Sylwetka Ibizy ma już kilka lat na karku, choć została na tyle neutralnie zaprojektowana by zbyt szybko się nie opatrzyła, jednak konkurencja poszła mocno do przodu : Renault Clio, Peugeot 208, czy chociażby odświeżone nowe Polo.

Z zewnątrz jest to typowy mieszczuch o prostej sylwetce hatchbacka, jednak wisienką na torcie jest odmiana Cupra, którą przyszło mi przetestować. Usportowiona Ibiza już z daleka zdradza, że pod maską drzemie mocniejsza jednostka, z zewnątrz obuto ją w niskoprofilowe opony, usytuowano centralnie rurę wydechową, oraz zastosowano pakiet spoilerów.

Model Cupra do tej pory kojarzył mi się z kolorem czerwonym, jednak teraz gdy wsiadłem do białej uważam, że również godnie może nosić ten emblemat.

Ibiza ma już na karku 6 lat, ale w najdroższej odmianie udaje się nieco ukryć postępujący czas, auto wygląda zgrabnie, nawet w pewien sposób mi się podoba ponieważ usportowiona odmiana Peugeota 208 GTI tak na dobrą sprawę nie zdradza zbytnio po swoim wyglądzie sportowych aspiracji, jednak czekam na nową wersję, Seat zawsze miał temperament więc zapewne znów będzie kolorowo!

 

Wnętrze trochę mnie rozczarowało, spodziewałem się większej liczby fajerwerków. Wiek auta najbardziej zdradza konsola środkowa, która przed debiutem musiała od kilku lat chodzić konstruktorom po głowie.

Nie znajdziemy tu nowych systemów dostępnych chociażby w Polo, jest podstawowe radio, klimatyzacja automatyczna i tak na dobrą sprawę to wszystko.

Kierowca może siedzieć w wygodnym fotelu, acz pasażer z tyłu nie ma tyle szczęścia, czy to wina Ibizy? – Nie, całego segmentu! Jednak bagażnik 294 l. miał na tyle foremny kształt, że udało mi się zapakować na mini wyjazd.

Dość łatwo dobrałem pozycję za kierownicą, choć fotele to nie model Recaro, to całkiem dobrze trzymały mnie na zakrętach, tym bardziej, że zawieszenie było cholerne twarde.

Minus? Skądże, uwielbiam taką charakterystykę prowadzenia, auto było całkowicie przewidywalne, reagowało na najmniejszy ruch kierownicy i zachęcało do sportowej jazdy.

Przy wejściu w mój testowy zakręt [90-tka] przy prędkości około 85 km/h jeszcze dodałem gazu wyprowadzając Ibizę płynnie na prostą, bez najmniejszego uślizgu.

Bardzo mi odpowiadała charakterystyka układu ESP, który na tyle działał z opóźnieniem i mało inwazyjnie, że po raz kolejny mogłem sobie pozwolić na więcej, oczywiście w skrajnych sytuacjach elektronika sprowadzała mnie na ziemię, ale i tak frajda była po mojej stronie.

 

Pod maską drzemała niepozorna jednostka silnikowa…. dla ubezpieczyciela 1.4, z której wyciosano aż 180 KM.

Nie miałem do tej pory okazji jeździć autem z tą jednostką silnikową, gdyż Fabia RS uciekła mi spot nosa – Skoda już nie posiada tego silnika w ofercie.

Może to auto ma już kilka lat na karku, może wnętrze nie przekonuje świeżością, jednak muszę powiedzieć że w tym silniku jest pewna magia. Nie przepadam za downsizingiem, tą całą otoczką eco, która powoli zabiera frajdę z jazdy, jednak ten silnik niósł za sobą coś więcej.

Maksymalny moment obrotowy uzyskiwał przy 2000 obr/min, ale utrzymywał go do 4000 obr/min, swoje drugie życie uzyskiwał przy około 5500 obr/min a to wszystko dzięki turbosprężarce i kompresorowi pod maską.

W pewien sposób jest to nawiązanie do wolnossącej jednostki znanej z Renault Clio – 2.0 16V 200 KM, która kręciła się w szalony sposób w górnych partiach obrotów.

Oczywiście możemy jechać majestatycznie w trybie „D” gdzie bez problemu uzyskamy na trasie 5,5 l/100km [choć producent deklaruje 5,1 l/100km], ale z każdym metrem czujemy że marnujemy potencjał tego samochodu.

Tryb „S” to redukcja o 2 biegi i utrzymywanie auta na wysokich partiach obrotów. Ten silnik świetnie współpracuje z nową skrzynią DSG o 7 przełożeniach.

Jednak cały czas zastanawiam się jaka będzie żywotność tej jakże małej jednostki silnikowej, którą rozkręcono do 180 KM?

moto-opinie.COM radzą : mam dylemat, ponieważ auto ma swoje lata na karku i widać po nim upływ czasu, jednak rekompensuje to jednostka silnikowa sprzęgnięta ze skrzynią DSG. Tu pojawia się powtórne zapytanie, czy silnik ten wytrzyma 150000 km? Czy w tym czasie trzeba będzie 3 razy wymieniać turbinę? – Nie wiem! Ale wiem jedno, daje mega frajdę z jazdy, przy niskiej masie własnej 1184 kg, katapultuje nas spod świateł.

 

PLUSY:

[+] usportowiony wygląd Cupry

[+] dynamiczny silnik 1.4

[+] wygodne fotele przednie

[+] świetna charakterystyka zawieszenia

MINUSY:

[-] nieco przestarzała deska rozdzielcza

[-] brak nowoczesnych systemów informacyjnych i bezpieczeństwa

 

DANE TECHNICZNE :

Silnik : benzynowy, turbo
– Pojemność skokowa : 1390 cm3,
– Maksymalna moc : 180 KM
– Maksymalny moment obrotowy : 250 Nm przy 2000-4000 obr/min
– Skrzynia biegów : 7-cio biegowa, DSG
– Napęd : 4×2
Osiągi :
– Przyspieszenie 0-100 km/h (s) : 6,9
– Prędkość maksymalna : 221 km/h
Zużycie paliwa :
– Cykl miejski (l/100 km) : 7,1
– Cykl pozamiejski (l/100 km) : 5,1
– Cykl mieszany (l/100 km) : 5,9
– Pojemność zbiornika paliwa : 45 l.
Wymiary :
– Długość (mm) : 4055
– Wysokość (mm) : 1420
– Szerokość (mm) : 1693
– Rozstaw osi (mm) : 2469
– Pojemność bagażnika : 294 l
Masa (kg) :
– Masa własna pojazdu : 1184 kg

 

CENA MODELU PODSTAWOWEGO 77700zł

CENA WERSJI TESTOWEJ : 87000  zł

TEST : Seat Ibiza Cupra 1.4 180 KM
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY68%
WNĘTRZE45%
ZAWIESZENIE94%
CENA80%
JAKOŚĆ58%
SILNIK84%
72%WYNIK

3 komentarze

  1. Czamper

    6,9 do setki, brzmi super, ale z silnika 1.4 to powinna być moc 75 km, jak Bóg przykazał a nie prawie 200 km. Taki silnik to można zajechać do 30 tys km bez najmniejszego problemu i mega starania.

    Odpowiedz
  2. Jan

    Dobrze wspomniałeś Clio III RS to była kwintesencja motoryzacji, prawdziwy dźwięk i ten silnik, który wkręcał się pod 7k jak oszalały!

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.