Gdy kilka miesięcy temu rozmawiałem z Robertem Burneiką przez telefon, pod koniec rozmowy wpadł mi do głowy pomysł, by rzucić mu wyzwanie i zaproponować hardkorową przejażdżkę autem które zmotoryzowało Polskę, a w połączeniu z gabarytami kulturysty mogło to dać ciekawy efekt – zgodził się bez wahania!

Ta myśl we mnie dojrzewała dobrych kilka miesięcy i tak trafiłem do Mateusza, właściciela największej w Polsce kolekcji Fiatów 126p, w jego rękach obecnie znajdują się 44 popularne maluchy [więcej o kolekcji : link].

 

Wspólnie wybraliśmy dla Roberta unikatowy egzemplarz – jeden z najstarszych jak nie najstarszy 126p z 1973 roku, tak na dobrą sprawę z pierwszego roku seryjnej produkcji, z oznaczeniem „p” – na Polskę, oraz włoskim silnikiem 594 cm3 – unikat!

Auto wizualnie wyglądało jakby ząb czasu zatrzymał się w 1973 roku, wszystko było skompletowane zgodnie ze stanem fabrycznym i… czekało na Hardkorowego Koksa!

Punktualnie w południe 1 marca umówiliśmy się z Robertem w Zgierzu, wpadł do nas by poznać smak polskiej motoryzacji, tym bardziej, że jest wielkim fanem 4 kółek, szczególnie z tylnym napędem i mocą powyżej 400 KM.

Dlatego zabytkowy Fiat, przekornie idealnie pasował do tego zadania, moc 20 razy mniejsza, miejsca 3 razy mniej i należało się cofnąć o 40 lat!

W pierwszej kolejności przygotowaliśmy dla Roberta bojowe, zadanie – chcieliśmy sprawdzić czy jest w stanie unieść „malucha” z przodu do góry. Koksa nie trzeba było długo namawiać, ponieważ powiedział, że jest to idealny element jego rozgrzewki. Co prawda bez „stejka” ale dał radę.

Następnie przystąpiliśmy do właściwego testu, czyli procedury wsiadania, odpalania [pamiętajmy, że pierwsze wersje Fiata 126p odpalane były z linki], jak i samej jazdy.

A potem, już tylko była jazda, jazda i jazda!

 

 

Zapraszamy do obejrzenia materiału wideo :

 

 

Jak widać „na załączonym obrazku” Robert sprostał zadaniu, faktycznie byłoby mu znacznie bardziej wygodnie bez fotela kierowcy, jednak nie widziałbym go za kierownicą podczas wypadu na wczasy do Bułgarii :)

 

 DANE TECHNICZNE : 

Rok produkcji – 1973
Miejsce produkcji – Polska z włoskich części (licencja Fiat)
Silnik – 2 cylindrowy, chłodzony powietrzem
Pojemność skokowa – 594 cm3
Moc – 23 KM / 4800 obr./min.
V Max – ok. 105 km/h

Koła – tarczowe, z obręczami 4.00×12″

Ogumienie – opony promirniowe 135 SR-12 z dętkami
Ciśnienie w ogumieniu – przód: 0,137 MPa (1,4 kG/cm2)
tył: 0,196 MPa (2,0 kG/cm2)
Przekładnia kierownicza – ślimakowa, o przełożeniu 2:26

Masa samochodu – 580 kg
Pojemność zbiornika paliwa – 21 l
Pojemność miski olejowej – 2,5 l

Wymiary (dł./szer./wys.) – 3054/1377/1335 [mm]

 

 

moto-opinie.COM z podsumowaniem : to była hardcorowa sobota, Robert oczywiście sprostał zadaniu i mimo że zazwyczaj jeździ samochodami z automatyczną skrzynią biegów pokazał, że jazdy z manualem się nie zapomina! Spojrzenia osób postronnych bezcenne, wrażenia nie do opisania, zarówno z wizyty Roberta jak i obcowania z jednym z najstarszych Fiatów 126p jakie się zachowały na świecie, ten zapach we wnętrzu, nowe auta mogą już tylko „pozazdrościć”. Koksu, jeszcze raz wielkie dzięki za podjęcie wyzwania!

 

Zapraszam również wszystkich na stronę www.motoweteransalon.eu , by zobaczyć jak zakonserwowana rodzima motoryzacja ma się dobrze!

8 komentarzy

  1. Kasia Łódź

    Brawo chłopaki widzę, że pomysłów nie brakuje, fajny pomysł i gratulacje za zorganizowane tego wszystkiego bo pewnie nie było łatwo. Robert to super facet!

    Odpowiedz
  2. Dronu

    Jak widziałem zapowiedź na FB, spodziewałem się że Koksowi będzie znacznie trudniej wsiąść do malucha, sam pamietam mimo że mam tylko rozmiar XL, że nie było to takie proste.
    Ale jak widać mięśnie mięśniami, ale trochę gibkości ciała jeszcze pozostało.
    Fajny pomysł z tym całym wyzwanie, coś innego! brawo!

    Odpowiedz
  3. Waldemar Florkowski

    Dzięki za miłe słowo! Z Robertem było niezwykle wesoło, bardzo pozytywna osoba.

    Odpowiedz
  4. Janu

    Świetny pomysł na zaproszenie Koksa! Widać, że świetnie się bawił jeżdżąc Bobkiem :]

    Odpowiedz
  5. Zytek

    Świetny materiał, gratuluję pomysłu i zapału w organizacji, bo na pewno nie było to takie proste!

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.