Przed rozpoczęciem testu zastanawiałem się, czy nie lepiej na ten czas byłby wynająć szofera i rozkoszować się dostojnie jazdą z tylnego prawego fotela, w końcu w moje ręce miał trafić chyba jeden z najlepiej wyposażonych, a zarazem najdroższych Superbów jeżdżący po Polskich drogach.

 

Jednak po dłuższym namyśle, wizycie u wróżki, seansie u psychologa i rzucie monetą wybrałem opcję kierowca ale do testu należało się przyzwoicie przygotować

 

Wypastować buty, wyprasować koszulę i wybrać krawat, w końcu w tym kremowo-skórzanym wnętrzu należy wyglądać jak przystało  z gestem i fasonem.

 

 

I tak właśnie w trakcie prasowania zebrało mi się na wspominki. Gdy w 1994 debiutowała Skoda Felicja już pod banderą VW, miała zachwycić, a w brew pozorom była oparta na starym nadwoziu Favoritki, pachniała przeciętnością i skierowana była głównie do ludzi o mniejszej zasobności portfela.
Ale nie przypuszczałem, że kilkanaście lat później ta czeska marka będzie miała w ofercie samochód, cenowo zbliżony do 200 tys. PLN (już po denominacji) w najbogatszej wersji, który będzie tak popularny na rynku, konkurując m.in. z takimi modelami jak VW Passat, czy chociażby Mercedes klasy C.
Jak widać świat motoryzacji potrafi zaskoczyć i nie wykluczone, że za kilkanaście lat te same słowa wypowiem o rumuńskiej marce Dacia, ale pora przestać rozmyślać, bo spalę koszulę?

Ostatnie spojrzenie w lustro

Jeszcze tylko szybka poprawa fryzury, ułożenie marynarki  i pora ruszać w drogę, na zewnętrze oględziny przyjdzie czas później, gdyż wczesna pora i niska temperatura nie nastraja do rozkoszowania się designem, ale jeden gadżet już zaskarbił sobie moją uwagę  zimno na zewnątrz, a w środku już nagrzane!
I na swoje usprawiedliwienie dodam, że tego dnia nie parkowałem w garażu, testowy Superb wyposażony był w ogrzewanie postojowe WEBASTO, które kilkanaście minut wcześniej uruchomiłem za pomocą pilota, dołączonego do kluczyka*
Może, nie mamy skandynawskiego klimatu, ale przyjemnie jest móc już wsiąść do rozgrzanego samochodu w ten wiosenny poranek.

*a propos kluczyka, cały czas starałem się znaleźć dla niego jakieś zastosowanie, raz otworzyłem nim małą butelkę Coli, drugi raz posłużył jako wskaźnik podczas spotkania, jednak w samym samochodzie nie mogłem znaleźć dla niego zadania, wszystko przez to, że zamiast stacyjki zamontowano przycisk START/STOP.

Nawigacja zaprogramowana

 

 

 

Pora ruszać w drogę, dziś zabieram Państwa do najbogatszej gminy w Polsce  Kleszczów, w końcu to pewnego rodzaju analogia, Superb też nie należał do najbiedniejszych wręcz przeciwnie.
Booking.Com/BucharestGdy udało mi się już obrać optymalną pozycję, utwierdziłem się po której stronie sporu stanąć, a mianowicie chodzi mi o umiejscowienie Superba w klasie segmentowej pojazdów.

Choć model ten pozycjonowany jest w segmencie D to ma aspiracje do segmentu wyższego E, gdyż pomimo dość znacznego odsunięcia fotela kierowcy i tak nie byłem w stanie ręką dotknąć tylnej kanapy, nikt w Superbie nie może cierpieć na klaustrofobię, dane nie kłamią model ten ma 4,8 m długości przy 1,8 m szerokości. A miejsca dla pasażerów na tylnej kanapie jest tyle, że spokojnie mogłyby to być 3 amerykańskie kelnerki z Mc Donald’sa.

Pierwsze kilometry, to przede wszystkim zapoznanie się z samochodem, temu procederowi mogłem poświęcić trochę więcej czasu i uwagi, gdyż model był wyposażony w automatyczną skrzynie biegów DSG, która mnie niezwykle wyręczała – ale o niej w dalszej części testu.

Czuć wielkość…

Choć model zbudowany jest na płycie podłogowej Passata, wydaje się być o wiele bardziej obszerniejszy od auta z Wolfsburga, duży rozstaw osi – 2,76 m sprawia, że czuć przestrzeń w tym aucie i mówię to zarówno jako kierowca auta i pasażer.

Jednak gdy już oceniam wielkość nie sposób nie wspomnieć o bagażniku, który bez problemu przewiezie teściową po obiedzie – 633 l, równomiernie wyprofilowana podłoga, dodatkowo wyposażonej w przesuwne mechanizmy do mocowania bagażu.
Rzeczywiście bagażnik zrobił na mnie wrażenie, ale jeszcze większe sposób w jaki się do niego dostajemy, za pomocą elektrycznie unoszonej klapy.. aż strach pomyśleć co się stanie gdy rozładuje nam się akumulator.Ale na 200 otworzeń i zamknięć które wykonałem w trakcie testu nic się nie stało więc mogę spokojnie powiedzieć, że ten gadżet jest funkcjonalny, a przede wszystkim przydatny gdyż klapę można otwierać bezpośrednio z kluczyka!

Wracając do środka, chciałbym się skupić na schowkach, chyba równowaga w naturze istnieje, ponieważ gdy się ma olbrzymi bagażnik ze schowkami wewnątrz już nie jest tak różowo. Środkowy w podłokietniku zmieści Yorka, a ten ulokowany bezpośrednio przed pasażerem co najwyżej Pekińczyka – dla wszelkich obrońców praw zwierząt, żadne zwierze nie ucierpiało w trakcie wykonywania testu.
Za to schowki w kieszeniach drzwi są wystarczająco pojemne, by ten minus zamazać.

Dotarłeś do celu…

W Kleszczowie rzeczywiście życie płynie innym rytmem, niewielka gmina w okolicach miasta Bełchatów, a może pochwalić się wszystkim co najlepsze, boiskami sportowymi, darmowymi basenami, nowoczesnymi ścieżkami rowerowymi, placami zabaw dla dzieci i można by wymieniać w nieskończoność!
Lecz już od samego wjazdu po prawej stronie dostrzegamy wielkie kominy elektrowni.  I choć nazywa się Elektrownia Bełchatów, leży w gminie Kleszczów, dlatego tu trafiają podatki – 160 milionów rocznie.
To daje dochód około 30 tysięcy złotych na mieszkańca! Dla porównania – w Warszawie to trzy tysiące złotych, a w Łodzi dwa. A co to wszystko ma wspólnego z Superbem?
Ze świecą szukać drugiego tak wyposażonego modelu w Polsce, testowana wersja ELEGANCE miała niczym Arabski Szejk – dosłownie wszystko co tylko można było do tego modelu zamówić – gdzie suma opcji i dodatków zbliżała się do kwoty 40 tys. PLN, a wszystko to zakamuflowane było w tym niepozornym kombi.

Sztuka dla sztuki…

 

W tym zabieganym świecie czasami warto się zatrzymać usiąść na chwilę i odciąć się od świata, zadanie to ułatwiła mi zamknięta droga będąca niedługo obwodnicą Kleszczowa – tak! ta mała mieścina będzie miała swoją własną obwodnicę!
Gdy Superb stał centralnie na środku drogi, miałem w końcu sposobność przyjrzeć się bliżej jego kształtom, dlaczego tak uparcie chciałbym go podciągnąć do segmentu „E” otóż, gdy siedząc sobie na uboczu drogi i w bajkowym krajobrazie przyglądając się testowanemu egzemplarzowi miałem wrażenie że stawiając obok np Forda Mondeo kombi będzie on jedynie ginącym tłem przy tym egzemplarzu, oczywiście w znaczeniu wielkości.

Czuć tą wielkość i elegancję w którą w zmyślny sposób wpleciono nadwozie typu kombi j ja który nie przepadam za tego typu nadwoziami uznaję, że ten model w tym nadwozi może być unikalny.
I chyba nie jestem sam w tym rozumowaniu, gdyż coraz więcej Superbów w wersji kombi możemy spotkać na drogach.
Również kolorystyka wydaje mi się być najbardziej odpowiednia, szczególnie gdy zestawiona jest z beżowym skórzanym wnętrzem oraz zewnętrznymi chromowanymi wstawkami, które producent postanowił zastosować z umiarem i chwała mu za to.
Wracając do motywu przewodniego, zazwyczaj sztuka nie idzie w parze z użytkowością, ale jedna rzecz mnie w tym czeskim modelu pozytywnie zaskoczyła : dostęp do żarówek, wielu producentów o tym zupełnie zapomniało, szczególnie Renault gdzie bez demontażu zderzaka możemy zapomnieć o wymianie żarówki, w Superbie mamy tyle miejsca, że nawet mało wprawiona osoba da sobie z tym w 100% radę.

W środku jest znacznie przyjemniej…


Patrzenie na auto z zewnątrz mogę już powiedzieć z doświadczenia nudzi się po około 4 minutach i choć linia nadwozia przypadła mi do gustu, cały czas starałem się wzrokiem usilnie odnaleźć te 172 tys PLN które jest wart.
Jak na jednego z najdroższych Superbów w Polsce przystało w środku musiało być odpowiednio prestiżowo, choć nie szczególnie przepadam za skórzana tapicerką to system wentylowania foteli pomógł mi trochę zmienić o tym zdanie, dwustopniowy układ potrafił tak chłodzić fotele, że momentami było mi nawet zimno po plecach i choć jest to opcja dodatkowa i wymaga dopłaty 1500 PLN to mimo wszystko jest bardziej przydatna niż czujnik ciśnienia w oponach.
Jak na klasę premium przystało nie mogło na pokładzie zabraknąć nawigacji, która w tym modelu dodatkowo była wyposażona w odtwarzacz DVD, przyznam, że nawigacja 2-krotnie chciała mnie oszukać niczym taksówkarz wiozący Amerykanina z Okęcia na Mokotów, lecz wybaczyłem jej to, ponieważ pokazała mi dobry skrót w Łodzi dzięki czemu zaoszczędziłem dużo czasu w korku.

Dla romantyka idealne jest panoramiczne okno dachowe, przez które idealnie wieczorem widać gwiazdy choć przyznam, że nawet w dzień dodatkowe promienie słoneczne w środku poprawiały dodatkowo humor. Jednak znacznie bardziej podobała mi się możliwość otworzenia tego dachu i delektowania się czymś w rodzaju namiastki kabrioleta, nawet przy większych prędkościach, dzięki zastosowanej osłonie przeciwwiatrowej.
Natomiast nie wiem czemu, ale przyciemnianie szyby tylne nie są standardem, tym bardziej w tym segmencie, wymagają dodatkowej dopłaty ale podkreślam, że nie warto zapominać o tym gadżecie, gdyż auto nie posiada rolet w tylnych oknach.
Oczywiście wartość auta znacznie podnosi niewidzialny gołym okiem system ogrzewania postojowego, wspomniany już wcześniej, mimo iż zima w tym roku była krótka, ten dodatek znacznie ułatwi nam przetrwanie tych dni wsiadając już do rozgrzanego i ciepłego wnętrza auta.
Czy warto inwestować w łopatki za kierownicą do zmiany biegów?
Tu na szali zestawiam 1500 PLN i frajdę z jazdy niczym Ferrari, gdyby to była nudna, ociężała skrzynia biegów pewnie bym odradzał ale w przypadku DSG radość z jazdy dzięki tym łopatkom jest dodatkowo wzmocniona.
I przyznam szczerze, że mółbym wyliczać te opcje w nieskończoność, ale dziś juz na nikim nie robią wrażenia w tej klasie takie opcje jak ksenony, alufelgi, czy składane lusterka, testowa wersja posiadała dosłownie wszystko co w tym segmencie jest standardem, ale posiadała również wiele rzeczy które są dopiero standardem np dla Audi A6, jak bezdotykowy system rozruchu, czy podgrzewane fotele z przodu i z tyłu.

I kolejna analogia

Przepiękna sceneria, ukazuje w tle największą na świecie elektrownie wytwarzającą energię z węgla brunatnego w Bełchatowie. Olbrzymia powierzchnia i maksymalna moc 5354 MW zestawiona z ochroną środowiska i obniżaniem emisji CO2 do atmosfery, jest najlepszym porównaniem do SKODY SUPERB drugiej generacji.

 

Otóż testowany egzemplarz to model wyposażony w silnik 2.0 170 KM oraz wspomnianą już wcześniej skrzynię automatyczna DSG, o której mógłbym napisać elaborat.
Ale zacznijmy od samego silnika, jest to najmocniejszy diesel dostępny w tymegzemplarzu, jednak nie trzeba być fizykiem by stwierdzić, że przy masie około 1600 kg ta jednostka będzie najbardziej optymalna.
W rzeczywistości możemy podróżować dynamicznie, pewnie, nawet w 5 osób z bagażem.
A złotym środkiem jest zestawienie tego silnika z jakże cenioną skrzynią DSG,  która w bardzo dobry i umiejętny sposób przenosi moc na koła,a  co najgorsze w swoim działaniu jest szybsza pod poczynań człowieka – niestety takie już nastały czasy!
Do codziennej jazdy wystarczy nam umiejscowienie drążka w pozycji D, w której to komputer sterujący sam dobiera odpowiedni bieg wyczuwając charakterystykę jazdy, w ruchu miejskim niezwykle szybko zmienia biegi i przejście na 6-ty bieg zajmuje dosłownie kilkanaście sekund, oczywiście w każdym momencie możemy przejąc władzę nad autem i przejść w tryb ręczny zmieniając biegi za pomocą lewarka lub łopatek umiejscowionych za kołem kierownicy na wzór Ferrari.

I choć jeździłem różnymi modelami ze skrzynia sekwencyjną jeszcze nie spotkałem si by tak szybko samochód reagował na wciśnięcie przycisku „+”, zazwyczaj w innych markach szczególnie francuskich w tym czasie można zaparzyć sobie kawę i nawet liczyć, że przez ten czas wystygnie!
Ale prawdziwy demon budzi się dopiero gdy przekładnię ustawimy w położeniu S, wtedy zmienia się zupełnie charakterystyka, przy dynamicznej jeździe, auto rozkręca się prawie do odcięcia zapłonu, nie zmienia już tak ochoczo biegów pozwalając nam jeździć na wysokich obrotach, wtedy też znacznie bardziej czuć 350Nm momentu obrotowego, wtedy również zachodzą znacznie bardziej ostre redukcje biegów, jednak jest to obkupione znacznie wyższym zużyciem paliwa. Ale by tą masę rozpędzić od 0-100 km w niecałe 9 sekund trzeba mieć argument! No właśnie gdy już mówimy o zużyciu paliwa…

Czasy kiedy to automat palił znacznie więcej niż analogiczny egzemplarz ze skrzynią manualną odeszły już do lamusa, szczególnie w przypadku doskonałych skrzyń DSG, gdzie te wartości są niemal identyczne.
Ale chciałem na własnej skórze się przekonać czy jadąc z Łodzi do Kleszczowa, mając w myślach tą wielką proekologiczną elektrownię, czy też będę w stanie jeździć ECO?
Otóż muszę się chyba zgłosić z oficjalną korektą do dystrybutora, który podaje, że ten konkretny egzemplarz w ruchu pozamiejskim powinien spalić 5,2 l / 100 km, przyznam, że uzyskanie wyniki 4,7 l /100 km nie stanowiło dla mnie najmniejszego problemu, a cały czas proszę mieć na uwadze masę tego pojazdu.
Spalanie w ruchu miejskim w zależności od natężenia było zbliżone do katalogowego i wynosiło około 7,6 l / 100 km, przy większych korkach około 8l.
Jednak gdy przekładnią wędrowała w pozycję „S” wraz z frajdą wprost proporcjonalnie wzrastało zużycie paliwa i sięgało nawet 10 litrów, ale dla takiej frajdy mogłoby sięgać nawet 12!
Reasumując, coś co jest wielkie wcale nie oznacza, że nie musi być ekonomiczne, a zarazem ekologiczne, najlepiej o tym świadczy Skoda Superb i Elektrownia Bełchatów w tle.

A teraz pora na księgowego…i małe podsumowanie

I wszystko jasne….






Gdyby patrzeć na ten model z punktu widzenia księgowego – zamknąłbym oczy i lepiej powspominał wakacje 2010 na Helu. Cóż gdy chce się mieć wszystko, trzeba za to zapłacić i chyba pierwszy raz nie będę się zastanawiał z czego bym zrezygnował kupując ten model, tylko go zaakceptuję takim jaki jest!
Przede wszystkim to samochód przed którym przyszły właściciel stawia odpowiednie wymagania, oczekuje komfortu, przestrzeni, a przede wszystkim namiastki luksusu, nie wierzę również by tym modelem dygnitarze i prezesi podróżowali na fotelu pasażera zatrudniając szofera.
Choć jest tu pewien wyjątek w postaci Prezesa PIS Jarosława Kaczyńskiego, który podróżuje Superbem liftbackiem na fotelu pasażera, ale to tylko i wyłącznie dla tego, że nie ma prawa jazdy – jestem przekonany, że gdyby je miał z pewnością nie oparłby się pokusie by zasiąść za kierownicą.
Czy 171800 PLN do dobra cena?

 

Z pewnością znajdzie się wiele osób, które uznają, że to wartość stanowczo zbyt wygórowana, owszem zgadzam się, ale wygórowana w znaczeniu potrzeb! Jeżeli ktoś uważa, że nie obejdzie się w dużym kombi bez mocnego diesla z DSG, WEBASTO, szklanego dachu, wentylowanych foteli, skórzanej tapicerki, ksenonów, czy chociażby nawigacji – dla niego ta cena będzie akceptowalna.

 
Liftback czy kombi?
Oba modele mają niezwykle pojemne i funkcjonalne bagażniki, tym bardziej liftback, który jest pewnego rodzaju ewenementem, ponieważ, z zewnątrz przypomina stylowego sedana, lecz gdy otworzymy bagażnik system twindoor pokaże nam, ze jest to liftback z opcją sedan!
Mimo wszystko z całym szacunkiem do biznesowego podejścia i tradycyjnej linii sedana – jednak znacznie bardziej do gustu przypada mi czeskie kombi…

A teraz gdybym miał się zastanowić czego mi w tym aucie brakowało?
Po długim namyśle odpowiadam : ponętnej blondynki na fotelu pasażera! Gdyż uważam ten model za kompletny samochód.
I jakościowo to już nie ta skoda sprzed kilkunastu lat, ewidentnie widać rękę inżynierów VW, dobrą jakość materiałów, a przede wszystkim to co dla mnie najbardziej istotne – spasowanie!

 

 

TEST SKODA SUPERB COMBI 2.0 TDI DSG
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY76%
WNĘTRZE77%
ZAWIESZENIE83%
CENA57%
JAKOŚĆ81%
SPALANIE91%
78%WYNIK

7 komentarzy

  1. Andrzejczak

    Superb za 170? Mają fantazję, choć i tak jest o wiele tańszy od Audi A4 od której jest zapewne większy i moim skromnym zdaniem ładniejszy.

    Odpowiedz
    • bartosz

      A4 na pewno nie jest większy, jeżdżę już drugim superbem i to jest naprawdę duże auto, bardziej porównywalne z a6 (chyba ma płycie od a6 robione) niż z a4. Osobiście polecam.

      Odpowiedz
  2. Carlos

    1 km za 1 tys PLN ! Trochę dużo, ale jak widać wyposażenie maksymalne, mi jednak znacznie bardziej podoba się w tej drugiej wersji sedan!
    Również gdybym miał wybrzydzać lepszy dla mnie jest 1.8 TSI, znacznie bardziej dynamiczny

    Odpowiedz
  3. XYZ

    Kawał auta, poczekam na taki 2,3 letni – tylko i wyłacznie z DSG,w tej chwili mam Passata z 2006 roku i jestem zakochany w tej skrzyni, zmiana biegów to czysta perfekcja, nie wspominając już o osiągach (benzynówka)

    Odpowiedz
  4. Anonymous

    skoda superb -przewartościowany wehikuł zakorzeniony stylistyką zewnętrzną w połowie lat 90-ch. Za takie duże pieniądze można poszukać czegoś lepiej skomponowanego na miarę 21 wieku. Skoda Beret – tak się powinien nazywać ten wynalazek skody. Finezji w niej tyle, co w kredensie szczecińskim. I nie zmienią tego psudo drewniane wstawki w kokpicie ani większa niż zazwyczaj ilość miejsca z tyłu. A tapicerka to rzecz prosta do naśladowania. Można też taką wstawić do Fabii – tylko kto to kupi?

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.