I stało się, jedno ogłoszenie, szybkie przemyślenie i jadę obejrzeć autko !
Na szczęście nie było daleko – wyjaśniam już na początku jak ta historia się skończyła…
Padło dziś na Renault Velsatis, cóż czasami chyba lubię odmienność, ale najbardziej za tym autem przemawiał przebieg, niespełna 40 tyś km !


Szybkie spojrzenie, potwierdzało słowa właściciela : przyjedź Pan na pewno będziesz zadowolony, to super autko, w rewelacyjnym stanie, bezwypadkowe, po prostu idealne !


Jednak chyba czasami lepiej jest zostać dalej by nie burzyć mitu… cóż zacznę od początku, wsiadłem do auta, rzeczywiście, było czuć ten niski przebieg, w środku pachniało nowością, wszystko świetnie spasowane, w idealnym salonowym stanie… więc postanowiłem przejść się na spacer i obejrzeć auto z innych stron.
Pod maską, podłużnice całe, nie ruszone, kielichy również, wszystko suche, nowością oddychające, ale stop.. dlaczego ktoś luzował śruby od maski (brak warstwy lakieru), cóż szybka analiza, spojrzałem na szybę, dziwne, że szyba była wyprodukowana 2 lata później niż auto – spojrzenie na właściciela – unikanie wzroku..
Ale szyba to rzecz względna może, każdemu kamyczek odprysnąć i ją uszkodzić – co wyjaśniało zdejmowaną maskę..
Ten incydent z szybą wzmocnił moją czujność, postanowiłem bardziej uważnie obserwować auto, mina właściciela na widok profesjonalnego miernika lakieru bezcenna – tym bardziej, ze byłem przygotowany na to, że część elementów tego auta jak drzwi czy maska są aluminiowe – więc i taki miernik zabrałem…


O zgrozo… poczynając od tylnego prawego nadkola przez, próg, drzwi tylne i przednie, ciągnął się wielki płat substancji wyrównującej, a miernik w dwóch miejscach zgubił skalę – przyznam, że jest wyskalowany aż do 1100 mikrometrów !! Dla niedoświadczonych – brzmi to jak 5 kg szpachli..
Pomyślałem, cóż może zdarzyć się powierzchowna kolizja, ale gdy zupełnie przypadkiem chwyciłem słupek A miernikiem – zrozumiałem, że tu szpachla gra pierwsze skrzypce..
Na pocieszenie dodam, że po drugiej stronie było lekko lepiej, ale również, rządziło tam królestwo szpachli!


Szybkie pytanie do właściciela.. WTF ?
Szybka odpowiedź : teraz nie ma aut nie uszkodzonych
Kolejne pytanie : ale z tak mikrym przebiegiem ?
Szybka odpowiedź : Idealne są w salonie
Ostatnie pytanie pogrążające : dlaczego w aukcji zaznaczył Pan bezwypadkowy ?
Szybka reakcja : Właściciel postanowił, zamknąć auto i grzecznie powiedzieć do widzenia !


Śmieszą mnie takie sytuacje, gdyż ciągłe pokazują, że sezon na frajera trwa, pewnie jutro, ktoś bez miernika pojedzie do tego Pana i na piękne oczy, kupi ten samochód, dziękując mu za super transakcję życia!
Jestem ciekawy, czy tam są poduszki ?!

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.