Mów mi Adam… Opel Adam! Zwany również Juniorem, samochód z segmentu A, jednak dość mocno odróżnia się od swoich konkurentów jak C1, Aygo, Ford Ka, czy Hyundai I10. Z tym większą ciekawością podchodziłem do testu tego auta, gdyż model, który otrzymałem 1,5 roku temu był o wiele bardziej stonowany (test Opla Adama 2013). W testowanym egzemplarzu, panowała istna doza szaleństwa, chęci eksponowania swoimi walorami i zwracania uwagi. Jedziemy :)

 

WYGLĄD ZEWNĘTRZNY

Cel numer 1. Wyróżniać się, testowana odmiana SLAM robiła to wprost idealnie, dwubarwne nadwozie, malowidła na dachu niczym niedoszły symbol promujący Polskę i agresywne 18-calowe felgi z wstawkami dwubarwnymi biało- czerwonymi.

Patriotyzm pełną… buzią!

Z jednej strony blisko Adamowi do Fiata 500, choć nie reprezentuje retro-stylu, bardziej nowoczesną linię nadwozia, jednak konstruktorzy, od samego początku zakładali, że ma być to auto o diametralnie odmiennej stylistyce, aniżeli cała gama – trochę na wzór DS-ów, które stają się obecnie odrębną marką w koncernie PSA.

Do tego egzemplarza idealnie pasuje trzydrzwiowa sylwetka, pochyłe ścięcie tylnej części oraz akcenty sportowe, które występują w tej odmianie.

Gdy półtora roku temu testowałem odmianę JAM, owszem wyróżniała się, ale brakowało jej takiego charakteru jaki ma ta wersja. Im bardziej porównywałem te stylizacje dochodziłem do wniosku, że jedyna sensowna konfiguracja tego modelu to FULL, nie ma sensu się rozdrabniać ponieważ 43300 zł za odmianę podstawową, to dość sporo, jednak jej wygląd jest daleki od ideału.

Jeśli nas stać na takie auto, warto zainteresować się dobrze wyposażonym egzemplarzem, z pakietem sportowym, w przypadku podstawowej odmiany wolałbym Aygo…

 

WYGLĄD WEWNĘTRZNY

Czułem się w tym aucie bardzo dobrze, zapomniałem o tym, że ktokolwiek może siedzieć z tyłu, gdyż te miejsca traktuję jedynie jako bonus na zakupy, ale przy takim ustawieniu foteli było mi po prostu wygodnie. Bardzo szybko zająłem optymalną pozycję za kierownicą, a usportowione fotele wprost REWELACYJNIE trzymały mnie na boki i sprawiały, że podróż była komfortowa.

Pozycja była dość niska, trochę gokartowa – taką lubię! A cześciowe obszycie foteli skórą, dodatkowo podnosiło prestiż auta.

Deska rozdzielcza do nowoczesna wizja z lakierowanym elementem na czele. Pas ostrej czerwieni idealnie komponował się z częściowym obszyciem kierownicy czerwoną skórą, jak i gałki zmiany biegów, czy hamulca ręcznego.

Panel centralny naszpikowany był… no własnie nie był – panował tam minimalizm, jedynie regulacja od klimatyzacji, a większość przycisków od ekranu dotykowego IntelliLink ukryto własnie w nim – w 7-mio calowym wyświetlaczu, bajecznie prostym w obsłudze, który z łatwością współpracował z telefonem Samsung. Wisienką na torcie był zestaw audio Infiniti, przez który też mieliśmy pomniejszony bagażnik.

Trudno, ten bagażnik już i tak był symboliczny, więc chociaż dobre audio rekompensowało mi fakt, że większość rzeczy przewoziłem na tylnej kanapie.

Bardzo odpowiadał mi ten oplowski minimalizm, najczęściej byłem przyzwyczajony do tego, że potrzebowałem dłuższego czasu by ogarnąć co, gdzie i jak.

Na duży plus zapisuję, jakość użytych materiałów, jak i ich spasowanie. Nawet przy głośnym słuchaniu muzyki nic nie rezonowało. Ostatnio podczas testu Volvo XC 60 z dobrym zestawem audio, nie mogłem powiedzieć, tego samego.

Na pewno w pamięci pozostaną mi słowa mojego znajomego, który przy wzroście 190 cm wcisnął się na tylną kanapę i po przejechaniu dosłownie 400 metrów, powiedział, że coś go w nerki upija – okazało się, że był to zagłówek. Traktujmy ten model jako odmianę 2+ nic :)

Uważam, że zarówno wygląd zewnętrzny jak i wewnętrzny idą razem w parze.

 

SILNIK

Podczas testu zadawałem znajomym pytanie : „ile koni mechanicznych ma to auto?”. Z 11 odpowiedzi średnia wyniosła 170 KM. Do testu dostałem  najmocniejszą odmianę dostępną na naszym rynku 100 KM… Nijak nie pokrywało się to z realiami.

Co ciekawe Opel, który wdraża nowe zamysły eco, czyli downsizing, postanowił przy tym modelu pozostać przy tradycyjnych rozwiązaniach i stosować jedynie proste, sprawdzone technologie 16V, bez zbędnego kombinowania (oprócz jednostki 1.0).

Nie ma tutaj mocnej benzyny, choć wiemy, że istnieje taka odmiana jak 1.4 ecotec 150 KM, jednak jest niedostępna w Polsce.

Jak spisywał się silnik 1.4 16V 100 KM? Na pewno nie powalał dynamiką i przy tym wyglądzie chciałoby się uzyskać coś więcej, tym bardziej, że sztywne zawieszenie, połączone z 18-calowymi felgami, z niksoprofilowymi oponami, aż zachęcało do ostrzejszego pokonywania zakrętów, ale w połowie takiego zakrętu Adam dostawał zadyszki.

Silnik dobrze znany w gamie, z wieloma modyfikacjami, sprawiał wrażenie prostego i takiego z którym nie powinniśmy mieć więcej problemów.

130 Nm osiąganych przy 4000 obr/min, sprawia, że musimy wkręcać Adama dość wysoko na obroty by poruszać się nim swobodnie. Jednak przy masie 1162 kg (o zgrozo!) nie należy zbyt wiele wymagać.

Na trasie przy około 100 km/h Opel spalał 6-6,4 l/100 km, w mieście natomiast spalanie wzrastało do 8,2-9 l/100 km (przy temperaturze otoczenia około 6-7 stopni Celsjusza). Dlatego znacznie lepszym rozwiązaniem, może być nowa generacja silników 1.0 Ecotec 90 KM, które mają podobne osiągi do odmiany 1.4 16V 100 KM, lecz w/g producenta mają mniejsze zapotrzebowanie na paliwo o 25%.

Wierzę, że jeszcze w ofercie pojawi się mocniejszy sprinter, który będzie wisienką na torcie!

 

 

alert type=yellow ]moto-opinie.COM radzą : Wygląd to połowa sukcesu, Adam ma już ten sukces, wnętrze to kolejny podpunkt, również idealnie zaliczony. Dlaczego tak mało ich się sprzedaje? – To specyficzne auto, choć w podstawie kosztuje 43300 zł, co uważam za dość spora kwotę jak na auto z segmentu A, to i tak uważam, że większość sprzedaży tego modelu odbywa się w przedziale 50000-58000 zł, przy skompletowaniu odpowiednich dodatków.

To auto musi mieć charakter, musi mieć fikuśny design, dlatego tak bardzo przy nim liczą się detale, które swoje kosztują. To auto z założenia nie ma być budżetowym samochodem, a namiastką prestiżowego malucha w wykonaniu Opla – w moim przekonaniu szczególnie przy odmianie testowej za 63000 zł udało się to perfekcyjnie. Mam przed oczami osoby, które w ostatnią sobotę robiły sobie na parkingu przed marketem zdjęcie przy tym aucie.

Brakowało mi na pewno bagażnika i mocniejszego silnika, choć z tym pierwszym, dużo się nie poradzi, tak to drugie można jeszcze zmienić. Czekam na 1.4 Ecootec 150 KM!

[/alert]

 

PLUSY:

[+] krzykliwa elegancja!

[+] stylowe wnętrze

[+] jakość materiałów

[+] sportowe fotele

MINUSY:

[-] skromny bagażnik

[-] brak mocnego silnika w gamie

 

DANE TECHNICZNE :

Silnik : benzynowy
– Pojemność skokowa : 1398cm3,
– Maksymalna moc : 100 KM
– Maksymalny moment obrotowy : 130 Nm przy 4000 obr/min
– Skrzynia biegów : 5-cio biegowa MT
– Napęd : FWD
Osiągi :
– Przyspieszenie 0-100 km/h (s)  11,5
– Prędkość maksymalna : 185 km/h
Zużycie paliwa :
– Cykl miejski (l/100 km) : 8
– Cykl pozamiejski (l/100 km) : 6
– Cykl mieszany (l/100 km) : 7
– Pojemność zbiornika paliwa : 38 l.
Wymiary :
– Długość (mm) : 3698
– Wysokość (mm) : 1484
– Szerokość (mm) : 1720
– Rozstaw osi (mm) : 2311
Masa (kg) :
– Masa własna pojazdu : 1162 kg

 

CENA WERSJI TESTOWEJ : 63000 zł

 

TEST : Opel Adam 1.4 Slam
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY84%
WYGLĄD WEWNĘTRZNY79%
JAKOŚĆ88%
SILNIK50%
ZAWIESZENIE82%
CENA76%
77%WYNIK

8 komentarzy

  1. Marynsik

    Nie wiem skąd ta moda na małe drogie auta. Trochę, średnio się to kalkuluje.

    Odpowiedz
  2. Grzegorz k

    Dałbym sobie głowę uciąć, ze to auto ma 150-170 KM, bo na takie wygląda, a tu zaskoczenie opel ze zwykłą 16-tką.

    Odpowiedz
  3. Hanzelm Warszawa

    Wiele już widze Adamów na drogach, zazwyczaj w kobiecych rękach, chociaż dla młodej osoby jest to dla mnie unisex. Szkoda że nie ma diesla 1.3 bo to jedna z lepszych jednostek dla tych aut.

    Odpowiedz
  4. Opel Adam

    Jeden z lepszych małych samochodów – idealny do miasta i krótkie trasy we dwójkę :) Jak wyżej, na drugą opcję przydałby się malutki Diesel :)

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.