Fakt – często jeżdżę autostradą A2 [odcinek Łódź-Warszawa], minimum raz w tygodniu. Nie ukrywajmy, te 91 km znacząco udrożniły ruch na tym odcinku ponieważ jazda przez Łowicz – Sochaczew – Błonie kończyła się zazwyczaj dość dużymi korkami w Sochaczewie i Błoniach, natomiast przejazd przez Rawę Mazowiecką i tzw. „gierkówkę” niby znacznie płynniejszy jednak horror w postaci długiego postoju czekał w Jankach.

 

Dlatego zawsze wybierałem trasę krajoznawczą : Łyszkowice – Bełchów – Nieborów – Bolimów itd, jednak nigdy nie udało mi się w miarę zgodnie z przepisami dojechać do Warszawy w czasie poniżej 2 godzin. [swoją drogą polecam tę trasę ponieważ jest niezwykle barwna].

 

Autostrada przyszła mi z pomocą i choć nadal nie jest to pełnoprawna droga szybkiego ruchu przez wiele ograniczeń prędkości i zwężeń, czas dojazdu znacząco się skrócił – nawet o połowę.

 

suszark na autostradzie

 

Gdy 2 tygodnie temu podróżowałem do Warszawy po prawej stronie ujrzałem radiowóz i policjanta z suszarką, ale potraktowałem to jako testy/dowcip. Bo w jakim kraju policjant na autostradzie zaprasza ludzi na prawą stronę…

Fakt, faktem zapomniałem o tym przypadku, lecz gdy jedna z gazet w ostatnim tygodniu przypomniała sprawę doznałem olśnienia….

 

moto-opinie.COM radzą : zawsze jestem za poprawą bezpieczeństwa, bo to o nasze życie chodzi. Jednak czy ściąganie auta na prawą stronę ma w sobie jakkolwiek znamiona mające wpłynąć na kierowców?! – Chyba nie.. Mam mieszane uczucia…

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.