Motoryzacja biegnie w zastraszającym tempie, 
coś co było ewenementem jeszcze rok temu dziś już nie dziwi wcale…


Tak również jest z silnikami samochodowymi kiedyś standardem było, ze silnik 1.4 8V posiadał około 75 KM, gdy pojawiły się jednostki 16 zaworowe ta wartość urosła do 90-95 KM.. 
Dziś to wygląda zupełnie inaczej silnik 1.4 przeżywa swoja drugą młodość i jak pokazuje koncern VW potrafi z niego wycisnąć 160 KM!
Wszystko dzięki zastosowaniu turbosprężarki! Niby tak nie wiele a ile szczęścia z jazdy, jednak to szczęście jest niepozorne…

Dlaczego tak się dzieje?
Otóż drastyczne normy emisji spalin (jesteśmy w trakcie wdrażania normy EURO V) sprawiły, że większość jednostek dostępnych na rynku polskim nie spełnia wymogów emisji,stąd bazowanie na coraz mniejszych pojemnościach…
Ale jest i drugi aspekt tego tematu, dzięki takiej możliwości jesteśmy w stanie na przykładzie Citroena pokazać, że w ąłtwy sposób można wyeliminować, część silników z gamy bazując na jednym np. 1.6 VTI ma bazową moc 122 KM, w wersji THP (turbo dowałdowanej) już 155 KM, natomiast w najmocniejszej odmianie – przeprogramowanie komputerowe już 200 KM, czyli w łatwy sposób można zapełnić całą paletę silnikową C5 jedną jednostką. Analogiczne przypadki są również w innych markach.


Jednak, każdy kij ma dwa końce, tak również, jest i w tym przypadku, drastyczne zwiększanie mocy i tzw. wyżyłowanie jednostek sprawia, że cierpi na tym ich żywotność, dosyć mocno już przekonał się o tym VW szczególnie przy jednostce 1.4 TSI 160 KM, gdzie koło dwumasowe, które powinno być wiecznym elementem , często nie wytrzymuje przebiegu rzędu 60-80 tyś km.

Kolejnym aspektem tych jednostek jest paliwożerność, tu prym wiedzie TCE w Renault. Czy to normalne by jednostka 1.4 TCE 130 KM spalała w mieście około 11-12 litrów?!
Trochę dużo.. pamiętajmy, ze ta moc jest tylko pozorna, mała pojemność, nie zastąpi nam jednostki 2.0 i to czuć na każdym kroku, elastyczność poprawia głownie turbo.
A propos turbo, jego żywotność, przy ostrzejszym traktowaniu auta również może być zagrożona, mała pojemność, większa turbina, która musi wykazać się efektywnością minimum 70% od mocy bazowej, bardzo obciąża silnik.
Można dywagować na ten temat cały czas… ale dopóki nie zobaczę pierwszego TSI/TCE/HTP itd z przebeigiem minimum 200 tyś km i książką serwisową – nie uwierzę !

2 komentarze

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.