER G” ponieważ  produkowany w latach 1990 – 1996 był modelem bliźniaczym Nissana Primera. Przez 18 lat wiele musiało się zmienić w świadomości o postrzeganiu motoryzacji, ponieważ najnowsza generacja z segmentu „D” wygląda okazale i na pewno świetnie wpasowuje się w niebanalny design marki.

Gdy myślę o Infiniti, mam przed oczami pokrętne linie z ostrymi zakończeniami, sylwetka, przód auta w/g mnie jest bardziej zadziorny i charakterystyczny, rzuca się w oko okazały grill, skomplikowany w budowie zderzak (nie radzę żadnemu, amatorowi-blacharzowi próbować go odrestaurowywać szpachlą – szczególnie w wersji Sport) i reflektory wciągnięte wysoko na maskę.

Tył trochę nie pasuje mi do całości, jest zbyt grzeczny!

Infiniti w świecie motoryzacji ma swoje miejsce, wraz z linią nadwozia, którą trudno porównać do konkurencji – brawo!

 

WYGLĄD WEWNĘTRZNY

Środek czy to QX70,  Q70, czy Q50, również jest niezwykle spójny, wsiadając do testowanego egzemplarza, który mimo wszystko plasuje się w segmencie „D” cały czas miałem przeświadczenie, że jest to egzemplarz o oczko wyższy niczym Q70.

Jednak znacznie bardziej nowocześnie wykończony, czuć powiew nowego spojrzenia i technologii, mamy do dyspozycji 2 ekrany jeden z nawigacją, drugi multimedialny do obsługi całego systemu, panelu klimatyzacji, czy radioodbiornika.

Warto na wstępie wspomnieć o samym zestawie audio sygnowanym przez BOSE, który był fenomenalny i kilkoro z moich pasażerów rozpływało się na jego temat, porównując do muszli koncertowej. Jednak jak przystało na auto tej klasy był to dźwięk subtelny, jednak mocny. Mimo, że w Renault stosowano limitowaną serię BOSE, to nijak ma się ona do tego w Infiniti.

 

Urzekł mnie również podwójny ekran Infiniti InTouch , chociaż gdy w momencie uruchamiania auta i wczytywania danych zobaczyłem na nim logo INTEL trochę zwątpiłem i słusznie, podczas testu system 2 razy się zawiesił.

Ogólnie obsługa, radia, menu, klimatyzacji, parametrów auta za pośrednictwem jednego ekranu jest o wiele łatwiejsza, konkurencja już wcześniej w tej kwestii odkryła karty, chociażby Peugeot 308.

Dobry kontrast, przejrzyste menu, sprawiły, że szybko zaprzyjaźniłem się z tym ekranem, również wybór miejsca docelowego w nawigacji nie stwarzał mi problemu – jednak polecam wozić ze sobą szmatkę z mikrofibry, by od czasu do czasu przetrzeć go.

I te fotele z kosmosu, tak… tak… Infiniti reklamuje, że stworzono je przy współpracy z NASA w stanie nieważkości, nie wiem ile jest w tym prawdy, ale w/g mnie są to jedne z najlepszych foteli w jakich siedziałem, fajnie wyprofilowane, masywne, zagłówek dobrze przylega do głowy i rodzaj skóry użytej do ich wykonania. Testy dowiodły, że dzięki stałemu podparciu dla kręgosłupa, od miednicy aż po klatkę piersiową, o 15 procent poprawił się obieg krwi w ciele osoby siedzącej w tak opracowanym fotelu.  W praktyce pokonałem tym autem 1400 km przez 9 dni, z czego jednorazowa trasa miała 500 km, nie czułem się źle!

Bardzo spodobały mi się, zgrubienia skóry w boczkach drzwi, czy wstwawki „karbonowe”.

Pasażerowie z tyłu również nie mogą narzekać na brak miejsca, jest go więcej niż w Mercedesie C, czy BMW 3, oparcie z lekkim ukosem na wzór starszych modeli BMW.

 

Testowana odmiana posiadała również tarczę bezpieczeństwa, jak również aktywny tempomat, prewencyjny system hamowania awaryjnego, system ostrzegania przewiduje kolizj pojazdu poprzedzającego nas bezpośrednio z pojazdem jadącym przed. W pekatyce działanie tego sytemu różniło się od grupy VAG gdzie zdarzały się wypadki, iż w momencie wyprzedzania, auto samoczynnie hamowało, wykrywając pojazd wyprzedzany.

W Q50, chyba po raz pierwszy miałem odwagę zaufać autu, może nie w 100% ale już byłem bliski zadowoleniu, nie tak jak w Volvo XC60, gdzie próby z hamowaniem kończyły się nie zawsze idealnie…. na kartonach!

Kufer testowej odmiany to 500 litrów, dość płaski, nie do końca regularny, ale walizki zmieściły mi się w komplecie.

 

SILNIK

A tu niespodzianka pod maską zawitała jednostka znana chociażby z nowego Mercedesa klasy C – C220 BlueTec – 2143 cm3, również automatyczna skrzynia biegów pochodzi z tego modelu.

Jednak dla Infiniti zmieniono są wlot powietrza, chłodnicę pośrednią, system dopalania spalin, i moduł sterujący pracą silnika (ECU). Wspólnymi dla Infiniti oraz Mercedes-Benz są natomiast: blok silnika, turbosprężarka, układ wydechowy i układ wtryskowy.

Parametry techniczne obu jednostek pozostały niezmienione, obie generują 170 KM, przy 400 Nm, osiąganych przy 1600-2800 obr/min.

Infiniti Q50 fajnie zbierało się od samego dołu, a biegi zmieniały się w oka mgnieniu, ta skrzynia zupełnie inaczej pracuje w Infiniti i Mercedesie, na korzyść tej pierwszej marki, możliwe, że zmiana oprogramowania i sterownika miała na to wpływ.

Odbierając auto z centrali w pierwszej kolejności chciałem sprawdzić to niskie spalanie, które deklaruje producent na trasie 4,2 l/100 km w przypadku jednostki diesla, w rzeczywistości na trasie udało mi się osiągnąć wynik 3,8 l/100 km – świetnie! Końcowe spalanie wyniosło 5,9 l/100 km gdzie w 60% jeździłem po mieście. Na pełnym baku wykonałem prawie, że cały test 1400 km, brakło dosłownie n 150-180 km.

Dynamika również była akceptowalna, przyspieszenie do setki zajmowało 8,7 sekundy, prędkości maksymalnej co prawda nie sprawdzałem, ale na autostradzie Q50-tka dość żwawo rozpędzała się do maksymalnej dozwolonej prędkości.

Fajny silnik i wydaje się być najbardziej rozsądnym wyborem w obecnej gamie!

 

moto-opinie.COM radzą : lubię to auto! Ta niebanalna linia nadwozia, japońska charakterystyka, przykuwają dość mocno uwagę. Q50 to całkowicie nowy model w gamie, który sprawił, że wszystkie nazwy modeli rozpoczynają się teraz od Q : Q50,QX50, Q60, Q70, QX70. Diesel zawsze powinien być w gamie chociaż na przykłądzie mocnej hybrydy mam nadzieję, że w niedługim czasie uda się popdorwadzić z fabryki Mercedesa silnik C250 BlueTec – 2.2 l, 204 KM, 500 Nm.

Ogólnie duży plus, za nową wizję marki!

 

PLUSY:

[+] unikalny wygląd

[+] oszczędny silnik 2.2

[+] system BOSE

[+] świetna charakterystyka zawieszenia

MINUSY:

[-] mało regularny kształt bagażnika

[-] niepraktyczny szyberdach (mały)

 

DANE TECHNICZNE :

Silnik : diesel
– Pojemność skokowa : 2143 cm3,
– Maksymalna moc : 170 KM
– Maksymalny moment obrotowy : 400 Nm przy 1600-2650 obr/min
– Skrzynia biegów : 7-cio biegowa, A/T
– Napęd : 4×2 (tylny)
Osiągi :
– Przyspieszenie 0-100 km/h (s) : 8,7
– Prędkość maksymalna : 231 km/h
Zużycie paliwa :
– Cykl miejski (l/100 km) : 6,2
– Cykl pozamiejski (l/100 km) : 4,4
– Cykl mieszany (l/100 km) : 5,1
– Pojemność zbiornika paliwa : 71 l.
Wymiary :
– Długość (mm) : 4790
– Wysokość (mm) : 1455
– Szerokość (mm) : 1820
– Rozstaw osi (mm) : 2850
– Pojemność bagażnika : 500 l
Masa (kg) :
– Masa własna pojazdu : 1800 kg

 

CENA MODELU PODSTAWOWEGO 132000 zł

CENA WERSJI TESTOWEJ : 222000  zł

 

TEST : Infiniti Q50 2.2d Premium
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY94%
WNĘTRZE93%
ZAWIESZENIE93%
CENA80%
JAKOŚĆ90%
SILNIK88%
90%WYNIK

11 komentarzy

  1. Lelek

    Widziałem Cię na zlocie motokillera w tym aucie Panie Moto Doradco, fajnie było się spotkać i pogadać o motoryzacji, masz mega wiedzę.
    Co do tego egzemplarza, świetny kolor i ładny przód, tył jest trochę nudny.

    Odpowiedz
  2. Barvar

    Marka mało popularna w Polsce, ale jeszcze kilka lat i dorówna Lexusowi, którego design oprócz IS jest bleeee.

    Odpowiedz
  3. Gregi

    Szczerze gdybym miał już wydawać tyle tej kasy, to wolałbym dopłacić i kupić odmianę Hybrid, znacznie lepsze parametry, jeżeli chodzi o przyspieszenie, spalanie na podobnym poziomie.

    Odpowiedz
  4. BMW PASJA

    Choć zawsze byłem miłośnikiem BMW w tym E46, to ten model pozostaje w pamięci, świetna linia nadwozia i taki unikatowy charakter.
    Szkoda, że Infiniti nie ma swoich jednostek jak i skrzyń biegów oprócz 3.5 V6 od Nissana, tylko zapożycza się w Mercedesie.

    Odpowiedz
    • Darek

      Witam. Prosiłbym o trochę wiedzy na temat awaryjności i kosztów naprawy Q50 2.2 Premium. Dziękuje

      Odpowiedz
  5. Darek

    Witam. Prosiłbym o trochę wiedzy na temat awaryjności i kosztów naprawy Q50 Premium. Dziękuje

    Odpowiedz
    • Lelek

      Brak awarii. Jeżdze od kwietnia i rewelacja. Uwaga jedna to silnik jest dosyć głośny. Jednak w środku tego nie słychać

      Odpowiedz
  6. Darek

    Witam. Kupiłem q50 sport 2014. Nie wysiadałym z tego samochodu ;) Ale mam jeden problem.Oślepiam kierowców i nie potrafię obniżyć światła. Aż mi głupio :(

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.