Zapewne Ci którzy mnie znają wiedzą, że cenię sobie niebanalne pomysły, testy, jak i akcje. Dlatego i tym razem test będzie dość nietypowy, ponieważ postanowiłem zmierzyć się z pierwszym polskim kamperem wyprodukowanym przez Romer Niewiadów.

Fakt… mamy listopad! Na tym własnie polega magia tego testu, ponieważ podjąłem wyzwanie i sprawdzałem jak mieszka się w tym salonie na 4 kołach jesienną porą, a dodam, że tak na dobrą sprawę jest to moja pierwsza przygoda z takiego typu samochodem, więc przyglądałem się mu niezwykle dokładnie.

 

 

 

Ale zacznijmy od początku

Zazwyczaj typowy test auta osobowego rozpoczyna się od wręczenia kluczyków i dokumentów, „pochwałki wzrokowej” i sprzęgło, jedynka, gaz…

Ale w tym przypadku w pierwszej kolejności otrzymałem dokumenty, potem pęk kluczy i zaproszono mnie do środka na instruktaż, który miał na celu zaznajomienie mnie z tym produktem, pokazanie gdzie jest włącznik zasilania pokładowego, ogrzewania postojowego, pompy wody, wysuwania telewizora, napełniania zbiorników i wielu wielu innych.

SONY DSC

Po 10 minutach szybkiej ale konkretnej instrukcji zasiadłem za sterami tego luksusowego domu na kółkach mierzącego 7060 mm długości! Jest moc!

Tym bardziej, że podczas odbioru auta było raptem 9 °C – test zapowiadał się ekscytująco.

 

Szybkie wizualne spojrzenie z zewnątrz

Samochód oparto na podwoziu Fiata Ducato, lecz oprócz kabiny i podwozia wszystko jest zmienione. Sylwetka tych aut jest w miarę podobna i muszę przyznać, że robi wrażenie, tym bardziej jak patrzymy na Romera z boku.

Nad przednią kabiną zastosowano owiewkę dachową, a z tyłu auta zamocowano drabinkę dachową [650 zł] i bagażnik na 2 rower [650 zł], a z boku markizę [3000 zł]. Trudno oczekiwać od tego auta większego polotu, jednak budzi wizualnie pozytywne skojarzenia.

 

Zajrzyjmy do środka

Tu jest o czym opowiadać! Gdy wejdziemy jak na kampera przystało nie przez kabinę, a drzwiami „do naszego domu” po prawej stronie będziemy mieli pokój dzienny – 2 kanapy oraz stolik [z których można zrobić dwuosobowe łóżko] i obracany fotel kierowcy oraz pasażera które również mogą służyć jako miejsce spoczynku.

Natomiast po lewej stronie znajduje się sypialnia, kuchnia z lodówką i kuchenką gazową, jak również szafy i co ważne łazienka, z wc, umywalką i…. prysznicem.

Tak orientacyjnie wygląda mapa tego pojazdu.

Pierwsze wrażenie? Byłem pełen podziwu w jak łatwy sposób można wszystko skompresować  dosłownie na 10 metrach kwadratowych, mamy w Romerze namiastkę domu.

W kabinie kierowcy nie ma zbyt wielkiej ingerencji, ale w środkowej części deski rozdzielczej znajduje się ekran do kamery parkowania [w nowym modelach kamera montowana jest w lusterku], kierowca i pasażer zyskali nowe obrotowe fotele z 2 podłokietnikami – świetna opcja dla kierowcy na długie wyjazdy, ręce nie męczą się wcale. A gdy odwrócimy się zobaczymy w przekroju „cały nasz” dom.

Panel sterowania elektroniką w części mieszkalnej znajduje się nad drzwiami wejściowymi, tam mamy możliwość włączenia zasilania, jak i sprawdzenia stanu akumulatora [dodatkowy akumulator zamontowany pod kanapą w strefie dziennej], również za jego pomocą włączymy pompę do wody, jak i sprawdzimy procentowo stan wody czystej jak i brudnej w zbiornikach.

Gdy na pokładzie zapanuje jasność, możemy dostrzec że większość oświetlenia wewnętrznego wykonana jest w technologii LED, oprócz 4 lamp punktowych [przy łóżkach, stoliku i blacie].

Jednak najlepiej prezentuje się oświetlenie wnętrza lodówki – rzadko spotykany w  tych urządzeniach ostry niebieski kolor, dodaje uroku i klimatu.

 

Pora zamieszkać

Zazwyczaj w ciągu dnia dość dużo podróżowałem i nie ukrywam jazda w korkach miejskich nie była najłatwiejsza, a ekwilibrystyczne parkowanie wymagało przyzwyczajenia, jednak wieczorem wracałem do kampera.

Zabrałem z sobą najpotrzebniejsze rzeczy, zaparkowałem Romera na podwórku na trawie, podłączyłem wtyczkę między kamperem, a domowym gniazdkiem aby nie obciążać akumulatora i wszedłem do mojego nowego domu [uff sygnał wifi łapał zasięg!]

Z miejscem nie było najmniejszego problemu, szaf, półek jest w Romerze pod dostatkiem, w dodatku co dla mnie ważne jest wieszak na ubrania w jednej z szaf oraz schowek na buty.

W łazience równie udało mi się zaaklimatyzować, pozostawiając najpotrzebniejsze przybory, jednak cały czas należy pamiętać, że jeśli mamy rano ruszać wszystko musi być dobrze zabezpieczone, aby na pierwszym zakręcie nie było wielkiego boom.

Odpalenie ogrzewania… Firma Romer Niewiadów zamontowała specjalnie na ten test 2 butle gazowe 11 kg [standardowe] aby móc poznać smak nocowania w tym aucie.

W pierwszej kolejności musimy odkręcić zawór w butli, a potem na pokładzie ustawić potencjometr w skali 1-5, mniej więcej po 30-40 sekundach włączy się urządzenie ogrzewające zlokalizowane w sypialni.

Nawiew rozprowadzony jest w 4 miejscach dzięki czemu wewnątrz zaczęło robić się ciepło mniej więcej po 2-3 minutach, a temperatura docelowa około 22 stopnie Celsjusza została osiągnięta po 6-7 minutach. Jak na tak dużą kubaturę jest to dobry wynik, fakt faktem trudno mi porównywać, ale nagrzewa się wewnątrz szybciej niż w niejednym aucie osobowym.

 

Pora powiedzieć „dobranoc”

Pierwszej nocy musiałem zmniejszyć ogrzewanie, ponieważ na pokładzie było aż nadto ciepło [ustawiłem pokrętło na 2], a pompa sama włączała się wedle potrzeby.

Zasłonki zakryły okna, światło zgasło i trochę z towarzyszącymi emocjami zasnąłem, cały czas bałem się przeświadczenia, że coś pójdzie nie tak i ogrzewanie się wyłączy, ale po 7 godzinach wewnątrz była podobna temperatura jak przed zaśnięciem.

SONY DSC

 

Zapraszam do obejrzenia  przygotowanego materiału  video :

 

W kwestii silnika

Dystrybutor oferuje w tym modelu 3 jednostki silnikowe 2.0 JTD 115 KM, 2.3 JTD 150 KM i 3.0 JTD 157 KM [w chwili obecnej silnik ten ma moc 180 KM].

Pierwszą jednostkę  produkowaną przez koncern PSA można swobodnie odrzucić na starcie, ponieważ moc 115 KM zestawiona z maksymalnym momentem obrotowym 280 Nm uzyskiwanym przy 1500 obr/min to w moim przekonaniu stanowczo za mało by swobodnie poruszać się pojazdem ważącym netto blisko 3000 kg! Pod uwagę należy brać 2 następne opcje produkowane przez Iveco 2.3 i 3.0 JTD.

W testowym egzemplarzu zastosowano silnik 3.0 JTD 157 KM, który osiąga maksymalny moment obrotowy – 400 Nm przy 1700 obr/min, jednostka mocniejsza o 20 KM dysponuje tym samym momentem obrotowym lecz uzyskuje go już przy 1400 obr/min.

A jak spisywało się auto testowe? Już miałem wcześniej okazję jechać identycznym modelem tylko obutym w markę Citroen Jumper z tym samym silnikiem, lecz kamper z Niewiadowa prowadzi się znacznie inaczej w głównej mierze ze względu na masę.

Jednostka 3.0 JTD jest w moim przekonaniu optymalna, samochód swobodnie rusza z drugiego biegu, przy 40 km/h nie ma problemu by wrzucić 4-ty bieg, a przy wyższych prędkościach dobra aerodynamika nie zakłóca jazdy.

Dzięki dość nisko osadzonemu środkowi ciężkości, nawet podczas jazdy autostradą, mijające tiry nie robiły na Romerze jakiegoś większego wrażenia. Jedyne czego mi zabrakło podczas tego długiego testu to tempomatu, który przydałby się idealnie w trakcie długich wypadów nad morze.

Zapewne dystrybutor mógłby dorzucić tę opcję do pakietu standardowego. W kuluarach otrzymałem również informację, że niedługo pojawi się nowa konfiguracja 3.0 JTD 177 KM ze skrzynią automatyczną.

Może to być ciekawa alternatywa dla miłośników caravaningu.

Ile palił? Średnie zużycie podczas całego testu wyniosło 9,8 l/100 km więc jest to wynik bardzo dobry i akceptowalny.

 

moto-opinie.COM radzą : cóż caravaning nie jest zbytnio popularny w Polsce, ale to głównie ze względu na koszty, nie każdego stać by móc pozwolić sobie wydać 200-300 tys złotych na auto które raptem wykorzystamy 2-3 razy w roku. Dlatego też z podziwem patrzę na projekt o nazwie Kamper Romer – ponieważ jest to pierwsza taka produkcja w Polsce. Nisza? W każdej niszy znajdą się odbiorcy! Trudno oczekiwać od Romera fajerwerków, ale jest do dobry produkt, tym bardziej, że podczas rozmów z dyrekcją dowiedziałem się, że na bieżąco wprowadzają pomysły podsuwane przez pierwszych posiadaczy tego auta, aby udoskonalić projekt. Te 10 dni spędzone w kamperze, trochę zmieniły moje postrzeganie świata, tym bardziej, że swobodnie można w nim przebywać w długie jesienne wieczory, wnętrze jest dobrze izolowane, a ogrzewanie gazowe potrafi być bardziej wydajne od dobrego kominka w domu. Tak trzymać!

 

 

GALERIA :

PLUSY

[+] dobry i ekonomiczny silnik

[+] zmyślnie zaprojektowane wnętrze

[+] połączenie łazienki z prysznicem

[+] wydajne ogrzewanie

[+] duży luk bagażowy

[+] akcesoria : markiza, bagażnik na rowery

MINUSY : 

[-] „sport” dla wybranych

[-] brak tempomatu

[-] lekkie skrzypienie niektórych elementów podczas jazdy, ale pewnych spraw się nie przeskoczy

 

PODSUMOWANIE 10-DNIOWEGO TESTU I MIESZKANIA W KAMPERZE JESIENIĄ. [wywiad]

 

DANE TECHNICZNE : 

Ilość osób : 4

Dopuszczalna masa całkowita : 3500 kg

Masa własna(kg) : 2980

Wymiary wnętrza LxBxH(cm) : 455x219x192

Wymiary gabarytowe LxBxH(cm) : 706x234x263

Przednie miejsca sypialne : 125×216

Sypialnia : 135×200

Pojemność i rodzaj silnika : 3.0 JTD

Moc : 160 KM

Maksymalny moment obrotowy : 400 Nm

Średnie spalanie : 9,8 l/100km

Rozstaw osi : 4035mm

Rozstaw kół tylnych : poszerzony 1960mm

Zawieszenie tylne : podwójne resory

Zbiornik paliwa : 125 l

Zb. czystej wody : 85 l

Zb. brudnej wody : 85 l

Miejsce na butle gazowe : 2×11 l

Instalacja elektryczna : 12/230V

 

CENA PREZENTOWANEGO MODELU : 205000 zł

TEST : Kamper Romer Niewiadów 3.0 JTD
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY88%
WNĘTRZE89%
ZAWIESZENIE79%
CENA90%
JAKOŚĆ73%
SPALANIE83%
84%WYNIK

9 komentarzy

  1. Pablo

    No nie wierzę – mega zejebiaszczy test! Fajny pomysł, rewelacyjna oprawa. Gratuluję bo wszystko wyszło fajnie, co prawda nie znam się na tego typu autach ale fajnie poczytać!

    Odpowiedz
  2. Andrzej Jankowski

    Kampery w PL nie są jakoś bardzo popularne ale wystarczy pojechać do Niemiec czy Holandii, to jest sport narodowy, są też znacznie większe niż te oparte na ducato.

    Odpowiedz
  3. Waldemar Florkowski

    Oczywiście, caravaning nie jest tanim hobby ale ma swoich odbiorców, więc dlaczego i model z Polski nie może konkurować z zachodnimi…

    Odpowiedz
  4. Artek

    Panie Waldemarze… już przy teście Swifta at czy wypadzie do Laponii byłem pełen podziwu, ale ta akcja również jest na najwyższym poziomie, jest jeszcze możliwość to przebić? :D
    Gratuluję pomysłu i zaangażowania :)

    Odpowiedz
    • Waldemar Florkowski

      Dziękuję! Wydaje mi się, że w grudniu będzie akcja która również może Panu przypaść mocno do gustu. Żal się żegnać, ale za parę godzin odstawiam Romera :)

      Odpowiedz
  5. Marek Cybulski

    Szkoda, że test nie odbył się w lipcu/sierpniu, ale przynajmniej widać, że można w letnie zimne poranki spokojnie mieszkać :)

    Odpowiedz
  6. Mariusz

    Hah, szkoda, że pan redaktor nie zaparkował np. w Sopocie na molo. To by dopiero był materiał :)
    Ale i tak wyszło genialnie. Widać, że autko przyjemność sprawiało.

    Odpowiedz
  7. Marek

    Mam trochę doświadczenia w użytkowaniu tego typu pojazdów. Muszę sie przyznać, ze się zastanawiałem nad Romerem. Mam jednak kilka refleksji: Czy to auto musi być takie długie, mam przejchane wiele tysięcy kilometrów kamperami i wiem, że nawet jazda autem o metr krótszym może być dużym wyzwaniem, szczególnie w starych miasteczkach fracuskich. Przy tej długości produkowane są przecież kampery o 6 miejscach do spania. A poza tym magiczna długość 5,99 m. powoduje znacząco nmiejsze opłaty na promach. Wydaje mi się, że ten kamper ma ważną zaletę, że części i serwis w Polsce powininny być dostepne. Jeżeli uznać produkcję tego kampera za seryjną (?) to na pewno jest to pierwszy pojazd tego typu produkowany w Polsce, ale nie wiem czy kampery firmowane (produkowane) przez ELKAMP nie były pierwsze, nie wspomnę już o produkowanych na zamówienie kamperów w różnych małych firmach, w tym projekt bardzo zaawansowany w firmie z Ostródy „Astrim Mazury”. Było to kilkadziesiąt lat temu ( co najmniej 25) wykonano kilka egzemplarzy, ale w panującej PRL-owskiej rzeczywistości był to zamiar przedwczesny, ale bardzo wspaniały. I na koniec jeszcze sprawa ceny, podobno w Polsce koszty produkcji są niższe niż na Zachodzie, to dlaczego cena dorównuje, a niekiedy przekracza ceny kamperów tam produkowanych???

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.