Jesteśmy niereformowalni… czasami jak małe dziecko, które kilka razy mimo, że wie iż nie może podchodzi i grzebie patyczkiem  w czymś przypominającym kawałek brudnej pianki uszczelniającej… a to nie pianka ;)

Tyle razy w telewizji ostrzega się, że zwierząt nie powinno się samych zostawiać w aucie a tym bardziej w taki upał. I jakie wnioski? Przetaczająca się fala upałów przez Polskę nie pozostawia złudzeń ponieważ codziennie pojawiają się kolejne przypadki bezmyślności i skrajnej nieodpowiedzialności – kolejny zwierzak zostawiony w saunie! Przecież w nagrzanym aucie, wewnątrz panuje temperatura ponad 50 stopni,  nie jest tak chłodno jak jedziemy z włączoną klimatyzacją. A jednak!

 

I dlatego długo szukałem umocowań prawnych i utwierdziłem się w przekonaniu, że jest na to metoda i można ją stosować, może to oduczy bezmyślnych właścicieli, którzy tak na co dzień kochają swoje czworonogi!

pies w aucie

Otóż jeżeli w pobliżu nie ma właściciela, a panuje upadł – jest to tzw. stan wyższej konieczności i można zbić „przysłowiową szybkę”. Czy grożą nam sankcje? NIE! Ponieważ było to w wyższym celu (ratowanie życia) i nawet gdyby „poszkodowany” właściciel chciał od nas domagać się odszkodowania na drodze sądowej szanse są takie jak wojna Togo z USA.

 

Przepisy ustawy o ochronie zwierząt mówią jasno: za narażenie życia zwierzęcia grozi do 2 lat więzienia.

 

Pamiętajmy jedynie, że zwierzę może w tej nienaturalnej sytuacji być dodatkowo poddenerwowane i  trzeba być niezwykle ostrożnym, ale klarowność przepisów utwierdziła  mnie w jedynym i słusznym przekonaniu jak reagować na takie sytuacje.

 

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.