W październiku zeszłego roku przyszło mi się zmierzyć z Volvo V40 w wersji Cross Country. Zanim jednak doszło do tego testu w gruncie rzeczy nie byłem przekonany do tej marki.

Owszem, ceniłem ich za bezpieczeństwo, ale z zewnątrz – jak dla mnie – wszystkie były prawie identyczne, różniły się jedynie wymiarami, a wnętrza z charakterystyczną „pływającą” konsolą można było znaleźć w każdym aucie szwedzkiego producenta.

 

Takie podejście miałem do 2010 roku czyli prezentacji S60, od tego momentu każde nowe Volvo mi się podoba, ma swój charakter. Teraz, 3 miesiące po testowaniu V40 dane mi było zrobić „parę” kilometrów odświeżonym SUVem – Volvo XC60 z najmocniejszym silnikiem, automatyczną skrzynią biegów i najbogatszą wersja wyposażenia.

Jakie jest i dlaczego takie fajne?

 

Więcej elegancji po liftingu

Patrząc z zewnątrz na poliftingowe XC60 odnoszę wrażenie, że to auto spoważniało i wydoroślało mimo tego, że tak naprawdę niewiele zmian zaszło.

Przód wygląda niczym przeklejony z S60/V60. Zanim odebrałem auto miałem co do tego „zabiegu chirurgicznego” mieszane uczucia, na zdjęciach wyglądało to co najmniej średnio, jednak po bliższym kontakcie z tym modelem uznaję, że operacja przebiegła pomyślnie i efekt jej jest bardzo dobry.

Volvo xc60 2.4

Po liftingu powiększeniu została poddana osłona chłodnicy przyozdobiona chromem, reflektory zmieniły swój kształt na bardziej prostokątny, a LEDowe światła do jazdy dziennej zostały umiejscowione na zewnątrz  zderzaka.

Za to terenowego charakteru dodaje aluminiowa osłona na spodzie zderzaka. Mogę z czystym sumieniem przyznać, że nowy przód XC60 wygląda o niebo lepiej.

Z boku typowa linia Volvo. To znaczy, wyraźnie oddzielona powierzchnia szyb od połaci drzwi. „Napompowane” nadkola wraz z dużymi felgami (dostępnymi w rozmiarach od 17 do 20 cali) nadają autu muskularności.

Jedyną, zauważalną zmianą są polakierowane progi w kolorze nadwozia i pojawienie się chromowanej wstawki na samym dole drzwi – przez to auto wygląda o wiele bardziej stylowo.

Tył również jak bok auta, nieznacznie się zmienił. Zmiany objęły jedynie zderzak i klapę bagażnika. W zderzak zostały wkomponowane dwie rury wydechowe, a także „terenowa” aluminiowa osłona, natomiast na klapie bagażnika została dodana chromowana listwa.

To by było na tyle, ale jak to się mówi „klucz tkwi w prostocie”.

 

We wnętrzu? Ergonomia i harmonia

Kiedyś Volvo starało się zunifikować wszystkie swoje modele, teraz od tego odchodzą na rzecz unifikacji wnętrz w swoich pojazdach.

Każdy kto będzie się przesiadał z innego modelu Volvo poczuje się tutaj jak przysłowiowa „ryba w wodzie”. Osoby mające styczność z tą marką myślę, że też nie będą miały większego problemu z odnalezieniem się w tym aucie.

Wystarczy wsiąść, rozejrzeć się co gdzie jest i od razu wszystko wiadomo. Wszystkie przyciski, przełączniki są albo opisane albo znajdują się na nich grafiki obrazujące za co dany przycisk, przełącznik odpowiada.

Dla mnie, jako osoby na co dzień podróżującej samochodem marki Renault przyzwyczajenia wymagało sterowanie komputerem pokładowym, które znajduje się w lewej manetce przy kierownicy.

Ergonomia w XC60 jak i w innych modelach Volvo stoi na wysokim poziomie, w końcu wszystkie modele oprócz S80, V70 i XC90 mają identyczne deski rozdzielcze. Fakt, ilość przycisków może przytłoczyć, jednak jest to tylko pierwsze wrażenie.

Volvo xc60 2.4 deska

Obsługa czterech pokręteł sterujących radiem i klimatyzacją, a także systemem nawigacji jest bardzo łatwa. Ciekawostką jest to, że wybierając opcję „nawigacja SENSUS” dostajemy tak jakby 7 calowy tablet z systemem Android w wersji 2.3.7.

Poza fabryczną nawigacją mamy do wyboru aplikację iGO czy też mapy Google. Do tego dostępnych jest wiele aplikacji muzycznych: Spotify, Dezeer, TuneIn, a także dostępna jest przeglądarka internetowa.

Aby połączyć się z Internetem możemy podpiąć modem USB lub złapać zasięg za pomocą Wi-Fi.

Nie sprawdzałem ile mamy dostępnego miejsca, ale na pewno możemy instalować aplikacje znajdujące się w Asteroid Market. Ot, taka ciekawostka!

W V40 zostałem przyzwyczajony do bardzo miłego i przyjemnego w dotyku wykończenia wnętrza, tutaj nie jest inaczej. Wszystkie zastosowane wewnątrz materiały są przyjemne, miękkie i mają ciekawą fakturę. Do tego mamy bardzo szeroki wybór kolorystyczny zarówno tapicerki jak i konsoli środkowej. Obsługę wnętrza mamy za sobą, to teraz przejdźmy do tego jaką ilością miejsca i komfortem dysponuje potężny SUV szwedzkiej marki.

Przestrzeni w XC60 jest pod dostatkiem, zarówno z przodu jak i z tyłu, a to wszystko dzięki dużemu rozstawowi osi wynoszącemu 277 cm.

W każdym Volvo znajdziemy zaprojektowane wraz z ortopedami fotele, które zarówno z przodu jak i z tyłu pozwolą każdemu znaleźć odpowiednią, komfortową pozycję. Przednie fotele mają regulację lędźwiową, a także możemy podnieść element fotela znajdujący się pod kolanami.

Tak jak w V40 znajdziemy ciekawe i przydatne rozwiązanie jakim jest zastosowanie w przednich fotelach kieszonki między nogami, w której możemy schować np. telefon komórkowy bądź kwitek autostradowy – super pomysł!

Na tylnej kanapie jest dużo miejsca, spokojnie zmieszczą się tutaj wysokie osoby, a także na pewno bez problemu przewieziemy komplet pasażerów.

W porównaniu do podobnej wielkości SUVów mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że Volvo przoduje, natomiast żaden z konkurentów, z którymi miałem do czynienia nie oferował tak komfortowej pozycji i kanapy jak w tym modelu.

Producent zadbał o obecność nawiewów na tylną kanapę, znajdują się one w słupkach B. Znajdziemy tutaj także wygodny podłokietnik ze sprytnie schowanymi miejscami na kubki i schowkiem na drobiazgi.

Jak już tak opisuję po kolei każdą część auta, warto wspomnieć również o bagażniku. Pod  elektrycznie sterowaną klapą (dostępna w standardzie od wersji Momentum) znajdziemy  dosyć spory, bo 495 litrowy bagażnik z wysokim progiem załadunku. Hmm… no tak, w końcu to wysoki SUV.

W bagażniku znajdziemy ciekawe rozwiązanie, które po części zastępuje siatkę zabezpieczającą. Mam namyśli coś co przypomina prostopadłą do powierzchni bagażnika znajdującą się w połowie półkę, która ma za zadanie zagrodzić część bagażnika, aby „nie latały” nam różne drobiazgi lub małe zakupy.

Z kolei od strony zewnętrznej półka ta posiada dwa haczyki i gumę pod którą też coś możemy zabezpieczyć. Proste i genialne. Moim zdaniem zdecydowanie lepszy pomysł niż ten z zastosowaniem siatki.

 

Biturbo diesel – to mówi wszystko

Wkładam kluczyk do stacyjki i naciskam START. Momentalnie do życia budzi się szwedzka rzędowa „piątka” o pojemności 2400 cm3 i mocy 215 KM. Słychać ją jedynie przy odpalaniu, po nim następuje zupełna cisza… Ok, noga na hamulec, za pomocą automatycznej skrzyni (dopłata 9300 zł) wrzucam bieg „D” i ruszam.

Auto rewelacyjnie „zbiera się” wydając przy tym „bulgot” przypominający dźwięk jednostek o większej ilości cylindrów.

To wszystko dzięki wysokiemu momentowi obrotowemu wynoszącemu 420 Nm (w wersji z „automatem” – 440 Nm) dostępnemu w bardzo szerokim zakresie 1500 – 3250 (3000 z „automatem”) obr./min i zastosowaniu dwóch turbosprężarek.

Mocny silnik w połączeniu z automatyczną skrzynią biegów jest bardzo dobrym połączeniem. Skrzynia sama w sobie jest bardzo dobra, posiada 6 biegów, zmienia je bez najmniejszych szarpnięć, potrafi wykorzystać potencjał silnika, inteligentnie zmienia biegi tzn. jeżeli jedziemy ekonomicznie szybko stara się przełączyć do „szóstki”, a gdy czuje, że chcemy „przycisnąć” zostaje na danym biegu pozwalając w pełni wykorzystać moc.

Dlatego też uważam, że niepotrzebny jest tutaj tryb „S” pozwalający na ręczną zmianę biegów. Szkoda, że „automat” jest dostępny za dopłatą. Moim zdaniem powinien być już w standardzie, ponieważ nie wyobrażam sobie w SUV-ie segmentu premium manualnej przekładni.

Na pewno znajdą się osoby, które ucieszą się z faktu, że w takim aucie dostępny jest „manual”, jednak gwarantuję, przy tej mocy można się nabawić bólu prawej ręki ze względu na częstą zmianę biegów. XC60 w wersji D5 ma niezłego „kopa”, od 0 do setki przyspiesza w niespełna 8,3 sekundy! Jak na auto tej wielkości jest to wynik ponadprzeciętny.

Co prawda dziwi mnie, że nie zastosowano tutaj przynajmniej trzy litrowej jednostki jak to ma miejsce w przypadku Audi czy BMW, ale podwójnie „uturbiony” diesel o pojemności 2.4 litra naprawdę daje radę i spokojnie mógłby stawić czoła swoim niemieckim rywalom!

Nawet spalanie w tym „potworze” nie jest wcale takie złe, w mieście od katalogowego odbiega o około 1,5 do 2 litrów, co uważam że przy tej klasie, masie i tych osiągach wydaje się być całkiem uzasadnione.

 

Systemy bezpieczeństwa

Jak już pewnie większość z Was kojarzy, Volvo to bezpieczne auta. Od dawien dawna starają się tak dopracować samochód, aby zapewniał on maksymalny poziom bezpieczeństwa zarówno dla osób w aucie jak i poza nim.

Nie inaczej jest tutaj. Już w podstawowej wersji wyposażenia otrzymujemy 6 poduszek powietrznych, ESP (w nomenklaturze Volvo – DSTC), a także system CITY SAFETY ograniczający skutki kolizji działający poniżej 50 km/h.

Oczywiście nie bylibyśmy sobą gdybyśmy tego rozwiązania nie sprawdzili! Na zamkniętej drodze ustawiliśmy przeszkodę własnej konstrukcji i w miarę możliwości pomimo mocnego wiatru staraliśmy się sprowokować w/w system do działania. Próbę powtarzaliśmy wielokrotnie, z różnymi prędkościami, w różnych konfiguracjach (klasycznie za kierownicą, wyprowadzając Volvo na spacer, a także siedząc w bagażniku) – skuteczność w graniach 95%. Dlaczego? System raz nie zadziałał…

Być może dlatego, że nasza przeszkoda nie była ustawiona prostopadle do drogi lecz pod kątem albo po prostu XC60 jest na tyle inteligentne i zorientowało się, że robimy go w konia, bo w końcu ile razy można „walić w przeszkodę” w krótkich odstępach czasu :).

 

Krótki filmik z testowania systemu CITY SAFETY :

 

Akcja VAT!

Volvo również przyłączyło się do akcji „przyjdź z pomocą podatnikowi” i do końca lutego 2014 roku można będzie odliczyć VAT. W przypadku XC60 będzie to opcja : 5 miejsc, z kratka lub bez kratki. Zatem jest to idealny czas by „urwać” z ceny dodatkowe 40000 zł!

moto-opinie.COM radzą: Lifting „iks-ce-sześćdziesiątki” zmienił nie tylko auto od zewnątrz, ale także jakość materiałów we wnętrzu. Nowe XC60 wygląda teraz dużo lepiej. Zastosowanie elementów chromowanych, dużych felg (rodzajów jest ponad 16!) i eleganckiego lakieru z szerokiej palety kolorów robią z tego SUVa bajecznie piękną limuzynę na sterydach.

Ergonomiczne, przestronne i nieprzekombinowane wnętrze z dużymi możliwościami personalizacji również zaskakuje na pochwałę. Każdy dopasuje je wg własnych potrzeb. Jasne, ciemne, brązowe wnętrze wykończone materiałem lub skórą? Proszę bardzo. Ciemna lub jasna podsufitka? Nie ma sprawy! 5 różnego rodzaju wykończenia panelu sterowania (w tym drewno orzechowe) czy skórzane wykończenie deski rozdzielczej też się znajdą.

Tutaj Volvo się postarało pozwalając nam na „milion” różnych kombinacji. Do tego szeroka paleta jednostek napędowych. Z czystym sumieniem mogę polecić testowaną jednostkę – D5 wraz z automatyczną skrzynią biegów. Dobre osiągi i rozsądne spalanie idealnie komponują się z SUVem klasy premium. Osobom decydującym się na zakup XC60 polecam, a nawet nakazuję – dokupcie skrętne reflektory ksenonowe.

Reagują na każdy rucha kierownicą, dzięki czemu wszystko świetnie doświetlają, a przy małych prędkościach nie dosyć, że dynamicznie doświetlą zakręt to jeszcze zapali im się dodatkowe światło świecące pod kątem ok. 90 stopni do auta.

Są po prostu świetne! Testowanie V40 Cross Country pozwoliło mi pokochać tą markę, a teraz po teście XC60 nie dziwię się, że ten SUV jest jest bestsellerem jeśli chodzi paletę Volvo. Na koniec żeby tradycji stało się zadość: „Volvo? Gorąco polecam!”

 

PLUSY:

[+] świetny wygląd zewnętrzny

[+] mocny, elastyczny, świetnie brzmiący silnik

[+] nagrzewnica powietrza przydatna zimą

[+] wysoki poziom bezpieczeństwa
[+] fotel kierowcy z pamięcią dla aż trzech osób

[+] rewelacyjne reflektory ksenonowe

MINUSY:

[-] system bezkluczykowy powinien być w standardzie wyposażenia Summum

[-] brak kamery cofania w zestawie z systemem nawigacji SENSUS

 

DANE TECHNICZNE :

Silnik : diesel, biturbo
– Pojemność skokowa : 2400 cm3,
– Maksymalna moc : 215 KM
– Maksymalny moment obrotowy : 440 Nm

– Skrzynia biegów : automatyczna, 6-biegowa

– Napęd : 4×4
Osiągi :
– Przyspieszenie 0-100 km/h (s) : 8,3
– Prędkość maksymalna : 205 km/h
Zużycie paliwa :
– Cykl miejski (l/100 km) : 8,5

– Cykl pozamiejski (l/100 km) : 5,3
– Cykl mieszany (l/100 km) : 6,4
– Pojemność zbiornika paliwa : 70 l.
Wymiary :
– Długość (mm) : 4644
– Wysokość (mm) : 1713
– Szerokość (mm) : 1891
– Rozstaw osi (mm) : 2774
– Pojemność bagażnika : 495 / 1455 l

Masa (kg) :
– Masa własna pojazdu : 1846 kg

Gwarancja :

-Gwarancja podstawowa [miesiące] : 24

-Gwarancja na perforację nadwozia [miesiące]  : 144
-Gwarancja na powłokę lakierniczą [miesiące]  : 24

 

CENA EGZEMPLARZA TESTOWEGO  : 222340 zł 

 

Serdeczne podziękowania dla łódzkiego dealera Volvo Nova , za udostępnienie auta do testu!

TEST: VOLVO XC60 D5 AWD SUMMUM AUT.
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY77%
WNĘTRZE86%
ZAWIESZENIE84%
CENA66%
JAKOŚĆ92%
SPALANIE81%
81%WYNIK

8 komentarzy

  1. Lucjano

    Chyba najlepszy w tym aucie jest silnik D5, wybrałbym opcję z manualną skrzynią biegów, pewnie szybciej przyspiesza, ogólnie jestem zwolennikiem manuali.

    Odpowiedz
  2. Waldemar Florkowski

    Wbrew pozorom przyspieszenie wcale nie jest jakieś „gigantycznie” lepsze. Tylko o 0,2 s. Jednak spalanie jest przy skrzyni manualnej mniejsze o prawie 2 litry. Dla maniaka manuali nie widzę innego rozwiązania :)

    Odpowiedz
  3. Waldemar Florkowski

    Tzn, nawet rozmawiałem w tej sprawie z centralą Volvo, przeszkoda była ustawiona pod kątem i to mogło wpłynąć na jeden z pomiarów. Ogólnie system działa i jest elementem standardowym wszystkich Volvo XC60.
    Niedługo znów go przetestuję ale w S60 T6 :)

    Odpowiedz
  4. Waldemar Florkowski

    Nie nie nie… tu akurat wszystkie warunki były spełnione, nawet podczas próby poza autem na fotelu kierowcy proforma znajdowało się obciążenie.

    Odpowiedz
  5. Tomasz

    Byłem zdecydowany na zakup Mazdy CX5 jednak po jeździe próbnej XC60 radykalnie zmieniłem zdanie, Teraz skreślam kreski na ścianie czekając do połowy maja na dostawę samochodu – co prawda z silnikiem D4 AWD (181 KM), ale i tak uważam, że to był najlepszy wybór z branych pod uwagę SUV.

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.