Nie ma na świecie osoby, która by nie znała Volkswagena Golfa. Golfy są produkowane od 1974 roku, a więc mamy z nimi do czynienia już 41 lat. Osiem lat po premierze pierwszego modelu Volkswagen zaprezentował odmianę GTD, czyt. Golfa z najmocniejszym silnikiem diesla w ofercie.
Do tej pory każdy Golf GTD był hatchbackiem, jednak wraz z zaprezentowaniem VII generacji modelu to się zmieniło, od teraz poza hatchbackiem możemy również kupić Golfa GTD w odmianie kombi – Variant. Dzięki uprzejmości dealera VW Autoweber miałem okazję sprawdzić czy połączenie mocnego turbodiesla, nadwozia kombi i sportowej stylistyki ma sens.

 

Rodzinny w sportowym dresie

Golf Variant GTD od Golfa Varianta „normalnego” w wyglądzie zewnętrznym różni się niewiele. Tak naprawdę do zmian można zaliczyć przedni zderzak, który został delikatnie napompowany i wzbogacony został o 3 drapieżne pazury przy reflektorach przeciwmgielnych wykonanych w technologii LED. Atrapy inżynierowie zamienili z poziomych linii na strukturę w kształcie plastra miodu tak by podkreślić sportowe ambicje samochodu. Zwieńczeniem wszystkich przemian cywilnego Golfa jest dodanie na grillu emblematu GTD, dzięki temu wiemy jaki jest charakter pojazdu.

Patrząc na Golfa GTD z profilu dostrzeżemy przede wszystkim duże 10-ramienne 18 calowe aluminiowe felgi. Dopiero potem przeciętny Kowalski zauważy, że stoi przed nim nic innego jak rodzinne kombi z przyciemnianymi tylnymi szybami. Aby uwydatnić sportowe ambicje zostały zamontowane progi optycznie obniżające pojazd, a na błotnikach z przodu znajdziemy oznaczenie GTD. W naszej testowej wersji znajdowały się również napisy reklamujące auto, pod którymi znajdował się czerwony pasek ciągnący się przez całą długość drzwi. Nie byłoby tu nic niezwykłego gdyby nie fakt, że owy czerwony pasek zdecydowanie dodawał uroku Golfowi. Uważam, że dobrym posunięciem byłoby oferowanie opcjonalnie takiego paska w różnych wariantach kolorystycznych.

Tył pojazdu pozostawia mieszane uczucia, ponieważ nie znajdziemy tu zbyt dużo elementów wskazujących na sportowy charakter auta. Delikatne przemodelowanie zderzaka, dodanie małego dyfuzora, emblematu GTD i podwójnej, chromowanej końcówki układu wydechowego niewiele wnoszą do sprawy. Oczekiwałbym większego szaleństwa w kwestii wyglądu zderzaka, bardziej zadziornych linii, trochę większego dyfuzora. Niestety kombi ma uboższy wygląd w stosunku do hatchbacka, ponieważ nie znajdziemy tutaj w pełni LEDowych tylnych świateł. W ogóle. Nie ma ich nawet na liście opcjonalnego wyposażenia.

 

Szare wnętrze w kratkę

Wsiadając do środka nie poczujemy nagłego skoku adrenaliny. Pierwszy kontakt ze środkiem Golfa GTD nie budzi sportowych emocji.  Dzieje się tak, ponieważ zastosowano tutaj zbyt mało sportowych akcentów. Kierownica jest ta sama co w wersji GTI, tapicerka w kratkę jest pozbawiona czerwonych akcentów, a reszta wnętrza została przeszczepiona z mniej emocjonujących wersji. Gdyby na liście opcji znalazło się wnętrze z czerwonymi akcentami znanymi z wersji GTI wnętrze byłoby dużo bardziej żywe, wtedy każdy kontakt ze środkiem Golfa GTD podnosiłby adrenalinę, podobnie jak to ma miejsce u byka widzącego czerwoną płachtę. Podobnie jak w wersji z manualną skrzynią biegów, gałka skrzyni DSG mogłaby mieć kształt piłeczki golfowej.

Jednak nie ma co tak narzekać, wnętrze Golfa GTD ma też wiele zalet. Znajdziemy tu wygodne, dobrze trzymające kubełkowe fotele. Dzięki ergonomicznie ułożonym przyciskom nie musimy odrywać wzroku od drogi. Wnętrze Golfa to także bardzo dobrej jakości materiały. Jeżeli chodzi o ilość miejsca to nie znajdziemy go więcej w stosunku do hatchbacka, ba, wersja kombi ma nawet kilka milimetrów mniejszy rozstaw osi, ale jest to zupełnie nieodczuwalne. Za to Golf Variant posiada przepastny bagażnik o pojemności od 605 litrów przy rozłożonych fotelach do 1620 litrów gdy tylna kanapa jest złożona. Golf w końcu dogonił w tej kwestii swojego rodzinnego rywala – Skodę Octavię (610 litrów).

 

Para – buch! Koła – w ruch!…

…Najpierw – powoli – jak żółw – ociężale,

Ruszyła – maszyna – po szynach – ospale,

Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem,

I kręci się, kręci się koło za kołem,

I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,

I dudni, i stuka, łomoce i pędzi.

Fragment wiersza „Lokomotywa” Juliana Tuwima poniekąd obrazuje zmiany jakie zachodziły w Golfach GTD. Pierwszy Golf GTD miał pojemność 1.6, legitymował się mocą 69KM i przyspieszał od 0 do 100 km/h w 14 sekund. Dzisiejsze GTD oznacza pojemność 2.0, moc 184KM i przyspieszenie zależnie od nadwozia – 7,5s dla hatchbacka i 7,9s dla kombi.  Ten sam motor odpowiada za napęd Seata Leona FR TDI 184 i Skody Octavii RS TDI. Golf GTD sprawia wrażenie szybszego niż jest w rzeczywistości, a to wszystko dzięki szerokiemu momentowi obrotowemu, którym można się cieszyć nawet do niecałych 5 tysięcy obrotów… tak, do niecałych 5 tysięcy obrotów! W testowanym aucie znajdowała się 6-stopniowa skrzynia automatyczna DSG, która wykonuje wszystkie zachcianki kierowcy. Mamy tu nawet dostępne pełne wyłączenie systemu ESP przez co przy starcie spod świateł można włączyć system launch control. Auto w trybie SPORT pozostawało w ciągłej gotowości, na każdym biegu energicznie reagował na muśnięcie pedału gazu, a przy hamowaniu skrzynia zrzucała biegi i trzymała silnik na wysokich obrotach. W trybie SPORT poza ostrzejszym reagowaniem na poczynania kierowcy zmieniał się również dźwięk silnika na bardziej rasowy. Dźwięk był zapewne generowany przez tubę basową lub głośniki, ale skutecznie potrafił podnieść poziom adrenaliny i podtrzymywał uśmiech na twarzy.

Układ kierowniczy zastosowany w Golfie GTD jest bardzo dobrze zestrojony, każdy delikatny skręt kierownicą jest przenoszony na koła, tak więc kierowca wie wszystko co się w danym momencie dzieje z samochodem. Dość sztywne zawieszenie zapewnia świetne trzymanie się drogi w zakrętach, a ograniczaniem podsterowności zajmuje się system XDS, oznaczający nic innego jak blokadę mechanizmu różnicowego.

Użytkowanie Golfa GTD ma kilka plusów względem swojego brata GTI, a jest to przede wszystkim różnica w spalaniu. I jest to dość mocny argument przy wyborze Golfa, bowiem przy spokojnej jeździe w trybie ECO na trasie auto wypija tylko 5,5 litra na 100 km, a w mieście te wartości są średnio o 2-2,5 litra większe.

 

 

Moto-opinie radzą: Volkswagen Golf Variant GTD jest bardzo praktycznym i przede wszystkim szybkim autem. Ma całkiem niezły wygląd zewnętrzny, brakuje mu trochę wewnątrz, ale ile razy patrzymy na rodzaj tapicerki? Tutaj liczą się emocje i te emocje dostajemy.

Wysokoprężny silnik naprawdę daje radę. Szeroki moment obrotowy, przez co w końcu tryb S w DSG ma sens przy dieslu, no i to przyspieszenie, którym to można utrzeć nosa niejednemu przy sprincie spod świateł.

A to wszystko w przestronnym, rodzinnym nadwoziu kombi gdzie pełnię osiągów możemy wykorzystać i przy tym się świetnie bawić. Golfa GTD znajdziemy w salonie już od 129290 zł (ze skrzynią DSG).

PLUSY:
[+] elastyczny, dynamiczny, cichy i oszczędny silnik
[+] automatyczna skrzynia biegów DSG

[+] kubełkowe fotele z dobrym trzymaniem bocznym

[+] intuicyjny system nawigacji
[+] przepastny bagażnik

 

MINUSY:
[-] brak LEDowych świateł z tyłu
[-] brak w opcjach tapicerki z wersji GTI
[-] brak kamery parkowania w zestawie z nawigacją

DANE TECHNICZNE :
Silnik – diesel, turbo
– Pojemność skokowa – 1968 cm3,
– Maksymalna moc – 184 KM
– Maksymalny moment obrotowy – 380 Nm przy 1750 – 3250 obr./min
– Skrzynia biegów – automatyczna, 6-stopniowa
– Napęd – na przednią oś
Osiągi :
– Przyspieszenie 0 – 100 km/h (s) – 7,9
– Prędkość maksymalna – 229 km/h
Zużycie paliwa :
– Cykl miejski (l/100 km) – 5,7
– Cykl pozamiejski (l/100 km) – 4,3
– Cykl mieszany (l/100 km) – 4,8
– Pojemność zbiornika paliwa :  50 l.
Wymiary :
– Długość (mm) – 4575
– Wysokość (mm) – 1470
– Szerokość (mm) – 1799
– Rozstaw osi (mm) – 2631
Pojemność bagażnika : 605 – 1620 litrów
Masa (kg) :
– Masa własna pojazdu – 1495 kg
CENA WERSJI PODSTAWOWEJ: 129290 zł

CENA PREZENTOWANEGO EGZEMPLARZA: ok. 147800 zł

11 komentarzy

    • Narowski

      Ja wybrałbym R, ale akurat gustuję w innym segmencie ze względu na rodzinę :)
      Chociaż w perspektywie roku mimo wszystko różnice w spalaniu będa spore.
      W GTD widzę moment obrotowy na wysokim poziomie, musi dobrze w fotel wciskać :)

      Odpowiedz
    • Waldemar Florkowski

      Wszystko zależy od tego jakie masz potrzeby, czy sztywniejsze zawieszenie w modelu R będzie odpowiednie. Jeździłem jednym i drugim i mimo wszystko uważam, że są to samochody do zupełnie innego grona odbiorców.

      Odpowiedz
  1. Hrabia

    Mam zwidy – przed chwilą widziałem tego Golfa na filmie Moto Doradcy, te same tablice rejestracyjne.
    A co do samego auta, nawiązując do poprzednika akurat uważam, że wybrałbym Golfa R, bo wbrew pozorom 2.0 TSI 300 tak dużo nie pali, a daje o wiele lepsze osiągi, ma lepsze zawieszenie i nie ukrywajmy nawet przy tym stonowanym wyglądzie mimo wszystko bardziej się wyróżnia.
    Podoba mi się w tym białym kolorze, acz ostry czerwony tak jak w Alltracku też nie byłby zły.

    Odpowiedz
  2. mmm

    Samochod tylko dla zagorzałych fanboyów, 1.4 tsi – osiagi prawie takie same a za roznice w cenie mamy golfa 1.2.

    Odpowiedz
  3. Mat

    Nie myślałeś (pewnie myślałeś;) o robieniu testów tych aut w formie krótkiego wideo? Nie takie długie testy jakie robi Zachar czy Jazdy próbne, ale takie bardziej prezentacje aut, z pokazaniem kilku ciekawych szczegółów. Coś jak Telegraph Cars lub Carbuyer. Krótko, zwięźle. Kilka słów o aucie na postoju, potem w trakcie jazdy, nawet bez kosztownych przebitek podczas jazdy z zewnątrz. W odróżnieniu prezentowałbyś ciekawe auta, a nie każde cztery kółka.

    Odpowiedz
  4. Czareek

    super autko, szkoda ze golf tak źle się kojarzy trochę:) Ej znacie może płyny Max Master? bo jest konkurs i myślę czy warto

    Odpowiedz
  5. Robert

    Bardzo interesujący samochód. Mój znajomy rozważa zakup tego modelu i koniecznie muszę podesłać mu ten artykuł, bo znajdzie w nim wiele cennych wiadomości:)

    Odpowiedz
  6. mam auto na rope ;D

    ktoś wie jakie są najczęstsze usterki silnika GTD w Mk7? …nie wiem czy można bezpiecznie zainwestować w zakup…poprzednio miałem A3 2.0 TDI …studnia bez dna…

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.