Przyznam, że czekam z niecierpliwością na możliwość przetestowania najmniejszego dostępnego modelu hybrydowego w Polsce.
Co ciekawe jeszcze nie testowałem wersji z konwencjonalną jednostką napędową, lecz hybrydowa ma szczególne miejsce, ponieważ patrząc na dane techniczne zestawione z ceną wróżę jej duży sukces.

Czy modele hybrydowe to przyszłość ?!

Nie! Hybryda to swojego rodzaju pół środek, który ma za wszelką cenę pokazać jak modele mogą być ekologiczne, a przede wszystkim ekonomiczne – gdyż to się stało bardziej trendy niż bezpieczeństwo.
Również silniki stricte elektryczne, nie zawojowały rynku, głównie ze względu na cenę, a przede wszystkim na zasięg i infrastrukturę.

Dlatego jakby nie patrzyć po modelu Prius i Auris przyszła pora na segment „B” i stworzenie hybrydy w klasie miejskiej – i jakby na to nie patrzeć, wróżę temu modelowi sukces sprzedażowy!
I tu ukłony dla dystrybutora i cenę szytą na miarę ponieważ 65000 PLN (wersja Terra) to dla propagatorów ekologii wręcz okazja stulecia! Yaris jest o 45% tańszy od model Prius – którego design cały czas się przegryza na rynku.

Natomiast odmiana diesla kosztuje 8 tys. PLN mniej, ale w tym egzemplarzu nie pomachają nam zieloni siedzący na drzewach w Dolnie Rospudy.
Choć za 65000 PLN kupimy dobrze wyposażonego Aurisa, to spalanie w mieście rzędu 3,1 l/100km i 5-cio letnia gwarancja mogą być niesamowitym wabikiem!

2 komentarze

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.