Spotkałem wczoraj znajomego na parkingu pod jednym z łódzkich marketów, krótka rozmowa, wymiana zdań, zapytań „jak tam? co tam?” aż do momentu gdy zapragnął pokazać mi co włożył do swojego Peugeota 206 (obstawiam rocznik około 2000 – nie śmiałem już pytać po tym co zobaczyłem..


Podszedł do auta, a mnie ustawił przed maską – pomyślałem sobie „jest coś na rzeczy, może jakieś fajerwerki?” ale nie – on miał dla mnie zupełnie inną niespodziankę.
Jednym ruchem przełącznika postanowił mnie otumanić i oślepić – przyznam się szczerze, że nie spodziewałem się takiego przebiegu zdarzeń. 
Po kilku chwilach gdy doszedłem do siebie, zrozumiałem, że ten eksperyment miał na celu pokazanie mi, że teraz jego auto nie będzie świeciło normalnym światłem, tylko wyprodukowanym przez chińskie rączki dzieci za miskę ryżu – pseudo xenonem, który ma tyle wspólnego z oryginalnym co starość i wiecznie młody Krzysztof Ibisz.




Lecz nadal nie rozumiałem jednego – jego szczerzącej miny,która w domyśle miała przekazać mi „zobacz jaki jestem trendy i mam swoje prywatne 2 xenony”. 


Pomyślałem ufff całe szczęście, że mieszkamy w dwóch różnych krańcach miasta i nie będę musiał natykać się na jego świecidełkowate auto zbyt często, dzięki czemu nie narażę się po raz kolejny na traumatyczne przeżycie, przez które będę miał lęki i moczopędne zachcianki nocą.


Pomijam fakt, że za to oczoje… lampeczki grozi mandat i zabranie dowodu, bo jak widać wszystkich f”U”nów tuningu to nie odstrasza, którzy montują je do swoich leciwych Golfów „dwójeczek” 1.4 z gazem!
Lecz zastanawia mnie inny fakt, czy gdy ktoś błagalnie mryga mu światłami, nie daje mu do myślenia, że założył sobie coś co powinno być najwyżej lampką w garażu lub komórce.
Ale wredność moja tego dnia nie była jeszcze wyczerpana do końca, zostawiłem sobie drobny limit by zadać magiczne pytanie „czy ten zestaw ma homologację?” odpowiedź padła twierdząca.
Cóż nie wyprowadzałem z błędu, gdyż zapłacił za ten zestaw całe 200 PLN, a tą całą homologację mógłbym użyć w toalecie – niestety nie zrobię tego, gdyż nie jest tak miękka jak papier trzywarstwowy.


Gdzie tu sens , gdzie tu logika – reflektory, które nie są przystosowane do takiego światła, światła które nie są przystosowane do takich reflektorów, gdzie spryskiwacze? gdzie czujnik samopoziomowania? 
Jak widać ktoś o tym zapomniał, baaa przecież to nie jest technicznie wykonalne!
I same xenony z przetwornicami, skoro u nas kosztują jak patrzę teraz na allegro około 150 PLN + wysyłka.. to koszt ich produkcji ile wynosi 3-4$?
PS. Krzychu zdejmij to!



NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.