Mała retrospekcja… Jedną z moich pierwszych nawigacji było oprogramowanie TomTom na telefonie      z Symbianem, nie miałem wtedy fabrycznego GPS-u w telefonie więc posługiwałem się modułem Navibe na Bluetooth, dzięki tak skomplikowanej konstrukcji mogłem obserwować 33% powierzchni Polski, gdyż na tyle producent przygotował mapy Polski.

Ale i tak wolałem Tomtom-a za jego graficzną wizję, jakże odmienną od rozbudowanej (aż za bardzo) nawigacji Automapa.

Przez te 8 lat jednak zmieniło się bardzo dużo, kartografia, niczym zasięg telefonii komórkowej osiągała poziom pełnego obszaru kraju, a możliwość połączenia urządzenia z kontem TomTom pozwala teraz na bieżące aktualizacje.

 

WIZUALNIE

Gdy dotarła do mnie przesyłka, sam byłem ciekaw jak przez ostatnie lata z zmienił się ten produkt, mój ostatni TomTom którego kupiłem pochodził z roku 2010, model One z 3,5 calowym wyświetlaczem. Gdyby nie fakt, że aktualizacja map kosztowała wtedy niebotyczne pieniądze, niewspółmierne do wartości urządzenia, zapewne korzystałbym z niej może do dziś…

Ale zejdźmy na ziemię!

TomTom GO 500 to nawigacja pośrednia między modelami GO 600 i GO 400. Ma ona 5-calowy ekran dotykowy, który obsługuje multitouch.

Sprzęt jak przystało na markę za którą idzie mocny brend, był zapakowany solidnie, w zestawie otrzymujemy :

– urządzenie TomTom

– kabel USB / microUSB

– ładowarkę samochodową 12V z USB

– plecki ze zintegrowanym wtykiem do ładowania

– papierkologię :)

– dodatkowo TomTom multicharger w cenie 89 zł

Zestaw można powiedzieć, że jest kompletny, trudno oczekiwać więcej,  co do multichargera, postaram się w ostatniej odsłonie zdradzić czemu warto pomyśleć o nim…

 

Gdy wziąłem w ręce testowy model GO 500, przypomniał mi się Lark Freebird 50.3, którego miałem przez bardzo krótki czas. Co łączy te 2 urządzenia? Dosłownie nic! Ponieważ są to 2 całkowicie przeciwstawnie zbudowane nawigacje, które  dzieli przede wszystkim jakość jak i spasowanie materiałów. Owszem wiem, że testowy model kosztuje 899 zł i pewnie długo bym się zastanawiał czy warto, wydać aż taką kwotę, jednak jeśli ktoś oczekuje sprzętu który jest bardzo dobrze spasowany, dobrze leży w dłoni i nie rozleci się po kilku trasach, pewnie będzie miał znacznie mniejsze obiekcje.

Zminimalizowano liczbę gniazd, a przycisk ON/OFF jest subtelnie wkomponowany w górną część.

Trudno rozpływać się nad designem nawigacji, ale jak za te dość spore pieniądze za urządzeniem nie idzie tylko logo TomToma, gloria i chwała ale ciekawy design i dobrej jakości plastiki.

Urządzenie nie jest ani za ciężki, ani za lekkie 229 gram sprawia, że nie mamy wrażenia, że jest to wydmuszka, ani ociężały sprzęt, który w momencie wypadku będzie cegłą fruwającą po aucie.

Zastanawiam się czy oczekiwałbym czegoś jeszcze, na razie nic mi nie przychodzi do głowy ale jeszcze do tego postaram się wrócić.

PS 1. Wracam… brakuje mi chociażby jakiegoś metalowego wykończenia tego urządzenia z przodu.

 

PIERWSZE URUCHOMIENIE

Sprzęt uruchamia się około 15 sekund ale często zdarza się że już w tym czasie łapie FIX-a w sprzyjających okolicznościach. Jednak wróćmy do samego układu menu, które mnie zaskoczyło, zawsze byłem przyzwyczajony do schematycznego układu menu w formie kafelków z pogrupowanymi ikonami, które były intuicyjne, a tu marka postanowiła sprawić lekkiego psikusa.

Trzeba było wykorzystać fakt, że urządzenie jest wyposażone w ekran multitouch, dlatego zapewne zdecydowano się na całkowitą zmianę designu interfejsu głównego, jest ono jakby bardziej subtelny, bez zbędnych elementów graficznych i muszę przyznać się bez bicia, że trochę czasu zajęło mi nim całkowicie przestawiłem się do nowej opcji.

Nowy interfejs jest niezwykle szybki, działa płynnie, a dzięki ekranowi pojemnościowemu obsługa tego typu menu jest prosta.

 

AKTUALIZACJA

Największym minusem nawigacji zewnętrznych był problem kosztownych aktualizacji map, dlatego zrezygnowałem z użytkowania TomTom One, ponieważ kwota którą musiałem zapłacić za aktualizację mapy EU, przewyższała wartość mojego używanego urządzenia.

Na szczęście od jakiegoś czasu, coraz więcej marek myśli o tym by koszt zakupu urządzenia zawierał w sobie aktualizację map, tak jest w tym przypadku. TomTom przekazuje dożywotnie aktualizacje map, minimum 4 razy do roku jest możliwa do pobrania zmiana.

Clipboard04

Z testem tego urządzenia specjalnie czekałem, ponieważ akurat teraz przypadała najnowsza aktualizacja map oraz bazy fotoradarów, którą producent póki co przekazuje w formie darmowej subskrypcji na 3 miesiące. Wielka szkoda, ale mam nadzieję, że i ta baza będzie ewoluowała, chociaż w wakacje gdy nastąpiła zmiana przepisów, liczba fotoradarów drastycznie spadła.

 

TOMTOM TRAFFIC

Nigdy do tej pory nie korzystałem z tej opcji, ponieważ gdy posiadałem swojego TomToma 4 lata temu, przerażała mnie wizja długotrwałej transmisji danych w telefonie, na rzecz do której nie miałem większego przekonania i nie wierzyłem zbytnio w jej funkcjonalność.

Tym razem postanowiłem sparować z telefon. Samsug z najnowszym androidem bardzo szybko połączył się po linii bluetooth z urządzeniem i co najważniejsze miał to połączenie w pamięci, dzięki czemu z automatu parował się z moim telefonem.

Niczym google maps, analizował trasę, choć raz na autostradzie A2 nie poinformował mnie o zatorze, za to w Warszawie umiejętnie wskazywał drogę i pokazywał na czerwono zator na drodze. Dla jednych bajer, ale dla kuriera może mieć to znaczenie.

W/g producenta jeżeli raz dziennie będziemy korzystać przez godzinę z TomTom Traffica w przybliżeniu powinniśmy zużyć nie więcej niż 7 MB danych w ciągu miesiąca.

 

NAWIGOWANIE

Również zmienił się opcja wybierania miejsca docelowego, dość szybki procesor pozwalał na płynne wybieranie, ale teraz możemy cały adres wpisać w jednym pasku, a nie w odrębnych rubrykach. Dodatkowo możemy wybrać miejsce docelowe bezpośrednio z mapy i włączyć nawigację, to fajny dodatek!

Na plus zapisuję również również pasek trasy, czyli boczny panel na którym pojawiają się najważniejsze informacje, począwszy od korków, poprzez ostrzeżenia z fotoradarów, znam już ten system z samochodów Renault.

 

Mamy do dyspozycji trasę :

– najszybszą

– najkrótszą

– ekologiczną

– omijająca drogi ekspresowe

– pieszą (dla pielgrzymek)

– rowerową

 

Polecam zawsze drogę szybką, która ma priorytet dla dróg wyższych kategorii, unikałbym drogi najkrótszej, chyba że mamy do dyspozycji auto 4×4 z ramą i reduktorem, a omijanie dróg ekspresowych, wiąże się z ciężką i długa podróżą.

Po kliknięciu opcji nawigowania przelicza nową trasę 3-4 razy szybciej niż poprzednie generacje, cały proces zmiany trasy z włączonym Trafficem również działa płynnie.

 

TOMTOM MULTICHARGER

Niby zwykła ładowarka samochodowa, ale kosztuje 89 zł. Po części to rozgałęźnik na wtyk samochodowy i 2 gniazda USB, z czego kluczem do sukcesu jest własnie jedno z nich oznaczone FAST CHARGE. Standardowe ładowarki mają 0.7-1.0 A, w tym wypadku dysponujemy 2.1 A.

Oczywiście nie przeskoczymy mocy wjeściowej np w telefonie, ale mojego Samsunga udało mi się naładować 2 razy szybciej niż orygnalną ładowarką sieciową – 40 minut.

Dobry dodatek firmowany logiem TomToma idealny dla właścicieli CB-Radia, nawigacji i telefonu.

 

DANE TECHNICZNE

Wyświetlacz : 5 cali, 480 x 272 piksele
Sterowanie : dotykowe poprzez wyświetlacz
Wydawca mapy : TomTom
Zainstalowane mapy : Albanii, Andory, Austrii, Belgii, Białorusi, Bośni i Hercegowiny, Bułgarii, Chorwacji, Czarnogóry, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Gibraltaru, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Lichtensteinu, Litwy, Luksemburga, Łotwy, Macedonii, Mołdawii, Monaco, Niemiec, Norwegii, Polski, Portugalii, Rosji, Rumunii, San Marino, Serbii, Słowacji, Słowenii, Szwajcarii, Szwecji, Turcji, Ukrainy, Watykanu, Węgier, Wielkiej Brytanii, Włoch, Malta
Profile tras dla samochodów :osobowych
Wizualizacja mapy : dwuwymiarowa, trójwymiarowa
Nawigacja głosowa : tak
Planowanie trasy : ekologiczna, najkrótsza, najszybsza, z pominięciem dróg płatnych, przepraw promowych, miejsc niebezpiecznych, z ręcznym określeniem punktów przelotowych
Komunikaty : TMC/RDS Tak (premium)
Menu w języku polskim : tak
Czytnik kart pamięci : microSD, microSDHC
Bluetooth : tak
Złącze USB :  tak
Funkcje dodatkowe : asystent parkowania, asystent pasa ruchu, Bluetooth – internet, technologia IQ Routes, technologia Map Share, technologia QuickGPSfix, wbudowana baza fotoradarów
Kolor obudowy : czarny
Wymiary (szer. x wys. x głęb.) : 145 x 90 x 20 mm
Waga : 229 g
Zasilanie : akumulator litowo-polimerowy, samochodowe 12 V
Wyposażenie :  instrukcja obsługi w języku polskim, kabel USB, karta gwarancyjna, ładowarka samochodowa, uchwyt montażowy
Gwarancja : 24 miesiące

 

CENA : 899 ZŁ

moto-opinie.COM radzą : GO 500 to model pośredni, acz ekran 5-cio calowy to chyba najczęściej wybierana opcja spośród urządzeń nawigacyjnych. Jest droga, fakt nie będę polemizował, ale są droższe jak i tańsze!

Jednak dołączony multitouch do tego urządzenia poprawia jego funkcjonalność i pod koniec testu, mogę powiedzieć, że przyzwyczaiłem się do nowego wyglądu interfejsu. Jako największy plus uznaję szybkość działania i prostota w wybieraniu nowej trasy.

Standardem stają się już multimedialne plecki, które dzięki zastosowaniu magnesu lekko dopasowują się do urządzenia.

Cena 899 zł, to dość sporo, na allegro można kupić sprzęt o około 50 zł taniej, jednak nadal jest to dość spora kwota, TomTom w moim przekonaniu nie ma jakiś większych wad oprócz tylko 3 miesięcznej darmowej subskrypcji fotoradarów, dobrze wygląda, jest nienagannie spasowany i jeśli ktoś dużo jeździ może warto zainwestować w sprzęt z wyższej półki.

12 komentarzy

  1. Malamut

    O proszę doczekałem się testu o który prosiłem kilka miesięcy temu, wtedy dość szybko się na niego napaliłem i kupiłem.
    Można powiedzieć, że zgadzam się z opinią Waldka, za dobrą jakość trzeba zapłacić i basta.
    Korciło mnie by kupić 600-tkę, ale chyba dobrze, że poprzestałem na 5-calowym.

    Na plus: bateria, kontrast ekranu, szybkość sprzętu
    Na minus: subskrypcje fotoradarów w formie płatnej i gorszy dźwięk z BT.

    Odpowiedz
    • Waldemar Florkowski

      Też o Tobie pomyślałem robiąc test, dopiero teraz udało się wypożyczyć go. Ogólnie jestem zadowolony i jeśli ktoś liczy się z wydaniem większej kasy na sprzęt może być to dobry ruch.

      Odpowiedz
  2. Karol Karski

    Szczerze nie wydałbym 900 zł na nawigację, może dlatego, że dużo nie jeżdżę, ale wolę google maps, które po pierwsze mam za darmo, a po drugie w telefonie, co znacznie bardziej odpowiada moim oczekiwaniom.

    Odpowiedz
  3. Narazek

    Dzięki za fajny materiał, choć mam nadzieję, że niedługo sprawdzisz któryś z wideorejestratorów Mio, ponieważ od żony chcę na święta taki sprzęt, a nie chcę czegoś bezmarkowego, tylko wolałbym znaną opcję..
    Dużo czytałem o tych Mio i opinie są podzielone, dlatego interesuje mnie Twoje zdanie bo wydaje mi się, że mamy podobne podejscie do tematu.

    Odpowiedz
  4. Antek

    A może kiedyś przetestujesz jakąś najtańszą nawigację, ale taką marketową z promocji, ciekaw jestem jak ona wypadnie w Twoim teście :D :D :D

    Co do Tomtoma, zapewne chciałbym go, ale teraz na moje możliwości jest za drogi, może za jakiś czas, posiłkuję się nawigacą w telefonie Sygic, jednak gdy ktoś zadzwoni w newralgicznym momencie nie jest fajnie.

    Odpowiedz
  5. Gregi

    Na allegro jak patrzę ten multicharger można taniej kupić, jeszcze taniej jest coś podobnego bez loga tomtoma, tylko cholera wie jakiej jakości.

    Odpowiedz
  6. Kamil Mazan

    Witam wysłałem Panu na emaila kilka szczegółowych pytań dotyczących tego modelu, mam prośbę by w wolnej chwili na nie odpowiedzieć .

    Odpowiedz
  7. anndrzej

    w tych nawigacjach trzeba zapłacić za fotoradary oczywiscie mapy są zadarmo ale fotoradary to jakieś nie porozumienie

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.