Gdy po Corolli pojawił się Auris [hatchback], trudno było mi zrozumieć, dlaczego marka oderwała się od modelu z tak długą historią i wyrobionym brendem.

 

Ale powstał Auris który od 2007 roku próbuje zastąpić Corollę, jednak patrząc po wynikach sprzedaży idzie to zapewne nie do końca po myśli producenta.
W segmencie „C” tyle lat to istna przepaść i najwyższa pora by w drugiej odsłonie spróbować odbudowę i kult Corolli. A to przecież niezwykle trudne zadanie dla tego modelu.

 

 

Szybkie spojrzenie….

Co ma mieć w sobie nowy Auris? Przede wszystkim opinie użytkowników na których bardzo zależało Toyocie, czyżby dlatego powróci wersja kombi?! Zapewne! Bo trudno nie mieć w tym segmencie kompaktu i tu patrzę chociażby na Citroena i liczbę sprzedanych aut….

 

 

Toyota Auris II została zaprezentowana szerszej widownii podczas wystawy na targach we Frankfurcie w 2012 roku w dwóch wersjach nadwoziowych: hatchback i kombi. Nowy Auris zyskał przede wszystkim ostrzejsze linie i dużo bardziej agresywną stylistykę, w stosunku do poprzednika. A w dodatku model ten jest większy i pojemniejszy.
Jednocześnie wraz z nowym Aurisem, oferowana będzie poprzednia generacja tylko w jednej wersji wyposażeniowej i silnikowej jako Auris Classica – dobrze znamy tą metodę chociażby z Opla czy Skody.

Zajrzyjmy do wnętrza…

Od razu powiem, że wnętrze testowej wersji nie urzekło mnie już na wstępie, może poniekąd za sprawą tego iż to była podstawowa wersja wyposażenia, jednak nie poczułem tu takiego stricte japońskiego klimatu. Nie mogę powiedzieć, wnętrze jest wykonane z dobrych jakościowo materiałów, nie dominują tu twarde plastiki, jednak gdy choć tylko  katalogu mogłem podziwiać wyższą odmianę, chyba mimo wszystko dołożyłbym te „kilka złotych” do wersji minimum Active lub Premium.
I dam tutaj na obronę.. oczywiście mankamentem pierwszej odmiany była jakość wnętrza, w tym wydaniu inżynierowie odrobili wzorowo zadanie i nie mogę się przyczepić do jakości a jedynie kształtu, który jakoś mi nie odpowiadał do końca, gdyż nie lubię pionowych desek rozdzielczych. Ale może to tylko moje odczucie.

Na polskie drogi?

Czego można oczekiwać od modelu zbudowanego na tej samej płycie podłogowej co poprzednik?
Otóż wiele osób może tu się zdziwić! Nowy Auris jest lżejszy, lepiej wzmocniony i posiada dodatkowe usztywnienia płyty podłogowej dzięki którym prowadzi się zupełnie inaczej niż poprzednik!
Ten zabieg uważam za wielki atut ponieważ, auto jest bardziej zwarte przy dynamicznym pokonywaniu zakrętów, nie myszkuje, mimo że oparty w tej wersji był na zwykłej belce skrętnej [w mocniejszej odmianie D-4D jest to zawieszenie wielowahaczowe].

Widać tutaj również duży ukłon w kierunku kierowców z Europy Środkowej i Wschodniej, ponieważ charakterystyka układu zawieszenia jest optymalnie przygotowana pod polskie dziurawe drogi. Jednak byłbym za tym aby układ kierowniczy szedł w parze z usztywnionym zawieszeniem i miał trochę większy pazur [zmieniona przekładnia z 16 na 14.8].

 

 

Na prawdę trudno się tu mocno przyczepić, ponieważ charakterystyka zawieszenia jak i zachowanie auta w różnych ostrzejszych sytuacjach jest poprawne i człowiek bardzo szybko zaprzyjaźnia się z Aurisem II.

 

Ekolog pod maską…

Nie mogę teraz marudzić, że testowy egzemplarz nie był tak dynamiczny jak bym od tego oczekiwał, ponieważ producent dlatego oferuje 2 odmiany by zadowolić każdego. Ta wersja silnika D-4D miała moc 90 KM co zapewne większości osób wybierających tę jednostkę wystarczy.

 

Cóż przyspieszenie też nie należy do powalających na kolana gdyż wynosi 12,5 sek. jednak to nie są w końcu lata świetlne, a przy obecnej liczbie fotoradarów i uporczywości ministra Wincenta nawet ukłon w kierunku kierowcy.
Mimo to 205 Nm obrotowego, dość pomaga zebrać się autu, bez częstej redukcji biegów.

 

Dane producenta co do spalania co prawda podane są w wartości netto, ale 5,5 w mieście normalny wynik, a na trasie 4,0-4,3 przy prędkości 90-110 km/h uważam za dobry wynik, by nie zgrzeszyć i powiedzieć, że nie warto dzięki temu kupować odmiany hybrydowej.

Natomiast to co najbardziej utkwiło mi w pamięci to świetne wyciszenie, poprzedni model nie był tak dobrze „wypchany watą”, ale w tym przypadku pomimo jednostki diesla we wnętrzu panował spokój i nie od razu da się rozpoznać, że to diesel!

 

moto-opinie.COM radzą : cóż Auris nie zdobędzie na pewno rynku ceną… podstawowa odmiana kosztuje 59900 zł z silnikiem 1.33 99 KM i jest to dosyć wygórowana cena jak za wersję podstawową. A testowy diesel był droższy już o 10000 zł! + lakier metalik za 2300 zł. Lista wyposażenia dodatkowego jest niezwykle bogata, lecz nie szalałbym tutaj ponieważ, 10000 zł opcji to żaden problem.

Zastanawiam się co model ten ma takiego by móc swobodnie konkurować z Golfem, Astrą, Focusem, Megane, czy Cee’dem. otóż konkurencja w tym segmencie jest już taka duża, a modele te tak windują poprzeczkę, że Auris musiałby być zrobiony chyba ze złota by móc wyróżnić się w segmencie „C”.

Jednak za Aurisem stoi na pewno marka i brend, gdy przy pierwszej generacji jeszcze wiele osób kręciło nosem na bardzo plastikowe wnętrze, teraz nie powinny już tak mocno opierać się, mimo, że kształt deski i jej pionowy charakter mi nie odpowiadają, to jestem przekonany, że dla wielu osób ten masywy kształt będzie idealny.

Więc dużo do sukcesu już nie potrzeba! Podstawowa wersja która miałem możliwość testować pewnie będzie idealną bazą na samochód flotowy, a w połączeniu z niezwykle ekonomicznym silnikiem 1.4 D-4D ma szansę konkurować na pewno z „koreańczykami” i „francuzami”.

Jakość, to drugie słowo po nazwie Auris, która może okazać się dobrym prognostykiem… a jakie jest najlepiej sprzedające się auto w marcu 2013? Otóż własnie Auris, jak wiadomo jest w tym troche syndromu Skody, gdyż Samar nie podaje ile sprzedano aut Auris II i Auris Classic, jednak z informacji jakie mam od dealerów, jest rzeczywiście duże zainteresowanie tym fikuśnym kompaktem.

MOCNE STRONY: 
[+] jakość wykończenia
[+] ekonomiczny silnik 1.4 D-4D
[+] wyrazisty design

 

SŁABE STRONY:
[-] przecietny system audio
[-] kształt konsoli centralnej

 

 

 

DANE TECHNICZNE : 
Silnik – diesel
– Pojemność skokowa – 1364 cm3,
– Maksymalna moc – 90 KM
– Maksymalny moment obrotowy – 205 Nm, przy 1800-2800 obr/min
– Skrzynia biegów – M/T
– Napęd – koła przednie [FWD]
Osiągi:
– Przyspieszenie 0 – 100 km/h (s) – 12,5 [brak pomiaru ze względu na panującą aurę]
– Prędkość maksymalna  180 km/h
Zużycie paliwa:
– Cykl miejski (l/100 km) – 5,0 [ 5,5 test]
– Cykl pozamiejski (l/100 km) – 3,7 [ 4,0-4,3 test]
– Cykl mieszany (l/100 km) – 4,4 [ 4,8 test]
– Pojemność zbiornika paliwa :  55 l. / rezerwa 6 l.
Wymiary:
– Długość (mm) – 4275
– Wysokość (mm) – 1460
– Szerokość (mm) – 1760
– Rozstaw osi (mm) – 2600
– Pojemność bagażnika – 360 l.
Masa (kg)
– Masa własna pojazdu – 1245 kg

CENA WERSJI TESTOWEJ 73000 zł [bez dodatków 69900 zł]

TEST : Toyota Auris 1.4 D-4D
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY68%
WNĘTRZE53%
ZAWIESZENIE68%
CENA73%
JAKOŚĆ66%
SPALANIE80%
68%WYNIK

2 komentarze

  1. Misia

    Zastanawiam się nad zakupem takiego Aurisa dla syna. Dużo jeździ po mieście, a czytałam, że te auta idealnie się do tego nadają. Zastanawiam się jeszcze czy nie zainwestować i nie zdecydować sie na wersje Aurisa w hybrydzie. Jeździł ktoś nim? Polecacie?

    Odpowiedz
    • Edyta

      w firmie mamy hybrydowego aurisa już jakis czas i naprawde moge go polecic. przebieg ma juz spory bo jest w uzyciu do kilkanastu godzin dziennie ale dzieki temu dało sie odczuc roznice w kosztach paliwa. nawet na podsumowaniu ubieglego roku, zakup aurisa zaliczono do działań które obniżyły koszty funkcjonowania firmy.

      Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.