Golf… w moim przekonaniu to fenomen, ponieważ jest niczym Pałac Kultury i Nauki, który za dużo się nie zmienia, a mimo wszystko cieszy się popularnością, w przypadku Golfa rzekłbym, że nawet bardzo dużą!

 

Z zewnątrz…

Volkswagen przyzwyczaił nas już od dawna, że w jego konstrukcjach nie ma fajerwerków, odbierał bym to jako zarzut, gdyby te auta się nie sprzedawały jednak jest wręcz odwrotnie, jak widać futuryzm, nonszalancja przy projektowaniu samochodów jednak nie dociera do każdego i sposobem na klienta jest statyczna sylwetka.

 

Nowy golf highline 2.0 TDI DSG

 

 

Jednak gdy Golf poprzedniej generacji miał obłe kształty, w tym zauważalne są charakterystyczne ostrzejsze rysy nawiązujące do nowej linii marki. Nie jest już tak nudno i mogę spokojnie powiedzieć, że linia Golfa nawet przypadła mi do gustu. Tyle w temacie wyglądu.

 

 

Das Auto od środka…

Przez dość długi czas jeździłem Golfem V, nowy świeżo odebrany z salonu w Kaliszu, nie miał lekko ze mną, jednak z perspektywy czasu denerwowała mnie ta surowość, prostota, fakt faktem w bardzo dobrym wykonaniu lecz dla mnie było to za mało – przesiadłem się do Renault Megane II po liftingu – czyli popularnego „żelazka”.

 

test nowego VW GOLF 2.0 TDI DSG

 

Teraz z perspektywy czasu z jednej strony chyba się zestarzałem, ponieważ ciągnie mnie do tradycjonalizmu, a z drugiej w nowym Golfie już nie jest tak strasznie nudno jak 2 generacje wcześniej. Może to zabrzmi kuriozalnie, ale jak miałbym dziś stać przed dylematem, patrząc tylko na wnętrze między Megane, a Golfem wybrałbym tego drugiego.

Ale po kolei – testowa odmiana highline, nie ukrywajmy, że wizualnie różni się od trendline, którego w podstawowej odmianie możemy już kupić od 61790 zł. Jednak jest przyjemnie. Nigdy VW nie posądzałem o słabą jakość materiałów bo to wryło się już jak monument w historię tej marki, jednak zawsze chciałem oczekiwać czegoś więcej.

Pierwsze wrażenie było nad wyraz pozytywne, konsola centralna nie była grobowo smutna, a wykonana z fortepianowego plastiku, dodatkowo chromowane obwódki rozświetlały wnętrze, a miękka deska rozdzielcza potęgowała to uczucie.

 

 

Nie da się nie zauważyć dużego, 8-mio calowego wyświetlacza od nawigacji, który został dobrze wkomponowany w deskę rozdzielczą, pozostałe przyciski zarówno pod nawigacją jak i w okolicy skrzyni biegów, swoim układem nawiązują do chociażby Passata.

A propos systemu nawigacyjnego, wyposażono go w kolorowy ekran dotykowy z czujnikiem zbliżeniowym, z DVD oraz możliwość obsługi systemu za pomocą komend głosowych, oraz twardym dyskiem 64 GB. Co ciekawe system komend głosowych np w Mazdzie 6 spisywał się słabo, tak w Golfie [i co ciekawe po polsku] miło mi się gawędziło z panią.

 

Golf również kojarzy mi się z fotelami, twardymi, acz wygodnymi, gdy przez jakiś czas jeździłem już wspomnianą „piątką” zdarzało mi się w ciągu miesiąca zrobić 8000 km i… no właśnie i nic! Bez bólu kręgosłupa. Tym testowym co prawda nie miałem możliwości zrobić tyle kilometrów lecz fotele są jego główną zaletą, wygodne, twarde i z dobrym trzymaniem bocznym, a głowa aż sama przylega do zagłówka dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu. Całości dopełnia masaż wbudowany w siedzisko z którego korzystałem permanentnie, jest identyczny jak ten stosowany w Citroenie DS4.

 

Z systemów wartych uwagi, należy wspomnieć o „Lane Assist” – czyli asystencie toru jazdy. Pierwszy raz podróżowałem Skodą wyposażoną w ten system, lecz był na drodze śnieg który uniemożliwiał sprawdzenie jego funkcjonowania. Tym razem miałem okazję zobaczyć co stanie się gdy przy 90 km/h na zakręcie nie będę trzymał kierownicy – auto samo skręciło względem kierunku jazdy, a po mniej więcej 200 metrach gdy sytuacja się unormowała, na wyświetlaczu pojawił się komunikat z dźwiękiem by przejąć stery. Fajny patent. Na pokładzie był również aktywny tempomat dostosowujący prędkość do auta poprzedniego, lecz „Lane Assist” był dla mnie w tym zestawieniem asem w rękawie.

 

miejsce dla pasażerów

 

Przy rozstawie osi 2 637 mm nie spodziewałem się by z tyłu było jak w Audi A8, dlatego też fotel przedni pasażera ustawiłem pod kątem osoby o wzroście 180 cm, tak by mogła spokojnie podróżować, a z tyłu usadowiłem pasażera o podobnych wymiarach, fakt dotykał kolanami fotela ale wbrew pozorom spodziewałem się, że będzie gorzej, np jak w Renault Megane.

Kufer oczywiście nie może konkurować ze Skodą Octavią [580 litrów] ale jest porównywalny do Audi, na średnim poziomie [380 litrów].

 

 

Zawieszenie zawsze było mocną stroną…

W zamówionej specyfikacji, testowy Golf posiadał adaptacyjną regulację zawieszenia DCC, dzięki elektronicznemu sterowaniu pracy amortyzatorów, nieustannie dostosowywał twardość zawieszenia do nawierzchni oraz parametrów jazdy. Działa w trzech trybach: normalnym, sportowym i komfortowym. Wybór odpowiedniego trybu następuje po naciśnięciu jednego przycisku. Czy warto wydać 4000 zł? Przyznam, że różnica była wyczuwalna.

Również tylne zawieszenie oparto na systemie wielowahaczowym. Rozwiązanie to jest o 11 kilogramów cięższe niż w tańszej wersji z belką skrętną. Mimo wszystko to jednak 4 kilo mniej, niż rozwiązanie z golfa poprzedniej generacji.

W połączeniu z felgami 18-calowymi obutymi w opony o rozmiarze 235/40 R18 mogę powiedzieć, że ani razu nie usłyszałem pisku opon.

SONY DSC

 

Oczywiście skłamałbym jakbym napisał, że nie jest twardo, jednak taka charakterystyka najlepiej się sprawdza, tym bardziej patrzę tu przez pryzmat układu kierowniczego i wyczucia w prowadzeniu.

 

Bez obawy o silnik…

Silnik 2.0 TDI 140 KM, miał być następcą kultowej jednostki 1.9 TDI jednak okazało się, że jego świetlana przyszłość została zaburzona wieloma usterkami, które wyszły już w pierwszym stadium eksploatacji.

2.0 TDI 150 KM – to całkowicie zmodernizowana konstrukcja, która już na dobre zadomowiła się na rynku, miałem okazję testować ją w Audi A3 oraz w Skodzie Octavii Kombi i byłem pod dużym wrażeniem zarówno kultury pracy jak i spalania.

 

Silnik 2.0 TDI 150 KM

 

W Golfie jest podobnie, jednak po raz pierwszy mam możliwość przekonać się jak ten silnik współgra ze skrzynią DSG. Tak jak Coca Cola ma recepturę na Colę, tak i grupa VW ma asa w rękawie ponieważ DSG współpracuje dobrze i z motorem benzynowym jak i diesla.

Jedyną uwagę jaką mogę mieć to tryb”Sport” w moim przekonaniu całkowicie zbyteczny, ponieważ w momencie ostrego przyspieszenia długo trzyma silnik na obrotach przez co czuć, że maksymalny moment obrotowy mamy już za sobą. Tym bardziej, że jest on dostępny w dość krótkim zakresie 1750-3000 obr/min – wartość 320 Nm. Dlatego polecam tryb normal, który w zupełności wykorzystuje potencjał tej jednostki.

 

Silnik TDI wywarł na mnie pozytywne wrażenie, ponieważ radził sobie wyśmienicie z masą 1300 kg i potrafił przyspieszać do setki na poziomie 8,6 sekundy [pomiar własny 8,4 sek].

Jednak największą jego zaletą była elastyczność, już od mniej więcej 1800 obr/min wykazywał pełną gotowość do przyspieszania, a skrzynia biegów mu tylko w tym pomagała.

 

PRÓBA SPALANIA

Tym razem próba spalania, miała prawo odbiegać od danych katalogowych ponieważ była przeprowadzana w dniu gdy Orkan Ksawery siał spustoszenie w Polsce, choć wiatr był boczny, mogło to rzutować na wyniki 5-10%.

RUCH AUTOSTRADOWY :

–  prędkość 80 km/h [odcinek testowy 15 km]  –4,2 l/100 km
– prędkość 95 km/h [odcinek testowy 25 km]   –4,9 l/100 km
– prędkość 115 km/h [odcinek testowy 15 km]  –5,7 l/100 km
– prędkość 140 km/h [odcinek testowy 35 km]  –7,5 l/100 km

RUCH MIEJSKI :

– Jazda nocna [odcinek testowy 20 km] –5,2 l/100 km

– Jazda dzienna [odcinek testowy 14 km] –6,9l/100 km

 

Cały czas jednak zastanawiam się, czy byłoby mi potrzebne aż tyle mocy, ponieważ między silnikiem 1.6 TDI 105 KM z DSG [i to 7-mio biegowym], a 2.0 TDI 150 KM Z DSG [6-cio biegowym] jest aż 10000 zł różnicy w cenie. Ten niuans pozostawiam już prywatnej ocenie każdego, a jedynie mogę dodać, że 2.0 TDI 150 KM to jednostka która charakteryzuje się fajną pracą, świetną dynamiką i przy tym jest cicha, w przeciwieństwie do jakże popularnego przed laty motoru 1.9 TDI.

 

 

 

moto-opinie.COM radzą : oczywiście wiem, że testową odmianę Gofla Highline 2.0 TDI 150 KM z DSG i całą listą wyposażenia dodatkowego zamówią jedynie wybrani… jakieś 2% klientów tej marki. Jednak tak na dobrą sprawę mogłem poczuć technologię którą miałem w testowym Audi A3 Sportback, które kosztowało 30% więcej.

Oczywiście Golf w swoim segmencie nie jest tani, lecz dużo droższy od Opla Astry też nie jest. Trudno tak na dobrą sprawę technicznie się do czegokolwiek przyczepić, dobrze się prowadzi, ma niesamowicie wygodne fotele i skrzynię DSG z której grupa VW może być dumna. Zastanawiam się cały czas czy warto dopłacać prawie 10000 zł między silnikiem 1.6 TDI 105 KM, a 2.0 TDI 150 KM, tym bardziej, że ten pierwszy choć słabszy posiada skrzynię 7-mio biegową. Fakt, faktem jest słabszy, lecz moment obrotowy na poziomie 250 Nm wcale go nie dyskredytuje. Cena egzemplarza testowego również powala, jednak dzięki niemu mogę teraz wybrać z czego bym zrezygnował a co zostawił.

 

MOCNE STRONY :

[+] 8-mio calowy dotykowy ekran z NAVI + Kamera

[+] wygodne fotele, jak na golfa przystało

[+] wysoka jakość wykończenia, szczególnie drobnych detali [klamki, listwy, plastiki]

[+] rasowe połączenie : 2.0 TDI 150 KM i DSG

[+] polecam testowy kolor : niebieski „Pacific”

 

SŁABE STRONY : 

[-] zbyt mała pojemność bagażnika – 380 litrów

[-] zbyt duża dopłata między silnikiem 1.6 TDI, a 2.o TDI

 

 

 

DANE TECHNICZNE :

Silnik : turbo diesel
– Pojemność skokowa : 1968 cm3,
– Maksymalna moc : 150 KM
– Maksymalny moment obrotowy : 320 Nm przy 1750-4000 obr./min

– Skrzynia biegów : DSG6-biegowa

– Napęd : FWD
Osiągi :
– Przyspieszenie 0-100 km/h (s) : 8,6
– Prędkość maksymalna : 212 km/h
Zużycie paliwa :
– Cykl miejski (l/100 km) : 5,2

– Cykl pozamiejski (l/100 km) : 4,0
– Cykl mieszany (l/100 km) : 4,6
– Pojemność zbiornika paliwa : 55 l.
Wymiary :
– Długość (mm) : 4255
– Wysokość (mm) : 1452
– Szerokość (mm) : 1799
– Rozstaw osi (mm) : 2637
 Pojemność bagażnika : 380 l

Masa (kg) :
– Masa własna pojazdu : 1300 kg

 

CENA MODELU PODSTAWOWEGO Z SILNIKIEM 2.o TDI 150 KM DSG 102050 ZŁ

CENA WERSJI TESTOWEJ : 136790 zł 

TEST : Volkswagen Golf 2.0 TDI DSG Highline
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY82%
WNĘTRZE90%
ZAWIESZENIE80%
CENA53%
JAKOŚĆ88%
SPALANIE77%
78%WYNIK

8 komentarzy

  1. Bartek

    Za golfa dać 140000 zł to już lekka przesada, oczywiście rozumiem, że to auto pokazowe i fajnie jest móc przetestować te wszystkie bajery, jednak pamiętajmy, że to auto kompaktowe, w tej samej cenie możemy kupić dobrze wyposażoną „jedynkę” albo „a3”.
    A patrząc na sam egzemplarz, chyba „siódemka” najbardziej przypada mi do gustu, jest najbardziej wyrazista ze wszystkich odmian golfa. Skrzynia DSG tak, ale w połączeniu z silnikiem 2.0 TSI :)

    Odpowiedz
  2. Cyprian

    Mieliśmy w rodzinie golfa VI niestety z silnikiem 2.0 TDI 140 KM, niestety nie była to idealna jednostka, tym bardziej, że wuj ściągnął go z Włoch, a jak się później okazało 3-letnie auto nie miało przebiegu 35000 km tylko 980000 km. Szybko padła turbina. Słyszałem teraz że ten silnik 150 KM to zupełna nowość. Pożyjemy zobaczymy

    Odpowiedz
  3. Waldemar Florkowski

    Tak zgadza się w silnikach 2.0 TDI 140 KM [czyli wbrew pozorom diametralnie innych] lubiły padać szybko turbiny i koła dwumasowe, a te bardziej wrażliwe na paliwo miały problemu z układem wtryskowy. Zarówno Skoda, jak i Audi czy VW na spotkaniach przekonują, że to jest zupełnie nowa generacja i błędy z poprzednika zostały wyeliminowane. Zobaczymy :)

    a co do samego Golfa, fajna konstrukcja i kawał roboty zawsze jest po stronie DSG. Jakbym nie konfigurował 90k wychodzi minimum ;P

    Odpowiedz
  4. stopik

    Jeździłem nawet tym samym egzemplarzem kilka miesięcy temu i… byłem pozytywnie zaskoczony. Fakt, że głównie dzięki tym wszystkim systemom, które znajdziecie w droższych autach. Golf VII to dobry samochód, już nie tak ostrożny wizualnie jak poprzednicy. Motor 2.0 TDI w takim nadwoziu spokojnie daję radę i nieźle się zbiera. Minusem, którego nie da się przeboleć jest ta cena :O 2 razy więcej niż bazowa wersja to lekka przesada… Aczkolwiek mógłbym jeździć tym na co dzień.

    Odpowiedz
  5. Markus

    Nie wiem czy nie widziałem Cię w Łodzi na Al. Włókniarzy, bardzo w oko rzuca się ten kolor, szkoda że to była wersja bez tylnych świateł ledowych, one fajnie wyglądają!

    Odpowiedz
  6. Waldemar Florkowski

    @Stopik : pewnie nie było to samo auto, ponieważ ten model miał symboliczny przebieg. @Markus : tylne reflektory ledowe można zamawiać od niedawna, to auto w swojej specyfikacji widocznie ich nie mogło mieć. Dlaczego? Ponieważ w tym aucie było wszystko, więc znając życie i taki wynalazek by się znalazł! Ale punkt za trafne spostrzeżenie!

    Odpowiedz
  7. Jacki

    Thank you for playing with us at Opus Gluei.I LOVE your dog! Too cute!This card is so woenfrdul, I love the image!!! I make cards for the troops.. this would be a great image to have. I must go look for it now!Have a wonderful day!

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.