Pisząc ten test przypomniało mi się, gdy w rękach trzymałem swoją pierwszą własną nawigację… 3,5 cala i pokrycie map Polski na poziomie 24% – ile przez ten czas się zmieniło, dziś postaram się to połączyć z testem nowego zestawu MIO, który otrzymałem do testu, model Spirit 8670 LM, który jest totalnym zaprzeczeniem, wspomnianego pierwowzoru, począwszy od rozmiarów, poprzez technologię, a skończywszy na dokładności mapy.

 

Co otrzymujemy w zestawie?

W zestawie z nawigacją otrzymujemy urządzenie nawigacyjne, dobrze zapakowane, uchwyt z przyssawką, płytkę z oprogramowaniem oraz oczywiście zasilacz z 2 metrowym kablem, który można swobodnie zamontować tak by nie rozpraszał kierowcy podczas jazdy.

20161128_132521-kopiowanie

Pierwsze wrażenie

Tak jak przyzwyczaiłem się do telefonów o większym wymiarze, tak w przypadku tej nawigacji również nie miałem problemu. 6,2 cala to już dosyć pokaźnych rozmiarów ekran (wymiary 10×17 cm, oraz grubość 17 mm) , gdybym miał porównać testowane MIO do mojej pierwszej navi, prawdopodobnie przy tamtej używałbym teraz skalpela.

Urządzenie nawigacyjne wykonane jest z dobrej jakości tworzyw, ale w tym pułapie cenowym możemy wymagać bardzo dużo, ramka jest matowa z elementami błyszczącymi, dobrze spasowana, a przyciski ulokowane są w intuicyjnych miejscach.

Włącznik umiejscowiono z tyłu, natomiast miejsce na kartę microSD, jak i złącze ładowarki miniUSB usytuowano po prawej stronie nawigacji.

Start!

Nie jestem technikiem i sama nazwa procesora ARM Cortex A7 dużo mi nie mówi, ale urządzenie uruchamia się dosyć szybko, przy pierwszym logowaniu musimy podać kod z pudełka by aktywować sprzęt i widzimy już dobrze nam znane menu, stosowane w innych modelach MIO, jednak z małą różnicą – tutaj kafelki są pokaźnych rozmiarów i trudno palcem nie wcelować.

Testowany sprzęt ma kilka ciekawostek, między innymi zastosowano zestaw głośnomówiący bluetooth, bardzo dobre rozwiązanie dla właścicieli starszych aut bez fabrycznego zestawu, gdyż w łatwy sposób można sparować urządzenie i mieć na pokładzie „legalny sposób rozmowy”. Również testowy sprzęt wyposażono w TMC ((Traffic Message Channel) choć muszę przyznać, że podczas testowych jazd nie spotkałem żadnego komunikatu… no cóż.

MIO posiada również bazę fotoradarów jak i użytecznych miejsc, których jest na prawdę sporo i można je aktualizować.

Również zaciekawiła mnie opcja Learn More – czyli nawigacyjny samouczek, urządzenie zapamiętuje styl jazdy kierowcy i jego preferencje dotyczące wyboru dróg, typów zakrętów i prędkości – przyznam, że nadal jeszcze używam tego sprzętu i postaram się w najbliższym czasie uzupełnić tę sekcję, czy faktycznie MIO nauczyło się mojego stylu jazdy.

 

Sam adres wybierany jest szybko, z pokazaniem możliwych tras, brakowało mi jedynie lepszego kontrastu, gdyż jesienno-zimowe słońce potrafiło zbyt bardzo rozświetlać ekran nawigacji. Ale samo prowadzenie do celu było dobre, ze szczególnym uwzględnieniem skrętów i oznaczeniem zjazdów – tego mi często brakowało w nawigacjach.

Jednym słowem fajny sprzęt, fakt kosztuje około 800 zł, ale za tę cenę otrzymujemy nawigację z mapami Europy, zestaw głośnomówiący.

 

Czy warto?

W moim przekonaniu nowy sprzęt MIO, to zestaw dla osób które mają jasno sprecyzowane oczekiwania , potrzebują nie tylko nawigacji ale i urządzenia głośnomówiącego, a przede wszystkim produktu o dobrej jakości który wytrzyma dłużej niż pół roku. Nie ma co ukrywać 800 zł, to nie jest mało, jednak testowana nawigacja broni się swoją funkcjonalnością, jeszcze będą wozić ją w aucie przez pewien czas, więc materiał ten będzie systematycznie uzupełniany.

8 komentarzy

  1. wycieraczkidoszyb

    Jak dla mnie 800 zł za dobrą nawigację to wcale nie jest dużo. Podoba mi się jakość wykonania tego urządzenia, w recenzji nie było o tym słowa więc zapytam – Funkcja wprowadzania lokalizacji głosem jest oczywiście w systemie nawigacji?

    Odpowiedz
    • Krzysztof

      Mam tę nawigację od początku roku i już żałuję zakupu.
      Nie ma tej funkcji.
      Wprowadzenie lokalizacji spoza Polski przy wgranych mapach całej Europy nie jest możliwe poprzez podanie adresu zarówno po polsku, jak i próbując w oryginalnym brzmieniu.

      Odpowiedz
      • Krzysztof

        Nieprawdziwy jest ten fragment:
        „Wprowadzenie lokalizacji spoza Polski przy wgranych mapach całej Europy nie jest możliwe poprzez podanie adresu zarówno po polsku, jak i próbując w oryginalnym brzmieniu.”

        Trzeba umieć wybrać inny kraj :)

  2. Andrzej Janicki

    Jak to się mówi, za jakość trzeba płacić, czasem słono, ale zawsze się opłaca. Akurat swój pierwszy sprzęt MIO kupiłem 10 lat temu, wtedy ceny nawigacji były jeszcze na innym poziomie, ale dla mnie top!

    Odpowiedz
  3. Andrzej

    804 zł z przesyłką ale naprawdę nie będę się rozpisywał, nawigację kupuje się raz na parę lat więc wydatek tej sumy uważam za uzasadniony.

    Odpowiedz
  4. Mirek

    Jedyny mankament to cichy głośniczek, zbyt cichy jak bardzo dobrą nawigację. Pokazywanie zjazdów z autostrad i dróg ekspresowych to rewelacja.

    Odpowiedz
  5. lech

    Kupiłem nawigację samochodową Mio Spirit 8670. Okazało się w trakcie użytkowania, że jeśli ta nawigacja jest jakiś czas nieużywana, a więc jest rozładowana, to podłączając ją do ładowarki samochodowej (kupionej w komplecie z tą nawigacją) Mio dalej nie działa. Wymaga z 1-2 dni ładowania w samochodzie i dopiero wtedy zaczyna działać. A więc korzystając z niej sporadycznie i jadąc np. za granicę możemy być pozbawieni nawigacji i mieć spory kłopot.

    Czy inne nawigacje działają podobnie ?

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.