Gdy kupowałem swoją pierwszą nawigację w 2004 roku, kosztowała około 1850 zł, a pokrycie map w Polsce nie przekraczało 30% i tak gdy w miarę płynnie jeździłem po Łodzi, to już podczas wyjazdu z miasta czułem się jakby ktoś mnie oszukiwał… gdyż wszędzie prowadziła tylko jedna droga, a nawigacja myślała przy tym bardzo długo.

Przez te kilka lat wiele się zmieniło, już chyba nawet nie wypada chwalić się pokryciem mam, gdyż z tym jest jak z testami zderzeniowymi w samochodzie – 5 gwiazdek w NCAP to standard.

 

Duża część osób na pewno korzysta teraz z nawigacji w postaci aplikacji w smartfonie, lecz nie jestem entuzjastą tego rozwiązania ponieważ… tu podam przykład „ jedziemy w obcym mieście z włączoną nawigacją która prowadzi nas do celu i dzwoni telefon [szef]… dziękuję…”

 

Jestem zwolennikiem zewnętrznych standardowych zestawów i dlatego wybór padł na firmę GoClever i model NAVIO 500 CAM. Nie ukrywam przez chwilę się zastanawiałem czy nie warto dopłacić kilkadziesiąt  złotych do modelu 705 CAM, jednak w momencie gdy skonfrontowałem oba te modele na stole doszedłem do wniosku, że 7″ to jednak stanowczo za dużo w małym miejskim samochodzie i szkoda mi powierzchni szklanej. Nie wykluczone, że w większym modelu nie miałbym tego problemu.

 

 

A dlaczego GOCLEVER? – 3 lata temu posiadałem nawigację tej firmy [pierwszy model z BT i nie ukrywam byłem zadowolony]. Dlatego poszedłem trochę na łatwiznę i zasugerowałem się swoim doświadczeniem.

 

 

Pierwsze wrażenie

Przyznam, że jak przypomnę sobie mój poprzedni model GOCLEVER z tego co pamiętam model 5066 FM i porównam go z tym który właśnie rozpakowałem.

To tak jakby porównać Renault Megane II i III generacji, niby takie podobne, a dzieli je przepaść. Nowy egzemplarz NAVIO 500 CAM, jest znacznie lepiej spasowany niż poprzednik, obudowa jest o wiele lepszej jakości, boki przypominają imitację aluminium, a wszystkie przyciski i gniazda „nie odstraszają”.

 

 

Co znajduje się w opakowaniu?

– przede wszystkim nawigacja, do której dołączono materiałowe etui

– ładowarka samochodowa + kabel do transmisji danych USB/miniUSB

– transmiter bezprzewodowy + kamera parkowania

– przyssawka do szyby – znacznie lepsza niż w pierwszej odmianie [bardziej stabilna]

– dokumenty i instrukcje

 

 

 

Dlaczego ten zestaw?

Nie ukrywam marka GOCLEVER kusi przede wszystkim ceną za 5-cio calowy wyświetlacz HD z nawigacją, ale dodatkowo zestawem bluetooth oraz co najważniejsze chyba przy tej opcji kamerą parkowania, ale w wersji bezprzewodowej. Cena około 380 zł.

 

 

Zatem nie potrzebujemy jak w odbiornikach 2-DIN montować kabel przez całe auto od radia po zderzak, tylko kamera łączy się z modułem kamery bezprzewodowo.

Kilka marek oferuje również podobne zestawy nawet o kilkadziesiąt złotych taniej, ale nie potrafię wymówić, a nawet spamiętać ich nazw, dlatego wolałem zaufać marce która stabilnie działa na naszym rynku z siecią dystrybucji.

 

 

Instalacja…

Zazwyczaj podpięcie kamery ogranicza się jedynie do sprzęgnięcia ją z przyssawką i przymocowaniu do szyby, w tym wypadku jest analogicznie, jednak gdy zależy nam na tym by móc z wyświetlacza również korzystać jako z kamery parkowania, musimy trochę pogłówkować, choć dla wielu facetów będzie to bułka z masłem..

A jeśli w tej „bułce nie będzie masła”, koszt u elektryka nie powinien przekroczyć 30-50 zł za montaż tego zestawu.

 

 

Ale po kolei… kamera sprzęgnięta jest na kablu z modułem który to bezprzewodowo łączy się z nawigacją, jednak by dać sygnał [oraz napięcie] do tego, że będziemy cofać – należy 2 wystające z niej kable połączyć ze stykami od światła wstecznego [czerwony „+”, czarny „-„]. Potem należy umiejętnie wszystko zmontować, a kabel tak ukryć, by przy przyklejeniu kamery do klapy był jak najmniej widoczny.

Dystrybutor również zadbał o to, że zamiast przylepca możemy zastosować wkręty.

 

Jeżeli mam już sugerować, to polecam by kamerę zamontować tak aby była widoczna krawędź zderzaka, ponieważ dzięki temu zabiegowi mamy punkt odniesienia. W przypadku luźnego podpięcia, będziemy jedynie widzieli na ekranie jak w coś uderzamy :)

 

Mi cała operacja zajęła 30 minut, nie było to takie trudne, ale dzięki temu po wrzuceniu biegu wstecznego na monitorze zamiast nawigacji pojawia mi się obraz z kamery.

 

 

W końcu to też nawigacja…

Właśnie, bo tak zafascynowałem się kamerą, że całkowicie zapomniałem o tym jaka jest jego podstawowa funkcja [czasami jak patrzę na swój telefon też mam taki dylemat].

Co do mapy nie miałem obaw, ponieważ swojego czasu gdy w odbiorniku 2-DIN korzystałem z map Garmina, jako nakładkę można było zastosować e-mapę która znacząco poprawiała niedoskonałości map Garmina.

 

GOCLEVER CAM TEST 17

 

E-mapa przedstawiana jest jako jedna z najlepszych map pod względem dokładności na rynku i coś w tym musi być ponieważ, jest o wiele bardziej aktualna od najnowszego TomToma którego mam w telefonie po aktualizacji.

Dość szybko łapie FIX-a, ale to już chyba powoli staje się standardem, jednak doceniam ją za duże przyciski przy wybieraniu celu podróży, nie raz podczas jazdy zdarza się wprowadzić korektę i logistyka podczas wybierania jest dla mnie istotna.

Skręć w prawo, skręć w lewo – to bardzo pomocny i istotny komunikat. Jeżeli jednak wiesz wcześniej z jakiego pasa ruchu rozpoczniesz ten manewr to jest już idealnie!

 

Bolączką poprzedniej wersji był fakt, że ostre promienie słońca uniemożliwiały korzystanie z nawigacji, ponieważ poblask był tak duży że zataczał się na całym ekranie.

W tym modelu widać, że producenci wzięli to sobie do serca i nastąpiła znacząca poprawa. Oczywiście do kontrastu Samsunga Galaxy S4 jeszcze daleko, ale gdy zestawimy z jednej strony 400 zł a z drugiej 2000 zł, to nie mam nic więcej do powiedzenia…

 

 

Dodatki?

Goclever już przyzwyczaił nas do tego, że potrafi zadbać także o pasażerów, dla tych najmłodszych znajdzie się kilka gier [linking, box man, magiczne diamenty, gobang].

Ma również wbudowaną bazę e-tekstów, kalkulator, kalendarz przelicznik miar jak i możliwość przeglądania fotografii i multimediów. Więc nie można narzekać. Oczywiście to są dodatki do całego systemu.

 

GOCLEVER CAM TEST 19

 

 PLUSY :

[+] łatwy sposób montażu kamery i bezprzewodowy typ

[-] poprawa wyglądu w stosunku do 5066FM

[+] dość dobry jak na tę klasę moduł głośnomówiący

[+] rewelacyjna mapa, co ważne aktualna

MINUSY : 

[-] długi wake up [10 sekund]

[-] by korzystać z uroków kamery trzeba jednak pobawić się lutownicą, marzy mi się kiedyś zestaw całkowicie bezprzewodowy, ale jak go włączać? – przez navi?

 

 

Specyfikacja techniczna

Ekran : 5 calowy kolorowy TFT LCD (800×480 pikseli, 65536 kolorów)
Ekran : dotykowy Oporowy
Procesor : MediaTek 468 MHz
Odbiornik GPS : MediaTek 3328
Wbudowana pamięć RAM : 64 MB
System operacyjny : Windows CE 6.0
Odbiornik : Bluetooth funkcjonalność zestawu głośnomówiącego i przeglądarki internetowej
Transmiter FM : dostępny
Czytnik kart : Micro SD
Maks. pojemność karty : 8 GB microSD HC
Kamera cofania : bezprzewodowa
Bateria : Litowo-jonowa bateria wewnętrzna (czas pracy 1,5h)
Wejście video : 2,5 jack 4 pinowy
Wyjście : audio gniazdo typu jack 3,5
USB : 1x miniUSB
Ładowanie wejście : DC 5V/1,5A
Temperatura pracy : od -10 do +60 stopni Celsjusza

 

 

moto-opinie.COM radzą : za około 400 zł otrzymujemy kompletną nawigację + zestaw głośnomówiący + kamerę parkowania, w moim poprzednim aucie gdy miałem zainstalowany zestaw 2 -DIN KENWOODA [2400 zł] z kamerą [400 zł] byłem zadowolony z jej funkcjonowania. Lecz teraz za koszt samej kamery jestem w stanie kupić kompletną nawigację samochodową, która w dodatku ma zestaw bluetootha [wbrew pozorom nie działa źle]. Trudno oczekiwać za tę cenę fajerwerków, ale co by nie mówić póki co zestaw przypadł mi do gustu, a mapa spisuje się w moim przekonaniu lepiej niż firmowa AutoMapa i co najważniejsze kamera spełnia swoją rolę, ale pamiętajcie by zamontować ją tak by był punkt odniesienia [zderzak], znacząco ułatwi to manewry na parkingu nawet na centymetry.

 

7 komentarzy

  1. Kamil

    Fajne, teraz moda nastała na tego typu nawigacje + kamera parkowania, nie głupie, dla wielu pomocne i tańsze chociażby od czujników parkowania razem z montażem.. w moim przekonaniu nawet lepsze.

    Odpowiedz
  2. Anka

    Ciekawy pomysł na połączenie tego zestawu, nawet nie wiedziałam że tak można. Mam Tomtoma One czy to też możliwe by taką kamerę dokupić ?

    Odpowiedz
  3. Waldemar Florkowski

    Hmmm wydaje mi się, że nie będzie takiej możliwości gdyż model One nie posiada bezprzewodowej komunikacji, a nawet gdyby była przewodowa niestety nie ma gniazda na kamerę zewnętrzną….

    Odpowiedz
  4. mmmm

    Witam, każdy autor zapomina i wypisuje ogólnie te same brednie.
    Oprócz mapy i łapania fixa ile ta navi ma ram? 64mb buahaha procesor buahaha lepiej sobie dorzucic i tel ace2 kupic … telefony maja po 1gb ram procki 800czy 1ghz android oraz liczy sie teraz dostem do internetu np areo2 by miec on-line, tablety sa obecnie gorsze od tel a nawigacje zacofane przedpotopowe bo telefony nabyły to co ma nawigacja ale juz w tanszej cenie maja duzo wiecej ram lepszego proca i pamieci wew.+karta

    Odpowiedz
  5. mmmm

    Zapomnialem dodac gry przegladanie zdjec i inne dyrdymaly ktore sa w ogole niepotrzebne nie ma sensu o tym pisac przeciez podczas nawigacji nie dam dziecku grac i nie bede ogladal filmow a jesli ma juz byc cos dodatkiem podczas nawigacji to niech np muza gra ale bez wychodzenia z mapy. Co po dodatkach ktorych nie da sie uzywac podczas nawigacji…

    Odpowiedz
  6. P

    Jak ta kamerka cofania sprawdza się w nocy? Wygląda, że nie ma diod doświetlających, więc czy światło stopu wystarczy do oświetlenia scenerii za autem?

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.