Rozpocznę trochę nietypowo ale chyba się starzeję…. ponieważ zaczynają mi się coraz bardziej podobać rodzinne auta typu kombi. Gdy byłem na premierze nowej Octavii już wtedy zastanawiałem się jaka będzie odmiana kombi – doczekałem się.

 

Nie tak dawno temu miałem okazję testować nową Skodę Octavię w wersji liftback z silnikiem 1.2 TSI 85 KM, w którym to teście już rozpływałem się na stylistyką i wykończeniem wnętrza. Chociaż wtedy do testu przypadła mi odmiana z podstawowym silnikiem i w podstawowej wersji wyposażenia Active, tak teraz przesiadłem się do pełnowymiarowej premierowej wersji kombi, w wyposażeniu Elegance z silnikiem 2.0 TDI 150 KM. I to model naznaczony, ponieważ ten egzemplarz oficjalnie był prezentowany  w kwietniu na targach motoryzacyjnych w Poznaniu.

Nie będę już tym razem rozpływał się nad stylistyką, ale skupię się w głównej mierze na samym słowie „kombi” i wszystkim co związane jest z testem tego modelu w tej wersji.

 

Dlaczego kombi?

Nie odkryję Ameryki jak powiem, że Octavia to najważniejszy model w gamie Skody i to właśnie jej premiera była tak wyczekiwana. A jeżeli spojrzymy na Octavię Combi ujrzymy pewnie auto firmowe, rodzinne i wielozadaniowe. Wyniki sprzedaży mówią same za siebie, w zeszłym roku w Europie sprzedano blisko 125ooo egzemplarzy Skody Octavia Combi [ co prawda jeszcze modelu poprzedniego] w ogólnych statystykach dało to 3 pozycję po Octavii w wersji Liftback i Fabii. A pierwszą w swoim segmencie na tle konkurencyjnych marek. Dlatego jest o co walczyć!

 

Rodzinny wygląd…

Jak już na początku testu wspominałem, chyba coraz bardziej skłaniam się do rodzinnych aut, te sylwetki zaczynają do mnie przemawiać, pierwsza była Renault Laguna Grantour, później Hyundai I40 Wagon, a teraz przyszedł czas na Skodę.

Amazing – to hasło reklamowe nowego modelu i faktycznie coś w tym „niesamowitym haśle jest ponieważ , sylwetka jest niezwykle prosta ale opatrzona dość ostrymi przetłoczeniami, celem projektantów było uzyskanie tzw. efektu tornado czyli gry świateł – linia sama w sobie, bardzo zbliżona jest do tej prezentowanej przez Audi czy Seata, w końcu to jedna rodzina.

Nowe kombi w stosunku do poprzednika urosło nieznacznie ale zawsze, na długość o 90 mm [teraz 4659 mm], wszerz o 45 mm [teraz 2017 mm], a na wysokość o dziwo się skurczyło co prawda kosmetycznie bo o 3 mm ale zawsze [teraz 1465 mm].

Może nowe kombi, nie jest tak wyraziste jak Hyundai, ale nie mógłbym zarzucić tej sylwetce nic złego, jest do bólu poprawna, a nowa linia stylistyczna została dobrze wkomponowana w ten model, dzięki czemu sylwetka nie wygląda na tak ociężałą.

Najważniejsza dla Czechów jest tylna klapa [to nie żart] ponieważ jej linie zaczerpnięte z kubizmu, a tym bliski jest on naszym południowym sąsiadom ponieważ z płótna to właśnie oni zaimplementowali go do architektury. Linie które kształtują tylną klapę są hołdem dla Pabla Picasso, ot detal a ile w nim historii.

 

Zajrzyjmy do środka…

Pod tym hasłem zawsze kryło się zwiedzanie wnętrza, a tym razem otworzyłem kufer i w nim się rozłożyłem. Tutaj również spojrzę retrospektywnie na Octavię poprzedniej generacji i dodam, że dodatkowo w nowej zmieści się duża skrzynka wódki – bagażnik został powiększony o 30 litrów [ 20 litrów więcej w stosunku do nowego modelu liftback] i nie ukrywajmy w tym segmencie konkurencja nie ma czego szukać.

Zarówno Kia Cee’d [528 litrów], Renault Megane [524 litrów], Opel Astra [500 litrów] , Ford Focus [490 litrów] nawet z popularną trumną na dachu nie oferują tyle przestrzeni bagażowej… ba… pokuszę się o stwierdzenie, że Renault Laguna Grandtour [508 litrów] , Ford Mondeo [549 litrów] , Opel Insignia [540 litrów] , czy Hyundai I40 [553 litrów] Wagon również nie dorównują nowej Octavii Combi. A co ciekawe nowa Astra w wersji kombi jest nieznacznie dłuższa!

 

W następnej kolejności zasiadłem na tylnej kanapie, ponieważ byłem ciekawy jak jest z wolną przestrzenią w tym miejscu, w wersji liftback siedziałem prawie że optymalnie a w kombi czuć, że w stosunku do poprzednika rozstaw zwiększono o ponad 10 centymetrów [108 mm]. Spokojnie na tylnej kanapie osoba o wzroście 195 cm może wybrać się w dłuższą trasę nie tylko pod względem wysokości ale i też przestrzeni na nogi.

W Octavii II Combi od tylnego siedziska do sufitu były 984 mm, w nowej Octavii [mimo, że o kilka milimetrów niższej] jest 995 mm. Również nieznacznie wzrosła szerokość tylnej kanapy – chyba idealnie by między pasażerami zmieścić jedną z tych wspominanych już wcześniej butelek wódki.

Nie wiem co to kombi ze mną zrobiło, ale za kierownicę pierwszy raz usiadłem na samym końcu. W przedniej części wymiary są prawie, że identyczne w stosunku do modelu poprzedniej generacji, ale to nie znaczy, że źle jak na kierowcę o wzroście 180 cm było mi w Skodzie wygodnie. W końcu też miałem okazję poznać, jak wygląda coś więcej niż wersja Active, bo przypadła mi do testu odmiana Elegance.

 

Sztywno ?

Ale nie w znaczeniu nudno, tylko dość twardo! Na przedniej osi zastosowano niezależne zawieszenie kół z kolumnami MacPherson z nowo opracowanymi dolnymi wahaczami trójkątnymi.  Centralnie na przedniej osi umieszczona rama pomocnicza jest zaprojektowana tak, by zapewniać jak największą sztywność poprzeczną. Łącznie masa przedniej osi została zmniejszona o 2,8 kg.

Także wielowahaczowa oś tylna została odchudzona. Dzięki zastosowaniu  strukturalnych ulepszeń wielu części, masa została zmniejszona o 4 kg do poziomu 49 kg. Przy nisko profilowych 17″ było dość twardo, ale za to przy pełnym załadunku około 500 kg, można było zredukować przed zakrętem i z lekkim gazem wejść w zakręt bez nerwowego ruchu nadwozia.

 

Eco serce pod maską…

Tą samą jednostkę silnikową miałem okazję testować w Audi A3 i byłem pod dużym wrażeniem proporcji : dynamika / spalanie. Nie inaczej jest w Skodzie, tak się złożyło, że pierwsza część testu to 700 km wyprawy : autostrada, droga ekspresowa, w głównej mierze trasa, auto załadowane po sam sufit, 5 osób na pokładzie ale mimo wszystko dobrze sobie radziło.

Również cieszę się [chyba po raz pierwszy] że jest to odmiana ze skrzynią manualną, ponieważ podczas testów zwykłej Octavii w marcu z tym samym silnikiem ale ze skrzynią DSG czułem pewnego rodzaju niedosyt – tak jakby oprogramowanie skrzyni biegów nie było idealnie dobrane do diesla. Tutaj sam jestem panem!

Na trasie Octavia [prędkość 100-140km/h] spaliła średnio 4,7 l na 100 km, w mieście przy dużych miejskich korkach spalanie oscylowało w granicach 5,9-6,4 l na 100 km. Wartości te należy uznać za dobre.

Jedyne co by mnie powstrzymywało przed zakupem wersji 2.0 TDI 150 KM to fakt, że jest droższa od 1.6 TDI 105 KM o blisko 8 tysięcy złotych i nie ukrywajmy jest to niezwykle dużo.

moto-opinie.COM radzą : Amazing  zarezerwowane jest dla auto wybitnie sportowych, urzekających niesamowitym designem i nieziemsko drogich, przy których szczęka opada i rozbija się o chodnik.

Nowa Skoda Octavia taka nie jest ale…. w tym tkwi jej sukces!

Bo inne „Amazing” stoją w salonie i się kurzą, a Octavia niczym na taśmie produkcyjnej wyjeżdża z salonu do swoich nowych nabywców. Amazing w/g mnie to również pojemność całego auta, trudno szukać w tym segmencie [jak i wyższym] co udowodniłem, auta które dysponowałoby takimi gabarytami i pojemnością bagażnika [ a do większego Superba brakuje tylko 13 litrów]. W budowie poprawnych do bólu modeli Skoda doszła do perfekcji i widać, że to jest słuszna droga, chociażby patrząc na liczbę sprzedanych aut.

Octavia może się podobać, ponieważ jej nowa stylistyka wspólna z nowym designem marki jest znacznie bardziej wyrazista, ma ostrzejsze przetłoczenia i na pewno na kilka lat wystarczy.. bo jedynym jej konkurentem pod względem pojemności bagażnika w podobnym segmencie może być Dacia Logan PICKUP….

 

MOCNE STRONY : 

[+] nowoczesny design
[+] dobre wyposażenie standardowe
[+] bagażnik 610 l.
[+] dobre zawieszenie!

SŁABE STRONY : 

[-] duża różnica cenowa między 1.6 TDI, a 2.0 TDI
[-] brak podświetlenie w daszkach przeciwsłonecznych

 

DANE TECHNICZNE TESTOWEJ WERSJI 2.0 TDI 150 KM

Silnik –  diesel COMMON RAIL
– Pojemność skokowa : 1968cm3,
– Maksymalna moc : 150 KM
– Maksymalny moment obrotowy 320Nm 1750-3000
Osiągi :
– Przyspieszenie 0 – 100 km/h (s) : 8,5
– Prędkość maksymalna : 218 km/h
Zużycie paliwa :
– Cykl miejski (l/100 km) : 5,4
– Cykl pozamiejski (l/100 km) : 4,1
– Cykl mieszany (l/100 km) : 4,7
– Pojemność zbiornika paliwa :  55 l.
Wymiary :
– Długość (mm) : 4659
– Wysokość (mm) : 1465
– Szerokość (mm) : 1814
– Rozstaw osi (mm) : 2686
Masa (kg) :
– Masa własna pojazdu : 1347 kg

Pojemność bagażnika : 610 litrów

CENA TESTOWEJ WERSJI : OKOŁO 103000 zł 

TEST : Skoda Octavia III kombi 2.0 TDI
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY81%
WNĘTRZE73%
ZAWIESZENIE85%
CENA65%
JAKOŚĆ79%
SPALANIE90%
79%WYNIK

10 komentarzy

  1. Krzysztof Janeczek

    Nowa Octavia jest trochę podobna do Rapida, ale niesamowicie mi się podoba – szczególnie w prezentowanej wersji kombi. Cena 100000 zł to trochę dużo, ale 8,5 do setki w dieslu robi wrażenie :)

    Odpowiedz
  2. Łukasz

    A silnik 1.4 TSI 140 KM jest tańszy od tego o ok. 14 tysięcy złotych. Ja rozumiem mniejsze spalanie, wyższy moment obrotowy (320 Nm do 250 Nm), ale diesel ma szansę się zwrócić dopiero przy przebiegu 125.000 kilometrów. A na 1.4 benzynę będzie niższe ubezpieczenie :)

    Odpowiedz
  3. Rafał

    Ja również doleje oliwy…wersja 2.0 tdi nie ma wielowahaczowego zawieszenia.Jedynie 1.8 tsi oraz RS 2.0 ( diesel i benzyna ) i 4×4 je posiadaja.Podswietlenie występuje w polskiej wersji elegance.Dysponujecie specyfikacja nie z polskiego rynku-brak radia bolero w standardzie.

    Odpowiedz
  4. Błażej

    Witam,

    Chętnie się dowiem jak Pan uzyskiwał te wyniki spalania, bo albo mam coś z silnikiem albo coś robię źle :).
    Posiadam Audi A3 sedan 2.0 tdi 150 km 2013 i ani razu nie udało mi się osiągnąć wyników, które opisuje Pan zarówno w powyższym teście, jak również w teście Audi A3 hatchback.
    Jeżdżę na oponach 225/45/R17 dołączonych w standardzie.

    Pozdrawiam,

    Odpowiedz
  5. Sławomir

    Oczywiście że nie jest to spalanie rzeczywiste tylko „katalogowe”, podobnie jak w zakresie dm3 kufra tak i spalania są zawsze przekłamane przez producentów. Pytanie tylko zawsze o ile … i to testujący powinien sprawdzić. :)

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.