Mniej więcej 10 miesięcy temu miałem okazję przetestować MEGANE CC w warunkach zimowych – przecież tym autem też można jeździć zimą, tak mi się spodobało, że postanowiłem skosztować otwartego dachu w ludzkich warunkach – nie dwóch kurtkach, szaliku i czapce przy dziwnym spojrzeniu innych uczestników ruchu, tylko w okularach, lnianej koszuli..

 

Tym razem wpadła w moje ręce chyba najbardziej fikuśna wersja kabrioletu Renault – FLORIDE. Cóż pora założyć”okulary historii” i cofnąć się o około 50 lat! Własnie wtedy na targach w Paryżu zadebiutował model RENAULT FLORIDE przy którym pozowała Brigitte Anne Marie Bardot.
Samochód ten oznaczał wolność lat 60-tych, gdzie nikt nie martwił się tym co będzie jutro, a powiew wiatru we włosach potęgował doznania wolności. Tym bardziej, że design kultowej już „florydy” przyprawiał o zawrót głowy…

 

 

Ale historia historią i nie ma się co nad nią rozpływać tylko iść do przodu – „floryda” została zaimplementowana do nowej Meganki Coupe-Cabrio w postaci limitowanej serii 1200 sztuk + 450 przeznaczonych na rynek francuski.

 

Historyczne rysy…

Samo Renault Megane Coupe-Cabrio od zawsze robiło wrażenie, już począwszy od drugiej generacji – głównie z powodu szklanego dachu, który ma być namiastką cabrio zimą,
Auto bez dachu zostało oparte o płytę podłogową Megane w wersji hatchback, która wydłużono i odpowiednio wzmocniono, przez co masa auta wzrosła do 1500 kg.
Jednak wróćmy do testowanej wersji FLORIDE… zazwyczaj wersja limitowana ogranicza się do drobnych zmian wizerunkowych, innej tapicerki wewnątrz oraz emblematów z nazwą, w tym wypadku te zmiany były znacznie bardziej gruntowne, gdyż nawet laik z wadą wzroku, będzie w stanie zauważyć, że nie jest to wielkoseryjna produkcja i wyróżnia się w tłumie.

 

 

Wersja limitowana została ograniczona do 2 kolorów : kremowym i głęboko czerwony i to jedyny wybór, pozostałe elementy to kremowy nabłyszczany kolor, który występuje na alufelgach, słupkach A (przednia szyba), listwach otaczających szyby boczne, oraz wewnątrz.
W środku projektanci postanowili rzeczywiście zaszaleć i zastosowano tapicerkę dwukolorową wraz z czerwoną deską rozdzielczą, również boczki wypełnione są kremowo-czerwoną kolorystyką, ale uzupełniono je nabłyszczanymi plastikami, powiedzmy, że w trochę historycznym kolorze – ale o to właśnie w tej wersji chodzi!
Ogólnie wewnątrz dominują dość kontrastowe dwie barwy, a pigment czerwony zastosowany w przedniej konsoli robi wrażenie już na odległość!
A designerską wizję wieńczy aluminiowa gałka zmiany biegów z dużym logiem „F” symbolizującym wersję – swoja drogą jestem pewny, że to aluminium, gdyż ruszając rano i zmieniając biegi aż mnie mroziło…

 

Przyznam, że producent musiał się rzeczywiście wysilić by stworzyć tę wersję, gdyż jest tu wiele zmian rzadko stosowanych w fabrycznych produkcjach jak czerwona deska rozdzielcza, która może początkowo jest zbyt wyrazista, ale po przejechaniu 100-200 km wydaje się być o wiele bardziej odpowiednia.

I może nie reklamuje go Brigitte Anne Marie Bardot, ani nie zaprojektowali go włoscy styliści, to mimo wszystko może być ciekawą alternatywą dla… nie ukrywajmy – którzy lubią się wyróżniać i nie boją się założyć pasiastego krawatu do koszuli w kratę.

 

 

 

Test na kultowej ulicy…

Jedną z najbardziej znanych ulic w Polsce jest Piotrkowska, słynny deptak, był tłem wielu filmów oraz jest miejscem spotkań artystów i chlubą Łodzi… Dlatego właśnie za wszelka cenę postanowiłem otrzymać pozwolenie z Urzędu Miasta na możliwość przejazdu florydą po tej znanej ulicy, która w nocy staje się miejscem spotkań gdzie budzi się drugie życie.
Nie było to łatwe, ale po wizycie w kilku pokojach, drobnej papierologii mogłem swobodnie wjechać na jeden z bardziej znanych deptaków w Europie…

 

Po kilku metrach swobodnego przejazdu Piotrkowską postanowiłem zrzucić dach za pomocą jednego przycisku, tak by po 23 sekundach przekonać się co to jest wiatr we włosach. Oczywiście w miedzy czasie gdy otwierałem dach, nie zabrakło ciekawych uwag ” gdy dwóch wychodzących mężczyzn z pobliskiego sklepu monopolowego zastanawiało się co to za transformers”…

 

 

Bez dachu to zupełnie inna bajka, świat zmienia swoje barwy, a Megane przekształca się w majestatyczne Cabrio uwidaczniając swoje kolory wewnętrzne, zazwyczaj Piotrkowska jest dobrym miejscem do oceny auta, gdyż tysiące osób które spacerują miedzy lokalami, dyskotekami, pubami mogą być dobrą grupą respondentów.
W naszym wypadku najwięcej pracy miał fotograf, który w przeciągu 30 minut zrobił zdjęcia blisko 30-40 kobietom chcącym zapozować przy kultowej florydzie – z racji ochrony danych osobowych nie zamieścimy tych zdjęć, lecz galeria jest pokaźna !!

Ale wracając do florydy, w momencie otworzenia dachu bagażnik stopniał do 210 litrów jednak i ta wartość spokojnie wystarczy by zmieścić tam torbę z laptopem i 20 sztabek od Marcina P. Przy zamkniętym dachu wartość ta wzrasta blisko dwukrotnie i wynosi 410 litrów – przy czym bagażnik jest niezwykle foremny i łatwy w zagospodarowaniu.

 

 

Jednak nie polecam opuszczania szyb (można je opuścić jednym przyciskiem) podczas przejazdu otwartym cabrio, ponieważ opór powietrza jest już zbyt duży by móc swobodnie rozmawiać, jednak przy zamkniętych szybach i ustawionym windshotcie możemy sobie pozwolić na wiele, również w kwestii prędkości..

 

Lecz my cały czas nie przekraczając 5 km/h delektowaliśmy się gwiazdami na niebie i lekkim powiewem wiatru we włosach…
Jeżeli chcielibyśmy zabrać ze sobą przyjaciół na wycieczkę na sopockie molo, polecam by zatroszczyć się o ich dobro i zakupić bilet Intercity, ponieważ mimo 4-osobowego wnętrza, na tylnej kanapie najlepiej czują się zakupy z Biedronki.

 

 

 

Downsizing pełną „gębą”

W poprzedniej generacji MEGANE CC, królował silnik 2.0 16V 136 KM, dobra sprawdzona jednostka stosowana chociażby w modelach Laguna, Scenic, Espace.
Jednak czasy się zmieniają i w chwili obecnej najczęściej wybieranym silnikiem w Megane CC (i jedynym dostępnym w wersji Floride) jest….. 1.4 TCE o mocy 130 KM osiąganych przy 5500 obr/min.
Dzięki takiej mocy i masie 1,5 tony auto rozpędza się do pierwszej setki w czasie 10,7 sekundy.
Nie są to wyniki z górnej półki, lecz kto ściga się kabrioletem po ulicach, ten model służy do majestatycznej jazdy pozbawionej nerwowych ruchów, gdzie powiew wiatru i historii są na pierwszym miejscu a na drugim okulary i kapelusz słomkowy.

 

Jednostki uturbione zawsze były ekonomiczne na papierze, a próba uzyskania spalanie zgodnego z katalogiem  kończyła się rozstrojem żołądka i terapią u psychiatry, ponieważ taki styl jazdy każdego wyprowadziłby z równowagi.
Ale podczas pół dynamicznej jazdy auto spalało w mieście 11-12 litrów w mieście, na trasie spalanie spadało do 6 l/100 km, a przy otwartym dachu spalanie wzrastało do 6,5-7 w zależności od prędkości (przy zamkniętych szybach)
Wyniki są akceptowalne jak na auto ważące 1,5 tony i dające tyle frajdy z jazdy!

 

 

 

Inspektor gadżet…

Floryda nie jest najbogatszą odmianą Megane CC, nie posiada chociażby ksenonów, które jestem w stanie przeboleć (acz przydałby się reflektory soczewkowe),  jednak brakowało mi podgrzewanych foteli, szczególnie podczas wsiadania o poranku i systemu ESP + ale tłumaczę to majestatyczną jazdą i nie powinien się przydać w tym egzemplarzu.
Z pozostałego wyposażenie na które warto zwrócić uwagę to 17-calowe felgi, skórzana tapicerka, system nawigacji TOMTOM z funkcją bluetooth i USB, dobrej jakości zestaw audio i klimatyzacja dwustrefowa.

Powiedzmy, że to wyposażenie było kompletne i wystarczające do delektowania się jazdą tym modelem, dlatego też mimo tak wielu dodatków cena finalna na poziomie 103000 PLN jest jedną z lepszych w tym segmencie, tym bardziej, że MEGANE ma asa w rękawie – szklany dach.

 

 

Zawieszenie…

Trudno mi się wypowiadać w tym aspekcie, gdyż moja podróż tym autem była bardziej majestatyczna i pozbawiona dynamicznego pokonywania zakrętów, bo byłoby to niczym świętokractwo, ale na tyle ile udało mi się sprawdzić ten model, floryda nie była tak twarda jak powinno się wydajając, dobrze wybierała dziury, a układ kierowniczy był czuły i dawał pewność prowadzenia.

 

 

 

moto-opinie radzą : Cóż, testowym modelem miałem okazję pokonać około 500 km, przy średniej prędkości 42 km/h – to też świadczy o moim stylu jazdy tym modelem. Niczym aktor wcieliłem się w nową rolę i dostosowałem do testowego auta i majestatycznie pokonywałem kolejne metry.

Z tych 500 testowych kilometrów około 330-350 pokonałem bez dachu, tak by móc dokładnie przekonać się na czym tkwi fenomen tej wersji – muszę przyznać, że Renault potrafi dobrze wyprofilować przednią szybę i zadbać o aerodynamikę auta tak by wiatr nie błąkał się bez powodu po aucie podczas jazdy i czy jechałem 60 km/h czy 90 km/h wewnątrz cały czas panował spokój, a jedyne powiewy wiatru dobiegały od wyprzedanych tirów.

Testowa floryda to seria limitowana, każdy z egzemplarzy posiada przymocowaną tabliczkę z unikalnym numerem, który dodatkowo potęguje wartość tego modelu i gdy początkowo myślałem, że facetowi nie wypada uprawiać takiego ekshibicjonizmu w otoczeniu tej limitowanej kolorystyki, tak po paru kilometrach miałem to po prostu w ….. i czułem wiatr we włosach! Na pewno gdyby to miało być jedyne auto w rodzinie nie zdecydowałbym się na zakup, ponieważ pojemny bagażnik to nie wszystko, dla mnie liczy się również funkcjonalność codzienna i możliwość zabrania pasażerów.

Jednak dla uparciuchów spokojnie można przetrwać w nim zimę, gdyż stały metalowo-szklany dach umożliwia to, tym bardziej postanowiłem to sprawdzić i potraktować megankę karcherem i test zdała perfekcyjnie..

W moim przekonaniu przy wyborze kabrioletu warto zainteresować się florydą, tym bardziej, że oferowana jest w przystępnej jak ten segment cenie, a co najważniejsze posiada szklany dach i fikuśne wyposażenie i stylistykę.

I gdybyśmy tak mieli trochę cieplejszy klimat…..



mocne strony :
– limitowana seria
– szklany dach
– układ kierowniczy

 

słabe strony :
– spalanie silnika TCE
– zbyt mało miejsca dla pasażerów z tyłu

 

 

 

Silnik – benzynowy

– Pojemność skokowa – 1397 cm3,

– Maksymalna moc – 130 KM

– Maksymalny moment obrotowy 190 Nm – 5500 obr/min

Osiągi:

– Przyspieszenie 0 – 100 km/h (s) – 10,7

– Prędkość maksymalna – 201 km/h 

Zużycie paliwa:

– Cykl miejski (l/100 km) – 10 [test 11]

– Cykl pozamiejski (l/100 km) – 5,8 [test 6,5]

– Cykl mieszany (l/100 km) – 7,3 [test 8,5]

– Pojemność zbiornika paliwa :  60 l.

Wymiary:

– Długość (mm) – 4485

– Wysokość (mm) – 1434

– Szerokość (mm) – 1811

 

Masa (kg)

– Masa własna pojazdu – 1500 kg,

 

Pojemność bagażnika : 210-415 litrów

 


CENA : 103 000 PLN

TEST : RENAULT MEGANE CC FLORIDE
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY78%
WNĘTRZE73%
ZAWIESZENIE78%
CENA80%
JAKOŚĆ80%
SPALANIE81%
78%WYNIK

5 komentarzy

  1. MałaMi

    Ale zaje…a sceneria!!!!!!!! Obserwuję stronę od jakiegoś czasu i wdać, że ktoś ma tu pomysł i patent na działanie!

    Odpowiedz
  2. Anonymous

    Takim kabrio po piotrkowskiej – przyznam, ze dziewczyny pewnie oczka puszczały w kierynku tych kremowych felg hahhaha

    Odpowiedz
  3. Anonymous

    Dla autora duże brawa,solidnie się przyłożył aż autor Chłopów się wzruszył.Dobry pomysł pokazania wieszcza,podobno pomników jest na tej ulicy więcej.
    Zdjęcia dopełniają reszty.Piotrkowska ma swoje klimaty

    Odpowiedz
  4. Anonymous

    Fajny kolor, jestem ciekawy czy rozszerzą gamę wyposażeniową bo do tej wersji nawet w opcji nie można domówić ksenonów!!!

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.