Oto mała retrospekcja…  w październiku zeszłego roku Maciek testował Volvo V40 Cross Country D3 kilka razy przez telefon opowiadał mi jak to mu się świetnie jeździło tym samochodem, a ja korespondencyjnie zastanawiałem się jak to auto sprawdziłoby się w moich rękach.

Do tej pory, gdy Maciek testował samochody taka euforia panowała 2 razy, w przypadku wspomnianego Volvo i Hondy Civic, którą uznał za dużego konkurenta Volkswagena Golfa VII generacji.

Wróćmy jednak do tematu V40-tki… żałowałem bardzo, że nie miałem okazji przejechać się testowanym autem, dlatego postanowiłem powtórzyć próbę, jednak na testowany egzemplarz spojrzę trochę inaczej, ponieważ już wiele w poprzednim teście zostało powiedziane.

Ilekroć rozmawiałem w salonie Volvo Nowa w Łodzi z dyrektorem, zawsze wychwalał tę jednostkę za kulturę pracy, oraz patrząc przez pryzmat zainteresowanych klientów.

 

 

WYGLĄD ZEWNĘTRZNY

W tej kwestii myślę zero-jedynkowo, ponieważ nie wybrałbym na pewno zwykłej odmiany V40, tylko model Cross Country, podczas gdy obierałem testową wersję z salonu, oba te egzemplarze stały obok siebie i „cywilna” odmiana V40-tki, ginęła przy niej.

Przeprojektowane zderzaki z czarnymi wstawkami, pionowe światła do jazdy w dzień, srebrne osłony progów oraz grill o strukturze plastra miodu, podniesiona sylwetka o 4 centymetry – wszystko to sprawia, że Cross Country jest jakby bardziej napompowany i masywny i bez dwóch zdań ładniejszy!

Kolor oczywiście jest rzeczą gustu, jednak do tej odmiany wybierałbym bardziej szalone i ostre kolory, jak chociażby biały, czarny, niebieski, czerwony.

Sylwetka ta na pewno może się podobać, choć pamiętajmy że nie jest to auto terenowe, a „miejskoodporne”, nie posiada napędu 4×4 (oprócz odmiany T5) i w moim przekonaniu jeszcze na rynku jest miejsce na wersję stricte terenową XC40 – idąc zgodnie z nazewnictwem SUV-ów w marce Volvo.

 

WYGLĄD WEWNĘTRZNY

Wewnątrz różnice w stosunku do zwykłej V40-tki zacierają się całkowicie, ponieważ oprócz emblematu Cross Country, nie znalazłem ich więcej.

Volvo ma na pewno świetnie skrojone fotele, jednak rzeczą która najbardziej utkwiła mi w pamięci, to faktura tapicerki na wzór jeansów. Bajer ten wygląda świetnie i na pewno jest o wiele ciekawszy niż nudne wzorki stosowane w innych autach.

Jestem tradycjonalistą, który lubi prosty krój i deska rozdzielcza wkomponowuje się w moje postrzeganie motoryzacji, z daleka widać, że jest to Volvo, ponieważ analogie do wyższych modeli jak chociażby S60 występują na każdym kroku.

Panel środkowy deski rozdzielczej oczywiście zawieszono w powietrzu, tworząc mały schowek tuż za nim, jest to już od wielu lat znak rozpoznawawczy marki.

Miejsce na kluczyk i przycisk start to również znak firmowy i tak na dobrą sprawę, dla kogoś kto przesiada się np z Volvo XC60 do V40, nie będzie najmniejszego problemu by odnaleźć się w mniejszym aucie.

To mi się niesamowicie podoba, że konsekwencja designu nie opiera się jedynie na wizualnym aspekcie ale jest mocno zakorzeniona wewnątrz auta.

Miejsca oczywiście nie ma jakoś nadmiernie dużo, porównałbym kubaturę do Bmw X1, więcej problemów oczywiście mogą mieć pasażerowie z tyłu ze względu na nisko poprowadzoną sylwetkę, ale z przodu zarówno kierowca jak i pasażer mogą odetchnąć.

Wiele rzeczy mogę przeboleć, ale bagażnik o pojemności 324 litrów uważam za małe nieporozumienie, to już Skoda Rapid Spaceback ma 413 litrów, no cóż nie każdy podróżuje w 5-cio osobowej rodzinie na wakacje…

 

MOTORYZACYJNA PRÓBA

Gdy odbierałem kluczyki do testowanego Volvo, w głowie miałem tylko próbę specjalną. Jednostka D3 to najczęściej wybierana odmiana diesla w wersji CC, więc chciałem sprawdzić ją w różnych wariantach.

Dostępny od kilku lat silnik oznaczony symbolem D3  to 5-cio cylindrowa jednostka o pojemności 1984 cm3, dostępna w wariancie mocy 150 KM i 350 Nm (w większych modelach moc została zwiększona do 163 KM i 400 Nm).

Konstrukcyjnie bazuje na większej jednostce 2,4 l, a główna zmiana polega na zmniejszeniu skoku tłoka.

 

Przed samym testem zagłębiłem się w otchłani internetu, by poszukać odpowiedzi jakie klienci mają opinie na temat opcji D3, co prawda wersja ta dostępna jest raptem 1,5 roku na rynku, jednak do tej pory słyszałem głównie pochwały, a tą ocenę otrzymałem osobiście od znajomego, który zamówił identyczną odmianę w zeszłym roku :

” […] wybór nie był łatwy gdyż jazdę odbywałem z żoną wersją T4, ale cieszę się, że postawiłem na diesla ze względu na wysoki moment obrotowy i ten niesamowity dźwięk silnika. Jestem już po pierwszej wymianie oleju, zalano mi 5.5L  Castrol 5W30,  przy 21.000 km, do tej pory nie miałem najmniejszych problemów a i za Berlinem rozpędziłem się do 220 km/h. POLECAM ”

Opinie w internecie również są sformułowane w podobnym tonie.

 

W momencie uruchomienia silnika, pracuje on odmiennie w stosunku do 2.o TDI 150 KM, czy 2.0 dCi 150 KM, słyszalny jest bulgot 5-tego cylindra, charakterystyka tej jednostki sprawia, że sprzęgło „bierze” bardzo nisko i trzeba się do te

 

PRÓBA SPALANIA

– prędkość 70-80 km/h [odcinek testowy 20 km]  – 4,9 l/100 km

– prędkość 80-90 km/h [odcinek testowy 10 km]  – 5,2 l/100 km

-prędkość 120-140 km/h [odcinek testowy 30 km]  – 6,6 l/100 km

– Jazda nocna [odcinek testowy 10 km] – 5,5 l/100 km

– Jazda dzienna [odcinek testowy 10 km] – 6,2 l/100 km

– Jazda w terenie[odcinek testowy 9 km] – 8,4 l/100 km

 

A podobno jestem mistrzem ecodrivingu, jak widać, ktoś w ośrodku badawczym Volvo w hermetycznych warunkach osiągnął lepsze rezultaty w spalaniu, jednak jeżeli chcemy normalnie podróżować, musimy doliczyć 1-1,5l na 100 km.

 

Świetnie pracowała skrzynia biegów, była dobrze zestopniowana i można było się nią bawić robiąc częste redukcje, wszystko zawsze odbywało się płynnie, a silnik D3 w testowym Volvo, rwał do przodu już od 1500 obr/min, gdy uzyskiwał maksymalny moment obrotowy 350 Nm.

Odmiana D2 1.6 115 KM, to zdecydowanie za mało jak na auto ważące 1,5 tony, natomiast za D4 i 190 KM musimy dopłacić kolejne 12000 zł.

 

moto-opinie.COM radzą :  specyfika jak i cena tego segmentu sprawia, że osoby które zamierzają wydać 120-130 tysięcy złotych zaczynają rozważać możliwość dołożenia kolejnych 30-40 tak by dokonać zakupu większego modelu.

Zapewne V40 Cross Country nie będzie hitem sprzedaży, z racji swojego wspomnianego segmentu, jednak uważam go za świetny model, zarówno pod kątem designu, jak i właściwości jezdnych. Szkoda, tylko że ma tak mały bagażnik, ale walizkę zawsze na miejsce można dosłać kurierem :) 

 

PLUSY:

[+] terenowy styl

[+] faktura tapicerki w wersji Momentum

[+] dobre zestawienie D3 ze skrzynią manualną

[+] wygodne fotele przednie

[+] kamera parkowania z zoomem

MINUSY:

[-] bardzo mały bagażnik

[-] mimo wszystko cena…

 

DANE TECHNICZNE :

Silnik : diesel, turbo
– Pojemność skokowa : 1994 cm3,
– Maksymalna moc : 150 KM
– Maksymalny moment obrotowy : 350 Nm przy 1500-2750 obr/min
– Skrzynia biegów : 6-cio biegowa, manulana
– Napęd : 4×2
Osiągi :
– Przyspieszenie 0-100 km/h (s) : 9,6
– Prędkość maksymalna : 212 km/h
Zużycie paliwa :
– Cykl miejski (l/100 km) : 5,6
– Cykl pozamiejski (l/100 km) : 3,9
– Cykl mieszany (l/100 km) : 4,4
– Pojemność zbiornika paliwa : 60 l.
Wymiary :
– Długość (mm) : 4370
– Wysokość (mm) : 1458
– Szerokość (mm) : 1552
– Rozstaw osi (mm) : 2646
– Pojemność bagażnika : 324 l
Masa (kg) :
– Masa własna pojazdu : 1528 kg

 

CENA MODELU PODSTAWOWEGO 100000 zł

CENA WERSJI TESTOWEJ : 130000  zł

TEST : Volvo V40 CC D3
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY81%
WNĘTRZE86%
ZAWIESZENIE77%
CENA73%
JAKOŚĆ90%
SILNIK88%
83%WYNIK

5 komentarzy

  1. Krzysiek.

    Wolałbym model S60, jest bardziej statyczny, wcale nie taki drogi chyba że z silnikiem D5 i o wiele ciekawszy, szczególnie teraz po liftingu gdy zespolono mu lampy i wygląda obłędnie.

    Odpowiedz
  2. Antonio

    Nie sposób się nie zgodzić, mam starszą V50 i faktycznie deska jest podobna, od lat jeżdzę autami marki Volvo podobno jak raz się do nich wsiądzie już nie chce się wysiadać. Może kiedyś będzie mnie stać na ten model, póki co zbieram i na pewno następnym egzemplarzem będzie S60!

    Odpowiedz
  3. Zbysio

    Czekam jeszcze tylko na test S80, to trochę zapomniana limuzyna, a oferuje na prawdę dużo. Mało ich się sprzedaje w Polsce, a ostatnio miałem okazję zasiąść za kierownicą i uważam, że to auto jest całkowicie niedocenione!!!!

    Odpowiedz
  4. Marek Lipiński

    A mi właśnie bardziej podoba się ta kolorystyka beżowa z poprzedniego testo, ale oczywiście wszystko to kwestia gustu.

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.