16 mara 2012 roku, to data rozpoczęcia produkcji Subaru BRZ , Scion FR-S i bliźniaczej Toyoty GT86, jest to nawiązanie do usportowionego modelu Corolla GT AE86.

Na tle pozostałych modeli marki Toyota, na pewno GT86 bryluje, jest najbardziej zadziorne i wyraziste! Tym bardziej, gdy do dyspozycji można dostać unikatową odmianę z pakietem TRD.

 

WYGLĄD ZEWNĘTRZNY

Pomysł na małe, japońskie sportowe auto był wprost genialny, każda z marek posiada usportowione auto, choć takim najbliższym rywalem do GT86 powinien być Peugeot RCZ, aaaaa… ale on ma napęd na przednią oś!

Tu już kończą się porównania.

Toyota GT86 w odmianie TRD, m.in. z poczwórnym układem wydechowym, zadziornym spojlerem na klapie i zestawie ospojlerowania zderzaków, przykuwa oko na każdym kroku. Już po samym wyglądzie czuć, jak kipi moc z tego auta, dodatkowo w połączeniu z białym lakierem perłowym, tworzyło to fajną całość.

Czasem trudno znaleźć dobry punkt odniesienia, ale to auto na wysokość ma jedyne 1285 mm, więc jest o wiele niższe od chociażby Volkswagena Scirocco, czy wspomnianego już wcześniej Peugeota RCZ.

Jednak wizualnie, gdybym miał porównać te 3 auta, stawiam na GT86, jego wygląd jeszcze nie jest tak opatrzony, jest najbardziej zadziorny i przypomina mi historię japońskiego driftu i sztuki budowy pod niego samochodów.

Dodatkowo jest niezwykle kompaktowy – 4240 mm długości i najbardziej rozświetla gamę Toyoty.

Odmiana TRD to unikat, jeżeli komuś uda się kupić to auto, będzie ono dobrze trzymało wartość, ze względu na krótką serię sprzedażową.

 

WYGLĄD WEWNĘTRZNY

Nim przejdę to charakterystyki wizualnej, w pierwszej kolejności trzeba powiedzieć o pozycji za kierownicą.

Jak na sportowe dwudrzwiowe coupe przystało, otrzymujemy drzwi bez ramek, dość długie, auto samo w sobie jest niezwykle niskie i… wsiadanie też wymaga od nas ekwilibrystycznej sztuki. Siedzimy dosłownie 20 cm nad ziemią, dla osób z problemami z kręgosłupem polecam omijać to auto szerokim łukiem.

Gdy już zasiądziemy za kierownicą, perfekcyjnie otula nas fotel, z dobrym podparciem barków i optymalnym ustawieniem zagłówka. Gdybyśmy chcieli kogoś wsadzić z tyłu (aut homologowane jest na 4 osoby), polecam kanarka w klatce, albo małe dziecko w foteliku, gdyż nie znajdzie się miejsca na nogi.

Przy moim wzroście 180 cm, optymalne ustawienie fotela sprawiło, że pomiędzy nim, a siedziskiem z tyłu zostało 5 cm. Jest to typowe auto dwuosobowe ze schowkiem i bagażnikiem.

Zegary jak na rasowe auto przystało ustawiono w hierarchii, obrotomierz w środku, z małym elektronicznym prędkościomierzem, a po lewej analogowy wskaźnik prędkości. Oczywiście znalazł się również „shortshifter” informujący nas kiedy zmienić bieg.

Deska rozdzielcza jest prosta, dość toporna, ale górna jej część wykonana jest z miękkiego tworzywa, nie ma w tym aucie frykasów jak, park assist, kamera parkowania, ale mamy ekran multimedialny z nawigacją, czy klimatyzację automatyczną oraz prawdziwy manualny hamulec ręczny – działa jak brzytwa.

Szerokość GT86 to 1775 mm i faktycznie czuć to wewnątrz, że nie jest zbyt luźno, przy dwóch rosłych osobach wewnątrz, nie szukałbym mega komfortu, ale pod kątem sportu obutego w mały rasowym aucie z segmentu „G” muszę przyznać, ze czuć ducha rasowego auta, ono nie udaje sportowych aspiracji, a wręcz je ma.

Brakowało mi tylko przeszycia czerwoną nicią na górze kierownicy i miejsca dla pasażerów z tyłu, oprócz tego wpasowałem się idealnie w fotel.

 

SILNIK I ZAWIESZENIE

HA! Toyota zagrała na nosie ekologom, pod maską nie ma krzty downisizingu, nie znajdziemy tu 1.6 TURBO 200 KM, jak w przypadku Peugeota RCZ, a dwulitrowy motor w układzie boxer generujący moc 200 KM, bez dodatkowego wzmocnienia. Ciekawe co na to zmiana norm emisji spalin, zapewne producent, będzie musiał wysilić się by im sprostać, ale wróćmy do samego silnika.

Maksymalny moment obrotowy 205 Nm, uzyskiwany jest niezwykle wysoko bo przy 6400 obr/min. Jednak charakterystyka tego silnika sprawia, że spokojnie na trójce czy czwórce możemy jechać już przy 1300-1400 obr/min. bez większego problemu, a silnik ma pełną sprawność od około 1550 obr/min. gdzie wkręca się niczym japońska szlifierka pod 7400 obr/min.

To jest kawał prawdziwej motoryzacji, którą normy emisji spalin próbują zdeptać!

Nie było w tym modelu systemu eco – start/stop, jednak silnik na wolnych obrotach był tak cichy, że czasami miałem wrażenie, że jest zgaszony.

Limitowany wygląd może sugerować, że pod maską drzemie prawdziwy potwór, jednak tam spoczywa sobie 200 KM, owszem jest to sporo, ale przyspieszenie do pierwszej setki na poziomie 7.6 s. nie robi już takiego wrażenia, choć odczucia są o wiele większe.

Jeżeli chodzi o spalanie, to kolejny cios we wszystkie downsizingowe bolidy, minimalne spalanie na drodze szybkiego ruchu jakie udało mi się uzyskać to 5,1 l/100 KM!!!! Tak 5,1!

W mieście GT86 miało zapotrzebowanie na benzynę 98 na poziomie 9-10 litrów, ten wynik również uważam za bardzo dobry, gdyż nie oszczędzałem auta.

Jak z zawieszeniem? Powinno być mega sztywne, choć przy pierwszych kilometrach czułem się niezwykle komfortowo, do momentu gdy nie wjechałem na bardziej dziurawą drogę i czułem każdy najmniejszy kamień.

W tym tylnonapędowym aucie zastosowano opony 215/45 R17 87V, więc łatwo sobie wyobrazić, że te dość wąskie opony użyte w tym sportowym aucie prowokują na każdym zakręcie, bez względu na charakter ich przyczepności.

Mamy możliwość opóźnienia reakcji auta, bądź całkowitej dezaktywacji systemu kontroli trakcji, przez co możemy bez kagańca poznać całą charakterystykę Toyoty GT86 i jej tylnonapędowych możliwości.

 

moto-opinie.COM radzą : ten samochód ma w sobie duszę i dawno, żaden nie sprawił mi tyle radości. Dzięki niemu wyciągnąłem po rocznej przerwie z garażu gokarta, by przygotować go do sezonu – łączy je wiele, nisko osadzony środek ciężkości, kompaktowe rozmiary, napęd na tylną oś i krótka skrzynia biegów, w gokarcie mam 4 biegu, tutaj do dyspozycji było 6 + wsteczny, jednak silnik ten świetnie radził sobie na niskich obrotach.

Wygląd tego auta jest nieziemski, a 4 kominy dodatkowo potęgują, jedno z bardziej charakterystycznych aut z jakimi miałem styczność! I ten wolnossący silnik, szkoda, że motoryzacja poszła w innym kierunku, plus dla Toyoty!

 

PLUSY:

[+] rasowy wygląd

[+] silnik wolnossący w układzie boxer

[+] niskie zużycie paliwa

[+] trakcja off!

MINUSY:

[-] mały bagażnik

[-] zbyt duży szum przy wyższych prędkościach

 

DANE TECHNICZNE :

Silnik : benzynowy / boxer
– Pojemność skokowa : 1998cm3,
– Maksymalna moc : 200 KM
– Maksymalny moment obrotowy : 205 Nm przy 6400 obr/min
– Skrzynia biegów : 6-cio biegowa
– Napęd : RWD
Osiągi :
– Przyspieszenie 0-100 km/h (s) : 7,6
– Prędkość maksymalna : 226 km/h
Zużycie paliwa :
– Cykl miejski (l/100 km) : 9,9
– Cykl pozamiejski (l/100 km) : 5,1
– Cykl mieszany (l/100 km) : 5,9
– Pojemność zbiornika paliwa : 50 l.
Wymiary :
– Długość (mm) : 4240
– Wysokość (mm) : 1285
– Szerokość (mm) : 1775
– Rozstaw osi (mm) : 2570
Masa (kg) :
– Masa własna pojazdu : 1240 kg

 

CENA WERSJI TESTOWEJ : ok. 160000 zł

TEST : Toyota GT86 TRD
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY95%
WYGLĄD WEWNĘTRZNY83%
JAKOŚĆ84%
ZAWIESZENIE95%
SILNIK97%
CENA86%
90%WYNIK

6 komentarzy

  1. Toyfan

    Zastanawia mnie ten model ponieważ o nie ma pełnego pakietu TRD, taki trochę półśrodek, ale co jak co, kolor, felga, wygląd i te 4 rury – fenomen!
    Uwielbiam własnie ten samochód za charakter.

    Odpowiedz
  2. Andrzej Krystowski

    Ten silnik można oczywiście uturbić, nawet do 300 km, on ma duży zapas jeżeli chodzi o wytrzymałość bloku.

    Odpowiedz
  3. michal_rak

    dlaczego skasował Pan, Panie Waldemarze mój wpis? to byla dobra rada, która pomoglaby poprawic jakosc Pana testów :)

    „Jednak wizualnie, gdybym miał porównać te 3 auta, stawiam na GT86, jego wygląd jeszcze nie jest tak opatrzony, jest najbardziej zadziorny i przypomina mi historię japońskiego driftu i sztuki budowy pod niego samochodów.”

    To zdanie naprawdę można spokojnie zmienić aby poprawic jego składnię i wydobyć z niego sens. Oto przykład:

    „Porównując wygląd trzech powyższych auta – RCZ, Scirocco, GT86 – w roli faworyta do zwycięstwa typuję GT86. Wygląda on najbardziej zadziornie, wręcz zawadiacko a przy tym w jego klasycznej linii coupe dostrzegam styl, rasowych aut japońskich lat 90-tych. Tych samych, które walczyły na lokalnych drogach Japonii o tytuł króla driftingu. ”

    Michał Rak

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.