Podobno nie powinniśmy kierować się emocjami, ale w pierwszej kolejności test najnowszego VOLVO S60 T6 miał opierać się na ecodrivingu i pokazaniu, że tym modelem można jeździć ekonomicznie i z rozwagą.

 

Takie były założenia, ale już na wysokości posesji przy ulicy Puławskiej 460 w Warszawie, czyli mniej więcej 1 kilometr od siedziby centrali Volvo zrezygnowałem z tego pomysłu i pozwoliłem ponieść się emocjom dość drastycznie…

 

Volvo S60 zawsze mi się podobało, szczególnie gdy w 2003 roku weszła do sprzedaży usportowiona odmiana „R” o mocy nominalnej 300 KM wykrzesanych z silnika o pojemności 2521 cm3.  Wtedy działało to jak magnes!

Jednak od tamtej pory wiele wody w Wiśle upłynęło, aż do targów w Genewie w 2010 roku gdy zaprezentowano całkowicie nowy model S60, który częściowo oparto o technologię z modeli XC60 i S80.

SONY DSC

Dlatego postanowiłem zajrzeć na rynek łódzkiej Manufaktury, by przy przepysznej kawie z kardamonem w pobliskiej kawiarni móc napawać się widokiem rasowego Volvo w odświeżonej wersji.

 

Z zewnątrz ?

Co tu dużo mówić, nawet gdyby pod maską tego auta znajdował się silnik 1.0 Turbo, to z pakietem R-Design, jak również z zabójczym kolorem 619 Rebel Blue większość osób pomyślałaby, że pod maską drzemie sportowe monstrum, które wyrywa spod świateł jako pierwsze.

Na szczęście w testowym egzemplarzu jedno i drugie szło w parze, ale o tym w dalszej części.

VOLVO S60 T6 łódź

Gdy już oswoimy się z niezwykle przykuwającym kolorem, dostrzeżemy sportowe akcenty w postaci 19-calowych felg, na które założono opony w rozmiarze 235/40. Jak również szeregiem elementów wizualnych z rodziny R-Design.

Przeprojektowany zderzak przedni, lekko obniżony z wkomponowanymi światłami w technologii LED.

Do dyspozycji posiadałem model po liftingu zatem przednie lampy były już zespolone – faktycznie nowa twarz S60 znacznie bardziej mi się podoba, choć lifting z 2013 roku to w głównej mierze zmiany kosmetyczne.

Maciek natomiast uparcie twierdzi, że jemu bardziej odpowiada wersja przedliftingowa, ale o gustach nie dyskutujemy, cieszy mnie, że nie we wszystkim jesteśmy zgodni :)

Z tyłu w wersji R-Design T6 otrzymamy podwójny układ wydechowy, końcówki są niezwykle masywne idealnie wkomponowane w zderzak, a z tylnej klapy wyrasta subtelna lotka.

Wszystko to tworzy mega ciekawą całość!

Zastanawiam się czy jest to aby nadal dostojne Volvo, czy już rasowy szatan drogowy bez żadnych kompromisów za którym stoi mocny silnik ale i bajerancki design który w głównej mierze zawdzięczamy pakietowi R-Design, czy warto go wybrać ?

– 19900 zł, zapewne nie chodzi piechotą ale przy cenie tego auta nie jest to nawet 10 %.

 

R-desing interior…

Gdy testowałem ostatnio Leona FR, brakowało mi bardziej rasowych smaczków, jednak gdy zasiadłem za kierownicą S60 T6 ze wspomnianym już pakietem R-Design nie było mowy o kompromisie.

W pierwszej kolejności w oczy rzuciły mi się rasowe, sportowe fotele z wyhaftowanym logo R-Design, z fabrycznie zespolonymi zagłówkami na miejscach przednich oraz przyzwoitym trzymaniem bocznym, hmmm nawet dość mocnym trzymaniem bocznym, ponieważ nie było wcale tak łatwo się wydostać. A wszystko to obute w tapicerkę skórzaną podłączoną pod prąd, z 3 trybami pamięci fotela kierowcy.

W środku dość mocno było czuć rasowego ducha, zdradzała go chociażby czarna podsufitka, ozdobne elementy podkreślające charakter tej wersji i przemodelowana kierownica.

VOLVO S60 T6 konsola centralna

Jak na auto z segmentu „D” którego głównymi konkurentami są BMW serii 3, Mercedes klasy C, czy Lexus IS miejsca jest sporo ale dla pasażerów z przodu, z tyłu nie jest aż tak źle ale przydałoby się 5 bonusowych centymetrów na nogi.

Co ciekawe w zeszłym tygodniu siedziałem w nowym BMW serii 3 i… nie czułem różnicy mimo, że model ten ma trochę większy rozstaw osi.

W tej klasie panuje istna zmowa, ponieważ Volvo ma rozstaw osi wynoszący 2776 mm, a wspomniana wyżej konkurencja różni się od „szweda” o maksymalnie 3 cm,  jednak gdybyśmy zestawili ze sobą wszystkie wspomniane wyżej modele okazałoby się, że Volvo jest jednym z dłuższych aut w tym zestawieniu – 4635 mm.

Na papierze bagażnik ma skromne 380 litrów, lecz w rzeczywistości prezentuje się to znacznie bardziej okazale, niski próg załadunkowy i foremna kubatura wewnątrz przemawiają za nim.

 

Czym się charakteryzuje Volvo?

Przede wszystkim charakterystycznym designem deski rozdzielczej, której środkowa część jest niezwykle płaska i osadzona w powietrzu, ten układ jest wizytówką marki od lat.

Jednak to nie wszystko, wnętrze nowej S60-tki jest masywne, wszystko zostało rozplanowane wzorowo i mimo przeładowanej konsoli środkowej znacznie łatwiej odnaleźć się we wszystkich przyciskach niż chociażby w Fordzie Focusie.

Również na uwagę zasługuje spasowanie elementów jak i ich jakość, największą uwagę zwróciłem na wykonanie foteli w wersji R-Design gdzie połączenie skóry z alkantarą za pomocą ozdobnych nici wyszło świetnie.

Sportowego charakteru również dodaje ciemna podsufitka, szkoda że nie z alkantary, jak to często możemy spotkać w Audi, ale przynajmniej mamy 10000 zł w kieszeni.

Jeśli miałbym podsumować wnętrze to panuje w nim ład, miejsca nie brakuje jak na ten segment, gdyż konkurencja oferuje podobną kubaturę, ale czuć w S60 prestiż, którego nie da nam chociażby Passat CC.

Miłośnikom gadżetów na pewno przypadnie do gustu ekran przed oczami kierowcy, ponieważ za sprawą menu w jednej chwili obrotomierz staje się licznikiem i odwrotnie [na wzór Porsche] dzięki zainstalowanym motywom – dobry bajer nie jest zły!

Co ciekawego z systemów?

Dziś zatrzymam się na bezpieczeństwie… w końcu to Volvo.

BLIS – chyba już nie trzeba o nim wspominać, ponieważ większość aut powoli ma go w ofercie – informuje o zbliżającym się samochodzie, który znajduje się w martwym polu.

CITY SAFETY – tym razem nie sprawdzałem ale wiem, że działa – awaryjne hamowanie.

LDW – system monitorujący niekontrolowany zjazd z pasa ruchu – może nie jest tak zaawansowany jak chociażby w grupie VAG, czy Fordzie gdzie potrafi poskromić prowadzącego i samoczynnie skorygować manewr, ale jest na pewno najbardziej dokładny ze wszystkich jakie testowałem do tej pory oraz potrafi odczytać słabo widoczne oznaczenie drogi. Informuje kierowcę za pomocą dźwięku.

RSI – to też opcja znana chociażby z aut marki Ford czy Opel – odczytuje znaki drogowe, działa dobrze, gdyż w 90% przypadków trafnie odgadł ograniczenia drogowe, lecz w momencie skrętu np. w drogę podporządkowaną, gdy system nie widzi odwołania znaku nadal nas informuje o poprzednim ograniczeniu. Wiem, czepiam się! Owszem, ale u konkurencji jest tak samo, wiem, że w planach jest sprzęgnięcie tego systemu z nawigacją.

ACC – aktywny tempomat pomaga utrzymać bezpieczną odległość od samochodu jadącego z przodu przy każdej prędkości do 200 km/h w wersji z automatyczną skrzynią biegów. Działa i ma się dobrze!

DAC – system monitorujący zmęczenie kierowcy w samochodzie, podobno sprawdza tor jazdy, łączy go z przebytą drogą, dokłada do tego zbyt słabe naciski na koło kierownicy i…. sugeruję przerwę. Jak widać przez te kilkaset kilometrów musiałem być mocno zrelaksowany ponieważ Volvo nie zaprosiło mnie ani razu na kawę :)

 

Można tak wymieniać i wymieniać, testowa odmiana Volvo S60 T6 R-DESIGN była wyposażona prawie we wszystkie akcesoria, zabrakło mi jedynie na pokładzie systemu  Active High Beam Control który w/g zapewnień centrali jak i dyrekcji łódzkiej placówki Volvo jest niezwykle inteligenty jak i nowatorski.

AHB działa na zasadzie oświetlenia LED MATRIX zastosowanego w najnowszym Audi A8, jego priorytetem jest korzystanie ze świateł drogowych, system monitoruje samochody jadące przed nami i automatycznie wycina wiązkę światła i śledzi cały czas nadjeżdżający samochód.

Z chęcią bym sprawdził ten bajer przy okazji testu następnego auta!

 

Przed oddaniem auta byłem w salonie Volvo i przyjrzałem się S60, w trochę biedniejszej odmianie, z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że 19900 zł wydane na pakiet R-Design to dobrze zainwestowane pieniądze, auto nabiera dodatkowego charakteru, bo klasę już ma!

 

Zawieszenie…

Zawieszenie zostało przekonstruowane specjalnie na potrzeby wersji R-Design, spodziewałem się układu twardego jak skała, ale tu takie pozytywne zaskoczenie, owszem sztywność auta była znacznie większa, dodatkowo potęgowały ją niskoprofilowe opony 235/40R19 jednak można było swobodnie podróżować w komfortowych warunkach i bliżej S60-tce było do auta biznesowego niż wyścigowo-rajdowego.

Takie zestawienie było dla mnie optymalne, przypuszczam, że gdyby mi przyszło jeździć tym autem na standardowym ogumieniu 18-calowym, pewnie wyczuwałbym zbyt duże bujanie.

Dzięki napędowi 4×4 i zastosowaniu układu Haldex 5-tej generacji, zdecydowanie lepiej można było przełożyć moc na koła, bez najmniejszych uślizgów.

Zawsze podkreślałem, że napęd AWD to nie tylko opcja na zimowe wyjazdy w góry, ale dodatkowe poczucie bezpieczeństwa nawet na suchej drodze.

VOLVO S60 T6 front

Układ kierowniczy również zasługuje na uwagę ponieważ stawiał charakterystyczny opór, a przy bardziej dynamicznych próbach wymagał od kierowcy dużej ilości siły – tu znów cofnę się do młodzieńczych lat i porównałbym go z wyścigowym gokartem – dzięki czemu znacząco wzrasta czucie auta szczególnie w ostrych zakrętach.

 

T6 – to oznaczenie mówi samo za siebie!

W chwili obecnej jednostka T6 jest najmocniejszym benzynowym motorem oferowanym w gamie Volvo. W przypadku testowego egzemplarza pod tym oznaczeniem [T6 – B6304T4] kryje się sześciocylindrowy, turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 2953 cm3 i maksymalnej mocy 304 KM uzyskiwanych przy 5600 obr/min.

Natomiast maksymalny moment obrotowy wynosi 440 Nm przy 2100 – 4200 obr/min, choć w moim przekonaniu mam wrażenie z tego kilkuset kilometrowego testu, że gdyby producent napisał informację o tym iż maksymalny moment obrotowy jest dostępny tak jak w Seacie Leonie 1.8 TSI 180 KM od 1250 obr/min – zapewne bym uwierzył.

Najdrobniejsze muśnięcie o pedał gazu powoduje ostrą reakcję, swoją drogą trzeba się do tego przyzwyczaić, ponieważ S60 T6 wyrywa do przodu z wielką chęcią.

VOLVO S60 T6 silnik

 

Dzięki uturbieniu silnika 3.0 i uzyskaniu wysokiego momentu obrotowego testowy pojazd przyspiesza do pierwszej setki w czasie 5,9 sekundy, jednak najważniejsza przy tym silniku jest elastyczność, te dane mówią same za siebie :

– przyspieszenie 80-120 km/h na 3. biegu: 3,8 s.
– przyspieszenie 80-160 km/h na 3+4. biegu: 9,5 s.
– przyspieszenie 80-180 km/h na 3+4. biegu: 12,80 s.

Automatyczna skrzynia biegów Geartronic 6-cio biegową uważam za fenomenalne rozwiązanie, idealnie współgra z tym silnikiem, była niezwykle inteligentna, jak na odmianę jednosprzęgłową. Zmiana biegów nie powodowała najmniejszych szarpnięć, a kickdown działa na 110%.

Pora wspomnieć o czymś mniej przyjemnym czyli o spalaniu, tutaj nie ma się co oszukiwać ponieważ praw fizyki nie da rady oszukać i przy masie 1710 kg oraz mocy 304 KM moje pomiary wyszły następująco :

 

PRÓBA SPALANIA :

 

RUCH AUTOSTRADOWY :

–  prędkość 80 km/h [odcinek testowy – km]  – wstyd było mi jechać z taką prędkością
– prędkość 95 km/h [odcinek testowy – km]  – wstyd było mi jechać z taką prędkością
– prędkość 115 km/h [odcinek testowy 15 km]  –8,6 l/100 km
– prędkość 140 km/h [odcinek testowy 75 km]  –10,3 l/100 km

RUCH MIEJSKI :

– Jazda nocna [odcinek testowy 10 km] –11,5 l/100 km

– Jazda dzienna [odcinek testowy 15 km] –15,8 l/100 km

JAZDA DYNAMICZNA :

– Warunki miejskie [odcinek testowy 10 km] 19,6 l/100 km netto!

 

*próby przeprowadzane przy bezwietrznej i bezopadowej aurze, 5 stopni Celsjusza.

Pierwotnie miałem „bawić się” w ecodrivera, na przekór sportowemu charakterowi tego auta, przy Infiniti FX50 udało mi się, jednak tutaj wymiękłem -tym autem nie da się jechać spokojnie, kilka razy próbowałem, każde najmniejsze dodanie gazu zachęcało do tego by : jeszcze… jeszcze… jeszcze…

 

moto-opinie.COM radzą : w pierwszej kolejności polecam odnaleźć salon Volvo w którym mają zarejestrowaną jako testówkę S60 z silnikiem T6, ponieważ taką konfiguracją auta należy przejechać się obowiązkowo.

Przez tydzień testu oswoiłem się z tą bestią i ten niebieski kolor zaczął do mnie przemawiać, w pierwszym momencie miałem mieszane uczucia – co ciekawe 10 kobiet które zapytałem o tę barwę było zachwyconych – współczynnik zadowolenia 100%!

Patrząc na pozostałe modele w gamie Volvo, to S60 z pakietem R-Design pod kątem wyglądu bije je wszystkie na głowę, a szczególnie S80, które nie ukrywajmy ale jest chyba najbardziej stonowaną limuzyną na rynku.

Oczywiście w parze z osiągami idzie też wysokie spalanie, bak o pojemności 67,5 l. opróżniłem w zastraszająco szybkim tempie, jednak frajda z jazdy była większa.

T6 + 6-cio biegowy automat idealnie się komponują, do tego rasowy design i mamy przepis na kompaktową limuzynę dla ludzi czynu.

Jedyną alternatywą dla tej konfiguracji jest pięciocylindrowy, turbodoładowany silnik diesla o pojemności 2400 cm3 oznaczony symbolem D5.

Dlaczego nie 2.0 (306 KM) T6 DRIVE-E – ponieważ permanentnie bojkotuję nadmierny downsizing.

Ogólnie rzecz ujmując za 210-240 tys zł, w zależności od opcji jakie wybierzemy dostajemy limuzynę ze sportowym zacięciem, dobrymi parametrami jezdnymi i z zadziornym wyglądem.

 

moto-opinie.COM eksperyment : pokusiłem się o pewną próbę, zaprosiłem za kierownicę kobietę która na co dzień jeździ Skodą Octavią 1.4 TSI by powiedziała jakie są jej wrażenia i odczucia z 10 kilometrowej przejażdżki.

Dodam również, że po raz pierwszy prowadziła auto z automatyczną skrzynią biegów. Odważna próba gdyż auto miało 304 KM, a były to godziny szczytu. Szybki instruktaż z obsługi i w drogę.

Szło całkiem sprawnie, ale wiem, że Ewa jest dobrym kierowcą, zaimponowała mi gdyż była w stanie okiełznać S60 T6, a przy okazji jechać dynamicznie.

– Pierwsze spostrzeżenie z jazdy : gdy jedzie się 110 km/h prędkość odczuwalna to mniej więcej 60-70 km/h.

– po zakończonej jeździe powiedziała, że w Volvo czuła się bezpiecznie i chwaliła chociażby system LDW – ostrzegający o niekontrolowanej zmianie pasa.

– powiedziała, że ma rewelacyjne fotele – dobrze wyprofilowane

– i duże lusterko w osłonce – taki kobiecy gadżet!

 

Nie ukrywam celem tego zadania było sprawdzić, czy Volvo mimo tak dużej mocy pozwala czuć się bezpiecznie, ten egzamin był zdany bdb, a przy okazji poznałem kilka kobiecych spostrzeżeń na to auto. Chyba częściej będę zwracał się do kobiet o pomoc w ocenie!

 

PLUSY:

[+] rasowy wygląd z pakietem R-Design

[+] bajeczny kolor  619 Rebel Blue

[+] wygodne sportowe fotele!

[+] silnik T6 na 6-tkę z plusem

[+] mnogość systemów bezpieczeństwa
[+] wbrew pozorom przystępna cena [porównanie z konkurencją AUDI A4 3,0 TFSI, Mercedes C350, BMW 335Xi]

MINUSY:

[-] fabryczny zestaw audio nie przekonał mnie

[-] bagażnik o pojemności 380 litrów

 

DANE TECHNICZNE :

Silnik : benzynowy, turbo
– Pojemność skokowa : 2953 cm3,
– Maksymalna moc : 304 KM
– Maksymalny moment obrotowy : 440 Nm w zakresie 2100 – 4200 obr/min

– Skrzynia biegów : 6-cio biegowy automat + łopatki

– Napęd : 4×4 AWD
Osiągi :
– Przyspieszenie 0-100 km/h (s) : 5,9
– Prędkość maksymalna : 250 km/h
Zużycie paliwa :
– Cykl miejski (l/100 km) : 14,6

– Cykl pozamiejski (l/100 km) : 7,3
– Cykl mieszany (l/100 km) : 9,9
– Pojemność zbiornika paliwa : 67,5 l.
Wymiary :
– Długość (mm) : 4635
– Wysokość (mm) : 1484
– Szerokość (mm) : 1825
– Rozstaw osi (mm) : 2776
– Pojemność bagażnika : 380 l

Masa (kg) :
– Masa własna pojazdu : 1782 kg

Gwarancja :

-Gwarancja podstawowa [miesiące] : 24

-Gwarancja na perforację nadwozia [miesiące]  : 144
-Gwarancja na powłokę lakierniczą [miesiące]  : 24

 

 

CENA EGZEMPLARZA TESTOWEGO  : 244000 zł 

Cena modelu podstawowego : 114500 zł

TEST : Volvo S60 T6 AWD R-DESIGN
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY91%
WNĘTRZE89%
ZAWIESZENIE89%
CENA81%
JAKOŚĆ88%
SILNIK95%
89%WYNIK

8 komentarzy

  1. Margo

    Ale bajeranckie auto! Volvo zawsze kojarzyło mi się ze statycznym egzemplarzem a tu taki fun i ten kolor!!!!!!!!!!!!!!

    Odpowiedz
  2. Kasia Łódź

    Widziałam Pana! Róg Włókniarzy i chyba Konstantynowskiej, na światłach w kierunku na Gdańsk, to było w tym tygodniu bodajże w środę, chyba więcej takich aut nie ma ? :D

    Odpowiedz
  3. Kasia Łódź

    Czyli wcelowałam – fason był garnitur idealnie się wkomponował do tego auta, pozdrawiam.

    Odpowiedz
  4. Pablo

    Oddam nerkę za to auto !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Ale równie dobrze za Mercedesa CLA 45 AMG 4MATIC

    Odpowiedz
  5. Waldemar Florkowski

    @serdelek : dzięki za spostrzeżenie w pierwszej próbie było to 3, a w drugiej i trzeciej 3+4

    Odpowiedz
  6. Tomasz

    Samochodzik jest genielny :)
    Blog roku? Ten konkurs już niema takiej mocy jak parę lat temu.

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.